Partia Ryszarda Petru chyba "poszukuje tożsamości". Mało nowoczesnej.
W czwartek odbyło się w Sejmie głosowanie nad nowelizacją ustawy o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Zmiany w ustawie rozszerzają listę obiektów użyteczności publicznej, które nie będą mogły nosić nazw propagujących komunizm czy inny ustrój totalitarny. Dotyczy to także szkół. Nowelizacja stwarza też mechanizmy prawne pozwalające usuwać np. pomniki gloryfikujące komunizm.
408 posłów głosowało za ustawą – w tym wszyscy posłowie PiS, PO i Kukiz’15. Ciekawostką było głosowanie posłów Nowoczesnej. „Za” było tylko 7 posłów tej partii: Barbara Dolniak, Zbigniew Gryglas, Paulina Hennig-Kloska, Ewa Lieder, Paweł Pudłowski, Joanna Scheuring-Wielgus i Mirosław Suchoń. Na siedmiu posłów, którzy się sprzeciwili, aż pięcioro było z Nowoczesnej. Byli to: Kamila Gasiuk-Pihowicz, Jerzy Meysztowicz, Krzysztof Mieszkowski, Joanna Schmidt i Adam Szłapka. Także wśród 15 wstrzymujących się od głosu posłów, 12 było z Nowoczesnej: Michał Jaros, Paweł Kobyliński, Radosław Lubczyk, Katarzyna Lubnauer, Piotr Misiło, Mirosław Pampuch, Monika Rosa, Marek Ruciński, Marek Sowa, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski i Witold Zembaczyński. Ryszard Petru nie głosował.
Junta twierdzi, że od początku roku w kraju trwa proces demokratyzacji.
Zapewnił też, wojna prawie się skończyła, a USA otrzymają irańskie zapasy wzbogaconego uranu.
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.