Jarosław Kaczyński przeciwko systemowi prezydenckiemu w Polsce

Otwarcie powiedziałem prezydentowi Andrzejowi Dudzie, iż nie widzę przesłanek do wprowadzenia systemu prezydenckiego - powiedział "Gazecie Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński. W jego ocenie taka zmiana mogłaby być "źródłem czegoś niedobrego". "Nie jesteśmy szaleńcami" - dodał.

Z inicjatywą przeprowadzenia referendum w sprawie zmian w konstytucji wyszedł prezydent Duda. Miałoby ono określić m.in. kierunek ewentualnych zmian modelu ustrojowego. We wcześniejszych wywiadach Andrzej Duda sugerował wzmocnienie roli prezydenta w nowej konstytucji.

"Zupełnie otwarcie powiedziałem panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, iż nie widzę żadnych przesłanek, przy ustabilizowanym systemie politycznym, do tego, by wprowadzić w Polsce system prezydencki, który zawsze tworzy ryzyko, iż osoba bez odpowiedniego doświadczenia politycznego, bez umiejętności, a czasem - może się tak zdarzyć, tylko proszę nie odnosić tego do pana Andrzeja Dudy - człowiek złej woli uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli" - powiedział prezes PiS w wywiadzie dla "GP".

Jak podkreślił Kaczyński, "między premierem, nawet premierem o uprawnieniach kanclerskich, a prezydentem jest ta różnica, że ci pierwsi podlegają kontroli parlamentu, własnej partii, a prezydent nie". "Z tego punktu widzenia system prezydencki zawsze będzie bardziej ryzykowny. Tym bardziej, że u nas nie ma - tak jak w Stanach Zjednoczonych - potężnych, z tradycjami, instytucji kontrolujących władzę prezydencką" - powiedział.

"Mój krytyczny stosunek do zwiększenia uprawnień prezydenta nie oznacza niechęci wobec zmiany konstytucji" - zaznaczył prezes PiS. Przyznał, że "jeśli mielibyśmy wzmacniać czyjeś uprawnienia w ustawie zasadniczej, to premiera w stronę uprawnień kanclerskich".

Pytany o to, czy będzie zgoda na referendum, Kaczyński odpowiedział, że zależy to "od bardzo wielu czynników". "Jednak na pewno nie będziemy jako partia mająca większość i rząd wzywać ludzi do tego, by poparli ryzykowną zmianę ustrojową, która w przyszłości może być źródłem czegoś niedobrego. Nie jesteśmy szaleńcami" - podkreślił.

"Niestety w dzisiejszych czasach zbyt często zdarza się tak, iż wybory prezydenckie przeradzają się w jakąś formę plebiscytu, w którym zwycięża nie odpowiedzialny polityk, lecz bardziej polityk celebryta. Przykład Francji pokazuje dobitnie, ile złego może się wydarzyć w wyniku takiej sytuacji" - zaznaczył.

Nawiązując do współpracy pomiędzy nim jako premierem a byłym prezydentem Lechem Kaczyńskim, prezes PiS stwierdził, że "w polskich warunkach możliwa jest umowa polityczna, co do podziału kompetencji, i to da się zrobić bez zmiany konstytucji". Przypomniał, że dominującą rolę w tamtych czasach w sprawach zagranicznych odgrywał prezydent.

"Oczywiście premier nie jest z nich wyłączony. Musi spotykać się, jeździć itd. Jednak dominującą rolę w moich czasach odgrywał ośrodek prezydencki. Na Rady Europejskie może jeździć też prezydent. Musi oczywiście uzgadniać stanowisko z rządem, lecz nic nie stoi na przeszkodzie, by otrzymał pełnomocnictwo i reprezentował kraj" - podkreślił.

W jego ocenie dzisiaj nie działa to w ten sposób i "prawdopodobnie jest to przyczyną napięć między rządem a prezydentem".

«« | « | 1 | » | »»
  • Fidel Castro
    04.10.2017 08:15
    Uff... co za ulga.Dobrze słyszeć, iż żaden polityk nie powinien mieć zbyt dużej władzy.Szczególnie od osoby która wykreowała prezydenta,powołała premiera wraz z rządem,zmieniła TK. Ma wpływ na prokuratorów i za chwilę na sędziów.Szczerze mówiąc,na razie mi to nie przeszkadza.Tylko po co obłudnie mowić: "....uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli" - powiedział prezes. A pana Prezesa to kontroluje kto ? Czyli tak jak na mojej ukochanej Kubie.Rządzi jedna osoba: "El Comandante". :)
  • Gosc
    04.10.2017 08:31
    Kaczyński ma w 100% racje. Ale nieprzychylni mu ludzie i tak nigdy nie przyznają tego że białe to białe a czarne to czarne.
  • czes
    04.10.2017 23:36
    "uzyska bardzo dużą władzę, i to bez realnej kontroli" - z całym szacunkiem, ale to zabawnie brzmi w jego ustach :)
  • gosc
    05.10.2017 15:24
    Jestem przeciw ustrojowi prezydenckiemu bo widzę, że rodacy którzy wybrali na prezydentow : TW Bolka, aparatczyka PZPR Kwaśniewskiego czy wreszcie związanego z WSI - Komorowskiego, nie wybierają najmądrzej -ulegając łatwo manipulacji czy chwilowym emocjom. Nie chcę więc wzmacniać władzy, która mogłaby sie dostać w niepowołane ręce. Racje ma J. Kaczyński.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    19°C Czwartek
    dzień
    20°C Czwartek
    wieczór
    16°C Piątek
    noc
    13°C Piątek
    rano
    wiecej »