Andrzej Bargiel i Janusz Gołąb oraz czterech pakistańskich tragarzy wysokościowych rozpoczęło w czwartek wspinaczkę na położoną w Karakorum górę K2 (8611 m). Dla 30-letniego Bargiela głównym celem jest wejście i zjazd na nartach z drugiego pod względem wysokości szczytu Ziemi.
Minionej niedzieli zakopiańczyk dokonał szybkiego rekonesansu - drogą zwaną Żebrem Abruzzi dotarł do wysokości ok. 7800 m i jeszcze tego samego dnia powrócił do bazy zjeżdżając kombinacją trzech dróg: Cesena, trawersu Messnera oraz polskiej Jerzego Kukuczki i Tadeusza Piotrowskiego.
Wyruszając w czwartek z bazy poinformował, że jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to w sobotę bladym świtem zaatakuje ponownie szczyt K2. Ubiegłoroczna próba zakończyła się bowiem niepowodzeniem.
"Wtedy zdecydowanie zawiodła pogoda. Chociaż mogłem wejść na szczyt, to zjazd ze względu na bezpieczeństwo był wykluczony" - przypomniał pochodzący z Łętowni koło Limanowej Bargiel.
Jego zdaniem nie do przecenienia jest też obsługa dronów. "Tym zajmuje się mój młodszy brat Bartek. Użył ich nie tylko do filmowania, ale także rekonesansu i... uratowania Ricka Allena" - dodał.
Brytyjczyk uległ niedawno wypadkowi podczas wspinaczki na Broad Peak (8051 m). Przez kilkadziesiąt godzin nieznany był jego los. Niektórzy przypuszczali, że wpadł do szczeliny. Znaczącą rolę w akcji ratunkowej i poszukiwawczej odegrał dron Bargiela, dzięki któremu udało się zlokalizować Allena. Brytyjczyk przyznał później, że na widok tego urządzenia poczuł ulgę i nadzieję na jego uratowanie.
Inne statki nadal nie mogą swobodnie żeglować - podkreślił przedstawiciel rządu Japonii.
Od początku 2026 roku odnotowano już ponad 2 tys. pożarów lasów.
Rząd: śmierć członków obrony cywilnej w nowym ataku Izraela, to zbrodnia wojenna
Surowe kary grożą turystkom z USA, które wypuściły do morza homary z restauracji.