Nieuchronna katastrofa? Niekoniecznie

Na konferencji, która odbyła się we Wrocławiu 12 września, padły przykłady konkretnych sposobów zaradzenia kryzysowi demograficznemu.

– Nie po to tylko się tu dziś spotkaliśmy, by powiedzieć, jak jest źle. Polska może sobie z tym problemem poradzić – podkreślał organizator konferencji, europoseł Dawid Jackiewicz, po zarysowaniu dramatycznej sytuacji demograficznej w kraju (według wszelkich prognoz, w 2060 r. z obecnych prawie 39 mln obywateli Polski, populacja spadnie do 32 mln).

Jako przykład sukcesu w tej dziedzinie podał m.in. Meksyk, w którym od 1915 r. do dnia dzisiejszego ilość mieszkańców wzrosła o 500 procent, a także Estonię czy miasto Drezno, obecnie mające największy wskaźnik dzietności w Niemczech.

W 1950 r. i Polska i Meksyk miały po 25 mln mieszkańców, dziś Meksyk ma 117 mln. – Chcielibyśmy, by owocem naszego spotkania była realizacja we Wrocławiu konkretnego programu – zaznaczył.

Teresa Kapela – współzałożycielka Związku Dużych Rodzin 3 Plus (partnera merytorycznego konferencji), zaangażowana w wymianę doświadczeń z federacjami organizacji rodzinnych z różnych krajów – mówiła m.in. o sile tkwiącej w stowarzyszeniach rodzinnych i ich federacjach. W wielu krajach podejmują one działania także w kwestii ustrojowej, politycznej.

Wśród cennych rozwiązań prorodzinnych w poszczególnych krajach wskazała m.in. na funkcjonujące we Francji alokacje finansowe, przysługujące rodzinom z co najmniej dwójką dzieci. – „Alokacja” brzmi inaczej niż „zasiłek”. Jest to przekierowanie pieniędzy z racji ważnej funkcji pełnionej przez rodziców – podkreśliła, wspominając o rozbudowanym systemie różnych ulg w poszczególnych krajach. W Dreznie na wielki skok dzietności miał wpływ stosunkowo niewielki dodatek, wielkości ok. 100 euro miesięcznie.

Nieuchronna katastrofa? Niekoniecznie   Agata Combik /Foto Gość Szymon Wytykowski mówił o programach wsparcia rodziny we Wrocławiu O konkretnych rozwiązaniach wprowadzanych w Nysie, opowiedział burmistrz tego miasta, Kordian Kolbiarz. Impulsem do działania była dramatyczna sytuacja demokratyczna w regionie.

– W ostatnich latach wyjechało 10 proc. mieszkańców w wieku od 18 do 44 lat – mówił. Wśród środków zaradczych planowane jest wprowadzenie od nowego roku bonu wychowawczego, zaproponowanego także przez Związek Dużych Rodzin 3 Plus. Chodzi o kwotę 500 zł miesięcznie, przyznawaną rodzicom dzieci do lat 6 – rodzicom, z których przynajmniej jedno pracuje.

Szymon Wytykowski, prezes Wielkopolskiego Oddziału Związku Dużych Rodzin 3 Plus, ojciec siódemki dzieci, dzielił się doświadczeniami rozwiązań prorodzinnych wprowadzonych w Poznaniu. Chodzi m.in. o poważne ulgi komunikacyjne, Program Poznań PRO Rodzina – a w jego ramach m.in. Karta Rodziny Dużej, dająca prawo do wielu zniżek w różnych instytucjach, starania o to, by duże rodziny miały realny wpływ na kształt i realizację prorodzinnej polityki miasta (co ułatwia m.in. funkcja Pełnomocnika Prezydenta Miasta ds., Rodzin Wielodzietnych).

Obecni na spotkaniu wrocławianie podkreślają, że funkcjonująca we Wrocławiu od 2005 r. Karta Dużej Rodziny dawno już przestała być wystarczającym rozwiązaniem. Wrocławskie Koło Związku Dużych Rodzin 3 Plus chce dążyć do tego, by rozwój rodziny przestał być przypisywany jedynie do pomocy społecznej, ale został wpisany do strategii miasta.

Spotkanie zwieńczył panel ekspercki, moderowany przez radnego Marcina Krzyżanowskiego, w którym prócz prelegentów udział wzięli także Paweł Siciński – członek Zarządu Związku Dużych Rodzin 3 Plus – oraz Marek Kośny  z Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Stanisław_Miłosz
    13.09.2015 16:17

    Jeśli się chce uratować Polskę, to trzeba zmienić myślenie. Nie mówić o zasiłkach i łaskawej jałmużnie, a o inwestycji. Inwestycji w przyszłość. Odrzucić myślenie ulgami, które są i będą niedostępne dla bezrobotnych (bo niby z czego sobie "odliczą"?), a dla ubogich na śmieciówkach i mało zarabiających (czyli podstawowej masy "tworzącej" podatki od konsumpcji) będą iluzoryczne, Ulgi jak praktyka lat pokazuje są też polem nadużyć, a ich skuteczność w krajach, gdzie je stosowano, wątpliwa (p. Francja, gdzie najlepiej mnożą się imigranci na socjalu).

    W kogo inwestować? Przede wszystkim w tych bezrobotnych i ubogich. Oni są najbardziej skłonni się rodzinnie "rozwijać".

     

    Trzeba jak w biznesie: Inwestuję - by zarobić. I być w tym konsekwentnym. Przez dziesięciolecia.
    Nie: Sorry, teraz to nam się "odmieniło", teraz nas "chwilowo" nie stać. Ale za rok, za dwa, to ho, ho!, Cuda na kiju wam obiecamy. Tylko bądźcie cierpliwi i kolejny raz nas wybierzcie.

     

    I dlatego taki program odbudowy trzeba wpisać  do konstytucji. By się nie "odmieniało". By nie był przedmiotem politykierskich gier o władzę. Bo tylko trwałość

     

    Jak w szczegółach? Przecież mamy mądre głowy. Ale przede wszystkim - sprawiedliwie. Ci na których więcej stać, dają większy "wsad". I ma to być realna, a nie udawana inwestycja. Jak, za ptzeproszeniem, niedawne "pakiety" autorstwa rządzącej koalicji.

    39
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie... Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
2°C Poniedziałek
dzień
3°C Poniedziałek
wieczór
1°C Wtorek
noc
0°C Wtorek
rano
wiecej »