Prokuratura Los Angeles zwróciła się w piątek do sądu o odrzucenie wniosku amerykańskich adwokatów Romana Polańskiego, by wyrok na niego wydano zaocznie.
W dokumentach złożonych w sądzie w Los Angeles zastępca prokuratora okręgowego David Walgren wskazuje, że uporczywe odmawianie przez Polańskiego powrotu do Stanów Zjednoczonych w celu stanięcia przed wymiarem sprawiedliwości jest "absolutnie niedopuszczalne".
"Pan Polański ma obowiązek stanięcia przed sądem(...) to jest uciekinier" - napisał Walgren we wniosku do sędziego Petera Espinozy.
"Nie należy, a nawet nie wolno dopuścić do tego, by podsądny dyktował temu czy jakiemukolwiek innemu sądowi, na jakich warunkach ma się odbywać rozprawa" - zaznaczył prokurator, podkreślając, że Polańskiego nie można traktować inaczej tylko z tego powodu, że jest znaną osobą.
Sędzia wyda decyzję w tej sprawie 22 stycznia. Jeśli przychyli się do wniosku reżysera, nie będzie on musiał być obecny w sądzie.
Słynny reżyser przyznał się w 1978 roku do seksu z trzynastolatką, po czym zbiegł z USA przed wydaniem wyroku przez sąd. We wrześniu został aresztowany w Zurychu na mocy wydanego w 2005 roku międzynarodowego nakazu aresztowania. Obecnie przebywa w areszcie domowym w Szwajcarii w oczekiwaniu na orzeczenie w sprawie ewentualnej ekstradycji do USA.
To "największy pakiete umów międzynarodowych w najnowszej historii".
MRPiPS chce, by minimalne wynagrodzenie w 2027 r. wyniosło 4986 zł, a stawka godzinowa 32,60 zł.
Obszar kontrolowany przez Rosję zmniejszył się o 280 kilometrów kwadratowych.
Ale po zakończeniu negocjacji w sprawie mniejszości węgierskiej.