I prezes SN wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej do powstrzymania się od orzekania

Wzywam sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach - oświadczyła I prezes SN Małgorzata Gersdorf. Według niej, kontynuowanie działalności przez tę Izbę stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego.

Przekazane we wtorek PAP oświadczenie I prezes Sądu Najwyższego zostało wystosowane w związku z wydanym w czwartek wyrokiem Izby Pracy SN.

"W związku z wyrokiem Sądu Najwyższego z 5 listopada, w którym stwierdzono, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej, oraz uznano, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego, należy jednoznacznie stwierdzić, że kontynuowanie działalności przez Izbę Dyscyplinarną stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego w Polsce" - napisała w oświadczeniu Gersdorf.

W celu "zapewnienia ochrony praw uczestników postępowań sądowych, jak również biorąc pod uwagę konieczność uniknięcia pogłębiania się chaosu prawnego", I prezes SN wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej do "powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach". "Jednocześnie apeluję o podjęcie natychmiastowych działań ustawodawczych służących rozwiązaniu problemów leżących u podstaw zapadłych orzeczeń" - dodała Gersdorf.

Jej zdaniem, "kontynuowanie przez sędziów Izby Dyscyplinarnej czynności orzeczniczych w sprawach zawisłych przed tą Izbą może w przyszłości skutkować koniecznością wypłaty przez Polskę na rzecz stron tych postępowań zadośćuczynienia za naruszenie prawa do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą".

W wyroku z ubiegłego czwartku Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN - powołując się na orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE z 19 listopada br. - uznała m.in., że polska KRS nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej i wykonawczej, a Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa UE i prawa krajowego. Tym samym Izba Pracy SN uchyliła uchwałę KRS w sprawie z odwołania sędziego Naczelnego Sądu Administracyjnego i oddaliła wniosek prezesa Izby Dyscyplinarnej SN o przekazanie sprawy do tej Izby.

Czwartkowy wyrok Izby Pracy SN to finał jednej z trzech spraw wytoczonych przez sędziów SN i NSA na tle procedur o przechodzeniu w stan spoczynku. Następnie w tych sprawach do Trybunału Sprawiedliwości UE trafiły pytania prejudycjalne Sądu Najwyższego, odnoszące się do oceny niezawisłości i spełniania wymagań prawa UE przez Izbę Dyscyplinarną SN i KRS.

TSUE pod koniec ubiegłego roku zdecydował o połączeniu pytań z trzech spraw do wspólnego rozpoznania. 19 listopada br. Trybunał w Luksemburgu, odpowiadając na te pytania, orzekł m.in., że to polski Sąd Najwyższy ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej SN, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów SN w stan spoczynku. Po odpowiedzi TSUE sprawy wróciły do SN. W czwartek Izba Pracy tego sądu zakończyła pierwszą z nich, posiedzenia w dwóch pozostałych są wyznaczone na 15 stycznia.

Do czwartkowego orzeczenia SN odniósł się w rozmowie z PAP prezes Izby Dyscyplinarnej SN Tomasz Przesławski. Jego zdaniem wyrok Izby Pracy nie będzie miał żadnych realnych konsekwencji dla funkcjonowania KRS i Izby, której pracami kieruje. Dodał, że skutki tego orzeczenia dotyczą wyłącznie jednostkowej sprawy, w której zostało wydane.

Przewodniczący KRS sędzia Leszek Mazur również ocenił, że wyrok Izby Pracy nie będzie miał wpływu na funkcjonowanie KRS i Izby Dyscyplinarnej SN. "To orzeczenie nie będzie miało żadnych realnych konsekwencji. W żaden sposób nie podważa ono statusu sędziów Izby Dyscyplinarnej. Wprowadza tylko do systemu pewną dozę niepewności i jest wątpliwe z uwagi na zasadę nieusuwalności sędziów" - zaznaczył.

«« | « | 1 | » | »»

TAGI| GERSDORF, SN

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • dirk
    10.12.2019 16:40
    Sądowe hece i bałagan będzie trwał co najmniej do wyborów Prezydenta i ma uderzać w obecnie urzędującego, który w sprawach reformy się nie popisał, wraz z obozem dobrej zmiany zresztą. Zamiast wprost zarządzić dekomunizację sądów próbowano mocno naciąganych podchodów z wiekiem emerytalnym, a jakby jednego błędu było mało, zrobiono następny, wycofując się i tolerując działalność sędziowskiej Targowicy. Jak widać żadne porozumienie z tym środowiskiem nie jest możliwe i ustępstwa nie miały od początku sensu. Doświadczony polityk jakim jest obecny Prezydent musiał sobie z tego zdawać sprawę i w mojej opinii zrobił wszystko, by następnej kadencji nie było. Takiego życzenia nie ukrywała w wywiadach wprost Pierwsza Dama, i może ono się spełnić - niestety Prawica nie ma wariantu B na taki rozwój wydarzeń, czyli silnego i już prezentowanego wyborcom konkurenta. To trzeci błąd, a zapłacić możemy wszyscy paroletnim paraliżem władzy i Państwa, co, nie ukrywajmy, jest wielu osobom i środowiskom na rękę. Wyboru będziemy dokonywać znowu nie między jednym czy drugim kandydatem, ale czy polskie Państwo nam przeszkadza i chcemy go wyłączyć, czy jest nam potrzebne i ma istnieć i działać w naszym interesie. Choć o bycie lub niebycie polskiego Państwa w historii nie raz decydowały sprzeczne i partykularne interesy, tragiczne tego konsekwencje dla narodu z których jak nikt inny powinniśmy wyciągać naukę, zostają zapominane, przemilczane, manipulowane a nawet przeinaczane i bezczelnie zakłamywane przez naszych wewnętrznych i zagranicznych wrogów - nie oszukujmy się, takich nie brakuje. Pamiętajmy o tym wszystkim przy urnach, choć o entuzjazm będzie przy nich trudno.
  • tantkiewicz
    10.12.2019 17:29
    Bezkarnosc sedziow, dyskryminacja innych, ze tylko sedziowie maja prawo do niezawislosci, przeciez to zwykle klamstwa rodem ze zdradzieckiego i zbrodniczego rezimu komunistycznego.
  • jurek
    10.12.2019 18:45
    To na razie "lekka bryza", w porównaniu do huraganu, który nam funduje (i zdaje się brnąc w to dalej) obecnie rządząca wiekszość sejmowa. Jak ta dalej pójdzie i ludzie (także firmy) przestana wiedzieć jakie rozstrzygnięcaia sadów sa ok, a jakie nie to czeka nas poważny kryzys. W dzisiejszym czasie albo się szanuje zasady demokratyczne, albo się będzie gdzieś na marginesie. Co prawda Szef mówił, że "gotów jest poświęcić te kilka procent PKB", aby tylko "Polska była taka jaka sobie wymyslił". Tylko, że to mogą byc nie kilka a kilkanascie lub kilkadziesiąt procent i nie poświęci ich ten Szefg, a my wszysscy.
  • tantkiewicz
    11.12.2019 07:34
    Zdrajca obnazony?!
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
Pobieranie... Pobieranie...

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
2°C Sobota
wieczór
2°C Niedziela
noc
2°C Niedziela
rano
2°C Niedziela
dzień
wiecej »