Izraelscy dyplomacji są niezadowoleni z - jak to oceniają - złych warunków płacowych, w związku z czym postanowili zaprotestować, przychodząc do pracy w dżinsach i sandałach - poinformował we wtorek anonimowo przedstawiciel izraelskiego MSZ.
"Od kilku dni pracownicy MSZ chodzą do pracy w dżinsach i sandałach, bez krawatu, żeby zaprotestować przeciwko niewystarczającym - w ich ocenie - uposażeniom" - powiedział agencji AFP pracownik MSZ.
Jak podały izraelskie media, konflikt miał już reperkusje na poziomie dyplomatycznym.
Podczas wizyty w Izraelu, kilku zagranicznych dostojników zostało - jak pisze AFP - bez uprzedzenia porzuconych przez kierowców ministerstwa. Dyplomatów musieli odbierać przedstawiciele ambasad ich własnych państw.
W poniedziałek wiceszef MSZ Danny Ajalon przybył, by przywitać przylatującego do Tel Awiwu szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa. Jednak wbrew protokołowi na miejscu nie zorganizowano żadnej ceremonii powitalnej.
Szef izraelskiej Rady Narodowej ds. Obrony Uzi Arad musiał przełożyć wizytę w Rosji, ponieważ personel ambasady Izraela w tym kraju ostrzegł, że nie będzie mógł się nim zająć.
To "największy pakiete umów międzynarodowych w najnowszej historii".
MRPiPS chce, by minimalne wynagrodzenie w 2027 r. wyniosło 4986 zł, a stawka godzinowa 32,60 zł.
Obszar kontrolowany przez Rosję zmniejszył się o 280 kilometrów kwadratowych.
Ale po zakończeniu negocjacji w sprawie mniejszości węgierskiej.
Jak zmienia się scena polityczna u naszego zachodniego sąsiada?
Encyklika Leona XIV może stać się przewodnikiem w czasach głębokich przemian cywilizacyjnych.