Niekochane ojcostwo

Tatusiowie nie mają czasu dla dzieci? Każdy człowiek znajduje czas na to, co kocha.

Słyszymy o „rodzinach patchworkowych”, czyli „wielorodzinnych”, powstałych w wyniku rozwodów i wynikających z nich nowych konfiguracji partnerskich. Są tam mamy z „wujkami” i „ciocie” z ojcami, są dzieci z różnych związków, zdezorientowane co do swojej tożsamości i rodzinnej przynależności. Słyszymy też o konkubinatach, rodzinach niepełnych, a nawet o „rodzinach homoseksualnych”. Rola matki w tych układach, choć nadszarpnięta, wciąż pozostaje dość jasno określona: matka nosi dziecko w czasie ciąży, karmi je po urodzeniu, w pierwszym okresie jest przy nim prawie stale. Ale jaka w tym wszystkim ma być rola ojca? Kim staje się mężczyzna, któremu żona może powiedzieć: „W razie czego to jest jeszcze bank nasienia”?

Próby „zagospodarowania” ojców w kulturze feministycznej ograniczają się w gruncie rzeczy do sprowadzenia ich do roli zastępczych matek. Mają robić to samo co matki i najlepiej by było, gdyby po prostu byli matkami. Nawet w popularnej terminologii na określenie urlopu ojcowskiego pojawił się językowy koszmarek w postaci „urlopu ojcierzyńskiego” bądź „tacierzyńskiego”. Gdybyż tylko feministki mogły skutecznie nałożyć na mężczyzn przymus laktacyjny! Nieomal słychać pod adresem Boga pretensje feministek o to, że nie dał mężczyznom piersi, którymi mogliby karmić.

Wie mniej

„Miej szacunek dla siwych włosów” – mówiono kiedyś. Ten szacunek brał się z faktu, że człowiek starszy to był ktoś, kto wiedział więcej. Już z natury stawiało to ojca w korzystnej sytuacji – nawet gdy szwankował w innych dziedzinach, to jego autorytet budowało życiowe doświadczenie. On po prostu lepiej się znał. W obliczu błyskawicznych i coraz szybszych zmian technologicznych również ta reduta autorytetu padła: dziś w oczach ludzi młodych człowiek starszy to jest ten, który wie mniej. Nie zamieszcza zdjęć na Instagramie, nie wie co to Twitter, a nieraz nawet nie umie obsługiwać komputera. A jeśli nawet to wszystko ma i sobie z tym radzi, to za kilka lat nie nadąży. I gdy będzie chciał wykonać jakąś przerastającą go operację, będzie musiał prosić o pomoc młodych – którzy, oczywiście, będą nadążać. Pewnie nie będzie to duży problem dla tych, którzy mają dobre relacje z dziećmi, ale dla pozostałych będzie to kolejny kamyczek do ogródka pod tytułem „ojciec jest zbędny”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • jurek
    19.07.2019 10:21
    chyba jedyne interesujące zdanie w artykule to, ze "kazdy znajduje czas na to co kocha". Reszta to usprawiedliwianie egoizmu ojców (tych modelowych opisywanych tu) z punktu widzenia meskiego (chyba trochę szowinistycznego").
  • velario-new
    19.07.2019 13:19
    Kolejny artykuł z cyklu "kiedyś to było...". A ojcostwo nie jest kochane, bo - jak Pan Redaktor słusznie zauważył - stopniowo przestaje być potrzebne.
  • Z
    19.07.2019 13:45
    Jacy ci ojcowie biedni... i jak zwykle to wina tych złych kobiet...
  • pifpaf
    19.07.2019 17:41
    Artykuł pełen bzdur. Kiedyś w bogatych rodzinach dzieci wychowywały zatrudnione opiekunki i służące, a ojciec widywał je raz na jakiś czas. W rodzinach wiejskich dzieci było tak dużo i potrzebne były głównie do pracy na polu, więc też wątpię, żeby był czas na budowanie głębokich relacji z jakimkolwiek rodzicem. Kiedy matki nie pracowały zawodowo, ojcowie mieli wymówkę, żeby spychać na nie wszelkie obowiązki związane z wychowaniem - teraz coraz częściej spotkać można ojców, którzy angażują się w wychowanie na równi z matką. Sprzyjają temu także urlopy tacierzyńskie, a że dzieci jest w rodzinach mniej rodzice mogą im poświęcić więcej czasu. Coraz więcej mówi się o odpowiedzialnym rodzicielstwie i mam wrażenie, że nigdy nie było tak dobrze, jak jest teraz.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    17°C Poniedziałek
    noc
    14°C Poniedziałek
    rano
    21°C Poniedziałek
    dzień
    22°C Poniedziałek
    wieczór
    wiecej »