Inaczej, ale czy lepiej ?

Władze samorządowe wybierzemy w tym roku inaczej. Nowy Kodeks wyborczy nie jest zamachem na demokrację, ale wszystkie wątpliwości będzie można rozstrzygnąć dopiero po wyborach przeprowadzonych według nowych zasad.

O potrzebie zmiany ordynacji wyborczej PiS mówiło już od 2014 r., kiedy okazało się, że na skutek nieprzejrzystych procedur oraz wadliwie przygotowanej karty do głosowania ponad 17 proc. głosów oddanych w wyborach do sejmików wojewódzkich było nieważnych. Największym beneficjentem tych nieprawidłowości zostało PSL, które nieoczekiwanie w sejmikach zdobyło ponad 23 proc. głosów, a więc znacznie więcej aniżeli w innych wyborach. Nie potwierdziły się jednak oskarżenia, że wybory były sfałszowane. Ale skala nieprawidłowości była tak duża, że zmiany były konieczne. Problem w tym, że PiS swój Kodeks wyborczy przygotowało w ostatniej chwili, bez konsultacji społecznych, a nawet bez dyskusji we własnym klubie parlamentarnym, choć w tym gronie jest sporo doświadczonych samorządowców. Efekt był taki, że na sali sejmowej wnioskodawcy musieli do własnego projektu zgłaszać liczne poprawki. Część błędów korygowano dopiero w Senacie.

Najważniejsze zmiany

Dla funkcjonowania samorządów najważniejszą zmianą jest wprowadzenie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Przepis ten zacznie obowiązywać dopiero od przyszłej kadencji. To oznacza, że wbrew początkowym zapowiedziom gwałtownej rewolucji nie będzie i spora część „starych” prezydentów i burmistrzów będzie mogła ubiegać się o nową kadencję. Przełomowe pod tym względem były już wybory w 2014 r., kiedy pod rządami starej ordynacji wymieniliśmy blisko połowę prezydentów miast (44 ze 108), sporą grupę burmistrzów (335 z 806) oraz wójtów (496 z 1565). Zasada kadencyjności nie wpłynie więc na przebieg najbliższych wyborów, uruchomi natomiast mechanizm systemowej zmiany w przyszłości. W tym kontekście dobrym rozwiązaniem jest przedłużenie kadencji do 5 lat. W ten sposób władze samorządowe mają szansę zrealizować duże projekty inwestycyjne.

Wielkie emocje wywołało skreślenie przez Sejm możliwości głosowania korespondencyjnego, co utrudniałoby wzięcie udziału w wyborach osobom niepełnosprawnym i starszym. Nawet zakładając, że prawdziwe były obawy PiS, że w czasie głosowania korespondencyjnego dochodziło do nadużyć, radykalizm tej propozycji wywołał liczne protesty oraz gniewną reakcję prezydenta Andrzeja Dudy. Ostatecznie Senat opowiedział się za przywróceniem możliwości głosowania korespondencyjnego, ale tylko dla osób niepełnosprawnych. W Senacie przywrócono także jednomandatowe okręgi wyborcze (JOW-y), jednak tylko w gminach do 20 tys. mieszkańców. Do tej pory ordynacja większościowa dotyczyła wszystkich gmin z wyjątkiem miast na prawach powiatu.

Nowi komisarze

Zmianie ulegnie sposób wyłaniania członków Państwowej Komisji Wyborczej (PKW) oraz jej rola w powoływaniu komisarzy wyborczych i szefa Krajowego Biura Wyborczego (KBW). Kadencja obecnej PKW wygaśnie po wyborach parlamentarnych w 2019 r. Zostanie ona obsadzona zgodnie z nowymi przepisami: siedmiu na dziewięciu jej członków ma być powoływanych przez Sejm, a nie – jak do tej pory – delegowanych przez Trybunał Konstytucyjny, Naczelny Sąd Administracyjny i Sąd Najwyższy. Istotne są także zmiany dotyczące komisarzy wyborczych. Dotąd byli nimi wyłącznie sędziowie wyznaczani przez PKW. Obecnie 100 kandydatów na komisarzy wyborczych oraz trzech kandydatów na szefa Krajowego Biura Wyborczego wytypuje i przedstawi PKW minister spraw wewnętrznych i administracji. Jeśli PKW nie powoła ich w określonym czasie, minister będzie mógł sam „niezwłocznie” powołać zarówno komisarza, jak i nowego szefa KBW. „W przypadku uzasadnionych zastrzeżeń”, zarówno wobec kandydatów na komisarzy wyborczych, jak i szefa KBW, PKW ma poinformować o tym niezwłocznie ministra spraw wewnętrznych, który wskaże nowych kandydatów. W przypadku szefa Krajowego Biura nowych kandydatów przedstawionych przez ministra ma być dwóch. Ta zmiana zaniepokoiła szefa PKW Wojciecha Hermelińskiego, który podczas debaty w Senacie wyraził obawę, czy kandydaci na komisarzy, których ma zgłaszać do PKW minister spraw wewnętrznych i administracji, będą dysponować odpowiednią wiedzą, doświadczeniem i kwalifikacjami. Sytuację, w której szef MSWiA przedstawia PKW trzech kandydatów na szefa KBW, Hermeliński porównał do możliwości kupującego samochód, którego kolor może sobie wybrać – pod warunkiem że... będzie czarny. Warto jednak dodać, że zaproponowane w tej nowelizacji rozwiązanie nie jest niczym nadzwyczajnym. W wielu krajach Unii Europejskiej właśnie agendy rządowe, m.in. MSW, odpowiadają za przygotowanie wyborów.

Znak X

Wiele kontrowersji wywołała definicja znaku „x” na karcie wyborczej. To sprawa o zasadniczym znaczeniu, gdyż właściwie zakreślony znak decyduje o prawidłowości oddanego głosu. PiS, wskazując na wiele przypadków w poprzednich wyborach, stwierdzało, że podczas liczenia głosów zdarzało się, iż przez umieszczenie dodatkowego znaku na karcie wyborczej unieważniano prawidłowo oddane głosy. Liczba nieważnych głosów oddanych podczas ostatnich wyborów samorządowych mogła skłaniać do przypuszczeń, że mylili się nie tylko wyborcy, lecz ktoś „poprawiał” wynik głosowania. Według obecnej definicji znak „x” na karcie do głosowania to „co najmniej dwie przecinające się linie”. „Dopisanie na karcie do głosowania dodatkowych numerów list i nazw lub nazwisk albo poczynienie innych znaków lub dopisków na karcie do głosowania, w tym w kratce lub poza nią, nie wpływa na ważność oddanego na niej głosu” – zapisano w ustawie. Istotą tego zapisu jest pragnienie zmniejszenia liczby głosów nieważnych, ale dopiero podczas wyborów będzie można zweryfikować, czy tak rzeczywiście się stanie.

Zmiany ordynacji wprowadzają także szereg rozwiązań wzmacniających obywatelską kontrolę nad samorządem. Jednym z jej przejawów jest obowiązkowe zapisanie budżetu obywatelskiego. Ważnym rozwiązaniem jest także inicjatywa uchwałodawcza w samorządach, która będzie przysługiwać wszystkim obywatelom. W gminie do 5 tys. mieszkańców z obywatelską inicjatywą uchwałodawczą może wystąpić co najmniej 100 osób, w gminie do 20 tys. – co najmniej 200, w gminie powyżej 20 tys. – co najmniej 300. W przypadku powiatu do 100 tys. mieszkańców inicjatywę ma co najmniej 300 osób, powyżej 100 tys. – 500. W województwie inicjatywę ma grupa co najmniej 1 tys. mieszkańców. Wzmocnione zostały także kompetencje kontrolne radnych, którzy w dowolnym momencie mogą sprawdzić stan finansów miasta oraz spółek, których udziałowcem jest gmina.

Można było inaczej

Najbliższe wybory będą ważne nie tylko dlatego, że ujawnią skalę rzeczywistego poparcia dla rządzących oraz opozycji, ale przede wszystkim wyłonią samorządy, które staną przed zupełnie innymi zadaniami aniżeli dotychczas. Kończy się czas wielkich inwestycji infrastrukturalnych, a większego znaczenia nabierze dbałość o stan przestrzeni publicznej, ośrodków rekreacyjnych czy transportu miejskiego. Premiowani będą samorządowcy potrafiący prowadzić systematyczny dialog z lokalnymi społecznościami. Będą dysponowali realną władzą i dużymi pieniędzmi, a więc istotna będzie także kontrola obywatelska. Niedobrze się stało, że PiS, przystępując do prac nad zmianami, zrezygnowało z próby porozumienia się na przykład ze środowiskami samorządowymi. Byłaby wówczas szansa na stworzenie projektu akceptowanego przez wiele podmiotów politycznych. Zdecydowano się na konfrontację, która w tym wypadku nie była ani uzasadniona, ani potrzebna. Debata parlamentarna była mało merytoryczna, za to pełna inwektyw i insynuacji ze strony opozycji, że zmieniając ordynację, PiS chce sobie zapewnić wygraną w wyborach samorządowych. Nie jest to prawda. Nowa ordynacja w niektórych przypadkach może poprawić szanse kandydatów PiS, np. przez zmianę granic okręgu wyborczego, ale nie wygra tej partii wyborów. O wyniku zadecydują głosy wyborców. Opozycja powinna się zmobilizować, jak zrobiło to PiS w czasie wyborów parlamentarnych, i stworzyć obywatelski nadzór nad przestrzeganiem wszystkich wyborczych procedur. Wiele będzie zależało od jej zdolności koalicyjnych, gdyż ordynacja wyraźnie preferuje silniejsze ugrupowania. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Sejm, który musi ustosunkować się do zmian naniesionych przez Senat. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    21°C Niedziela
    rano
    30°C Niedziela
    dzień
    31°C Niedziela
    wieczór
    26°C Poniedziałek
    noc
    wiecej »