Rachunki na słono

Prąd może zdrożeć wkrótce o 20 procent. Wywóz śmieci – nawet kilkakrotnie. Dlaczego tak się dzieje?

Od 1 marca 2020 r. mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego zapłacą za wywóz śmieci 20 zł za osobę zamiast dotychczasowych 11 zł. Jeśli nie segregują odpadów, kwota będzie dwa razy większa. Warszawska rodzina mieszkająca w bloku za tę samą usługę zapłaci 65 zł, a mająca własny dom – 94 zł. Z kolei opłata za odpady niesegregowane wzrośnie do 188 złotych. Podobne podwyżki będą mieć miejsce w całym kraju.

Co więcej, pod koniec roku Urząd Regulacji Energetyki wydał decyzję w sprawie podwyżek cen energii elektrycznej. Zezwolił grupie Tauron Polska Energia na 20-procentowy wzrost stawek, odmówił natomiast uznania podwyżek w Polskiej Grupie Energetycznej, Enerdze i Enei. Według wyliczeń URE przeciętne gospodarstwo domowe zapłaci Tauronowi o 9 zł więcej, jeśli korzysta z typowej taryfy, albo o 15 zł więcej, jeżeli domownicy wybrali taryfę G12 (droższy prąd w dzień, tańszy w nocy). Odrzucenie wniosków pozostałych dostawców nie musi jednak oznaczać, że przysyłane przez nich rachunki pozostaną na tym samym poziomie. Negocjacje jeszcze trwają.

Palce jednej ręki

Największe przedsiębiorstwa dostarczające Polakom prąd należą do skarbu państwa. Tauron działa na południu oraz południowym zachodzie kraju i obsługuje ponad 5,5 mln klientów. PGE ma 5,2 mln odbiorców, a jego terenem działania jest centrum oraz środkowy i południowy wschód Polski. Energa ma 2,9 mln klientów w centrum i na północy, a jej terytorium stanowi północny zachód państwa. Z usług tego przedsiębiorstwa korzysta 2,4 mln podmiotów. Jak podawał w 2017 r. portal wysokienapiecie.pl, spośród ponad 17 mln polskich klientów ponad 15,5 mln stanowią gospodarstwa domowe płacące zwykle za prąd ok. 120 zł miesięcznie, czyli ponad 1,4 tys. zł rocznie. Pozostali klienci to różne instytucje i firmy. URE nie reguluje cen prądu dla przedsiębiorstw, więc dla nich opłaty są wyższe.

Klienci mogą wybierać dostawcę energii elektrycznej od 2007 roku. W praktyce mamy jednak do czynienia z rynkiem podzielonym terytorialnie między kilka podmiotów, które i tak należą do jednego właściciela – państwa. Dlatego wielcy dostawcy muszą stosować się do określonych przez prawo obowiązków, w tym konieczności zatwierdzenia ich taryf przez URE. Przedstawiając swoje koszty, uzasadniają, dlaczego chcą pobierać od klientów określoną kwotę za kilowatogodzinę – urząd zgadza się na to lub nie.

Ten kłopot nie dotyczy Innogy, należącej do niemieckiej spółki RWE. RWE wykupiła w 2002 r. obsługujący Warszawę i jej okolice Stoen. Dziś, jako Innogy, dostarcza prąd do 950 tys. podmiotów. W 2007 r. ówczesne kierownictwo URE uznało, że RWE działa w warunkach konkurencji, więc nie musi ustalać z urzędem swoich taryf. Cztery lata później jej argumentację uznał Sąd Najwyższy. Taką samą decyzję SN wydał wobec należącego do państwa szwedzkiego Vattenfalla działającego na Górnym Śląsku. Vattenfall został z kolei później przejęty przez Tauron, ale w regionie pełnym kopalń nadal – zgodnie z wyrokiem SN – nie musi poddawać się regulacjom.

Zdarza się też, że klienci firm podlegających kontroli URE sami nieświadomie rezygnują z ochrony. Działa to w taki sposób: dostawca proponuje nową ofertę – prąd plus jakieś usługi. Wysokość rachunków niemal się nie zmienia, a dodatkowo przedsiębiorstwo energetyczne zapewnia klientowi na przykład ubezpieczenie czy możliwość zamówienia wizyty hydraulika. W teorii więc odbiorca wygrywa – wydaje tyle samo co poprzednio, a ponadto dostaje bonus (o ile w ogóle z niego kiedykolwiek skorzysta). Tyle tylko, że URE nie zajmuje się takimi ofertami. Rezygnując ze zwykłej usługi i kupując pakiet, klient traci ochronę przed wzrostem rachunków, jaką dawał urząd. Jeśli w przyszłości dostawca będzie chciał podnieść ceny, nikt mu tego nie zabroni.

Eko nie równa się eko

Wzrost ceny energii elektrycznej napędza inflację, bo w zasadzie oznacza wzrost kosztów całego przemysłu i sektora usług. Odczują go m.in. producenci mebli, budowlańcy czy wszelkie branże związane z produkcją papieru. Prąd drożeje z kilku powodów. Jednym z nich jest konieczność inwestycji, bez których polski system wytwarzania energii nie zaspokoi potrzeb. Wysokość rachunków – zarówno tych za prąd, jak i za wywóz śmieci – zwiększają też wyśrubowane normy ekologiczne. W przypadku energii chodzi przede wszystkim o opłaty za emisję CO2. Zgodnie z protokołem z Kioto państwa „dostają” określony limit spalin, w tym dwutlenku węgla, jaki mogą wyprodukować.

Ograniczenie to z biegiem czasu będzie stawać się coraz surowsze. Nowe normy wchodzą w życie w 2020 roku. Zgodami na emisję określonej ilości gazu można handlować, powstał więc rynek spekulacyjny. W tej chwili jedno uprawnienie kosztuje ok. 25 euro, a wpływ na cenę mają nie tylko nowe normy ekologiczne, ale też na przykład obawy związane z brexitem czy konfliktem handlowym USA z Chinami. W październiku 2014 r. za jedno uprawnienie płacono 5–6,5 euro. W październiku 2018 r. było to już 17 euro, a w połowie 2019 roku cena sięgnęła 30 euro. Ta sytuacja odbija się na rachunkach odbiorców, które są coraz wyższe. Podobnie dzieje się z dodatkowymi ograniczeniami, które w 2008 r. nałożyła na swoich członków Unia Europejska.

Unijne regulacje dotyczą też segregacji śmieci. Zgodnie z dyrektywą z 2008 r. już w bieżącym roku połowa odpadów powinna być poddawana recyklingowi. Polska, podobnie jak wiele innych krajów, nie jest w stanie wywiązać się z tych obietnic. Jednocześnie od tego roku stosowany jest nowy sposób liczenia ilości odpadów, co tym bardziej utrudnia spełnienie norm. Według Eurostatu w 2010 r. Polacy śmiecili mniej niż m.in. Austriacy, Szwedzi i Luksemburczycy. Jednak w 2018 roku recyklingowi poddawano mniej więcej jedną trzecią odpadów. Z nowych norm nie wywiązuje się żadne z polskich miast wojewódzkich, a to oznacza kary finansowe. Według Portalu Samorządowego Warszawa może zapłacić 60 mln zł, Poznań – 20 mln zł, a Katowice blisko 10 mln zł.

Ekologiczne normy pomogły rozwinąć się na polskim rynku zagranicznym firmom. Często w poszczególnych gminach w przetargach na wywóz nieczystości startuje tylko jedno przedsiębiorstwo, które w takiej sytuacji może zawyżać cenę. Potentatami wywozu śmieci są przedsiębiorstwa z Niemiec: Alba i Remondis, które według wyliczeń portalu money.pl od 2016 r. zarabiały od 15 do blisko 60 mln zł rocznie. Słabiej radziło sobie krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, ale i ono w latach 2016–2018 wychodziło na plus. MPO z Warszawy w ciągu ostatnich dwóch lat notowało stratę. W 2018 r. wyniosła ona ponad 90 mln zł.•

Gotowość kosztuje

Prof. Krystyna Bobińska ekspert ds. energetyki z Instytutu Sobieskiego – Ceny energii elektrycznej nie będą ograniczone w naturalny sposób, bo mamy do czynienia z państwowym monopolem. Jest kilku dostawców, ale wszyscy mają jednego właściciela. Dlatego właśnie istnieje Urząd Regulacji Energetyki. W interesie firm uchwalono ustawę o rynku mocy. Zgodnie z tym dokumentem przedsiębiorstwa muszą utrzymywać w gotowości, czasem niepotrzebnej, swoje moce. Dzięki temu sytuacja, że w czasie wielkiego mrozu albo upału trzeba będzie wyłączać hutę czy zakłady azotowe, nie zaistnieje. Odbiorcy mają gwarancję, że ich potrzeby będą zaspokojone. To jednak bardzo dużo kosztuje. Ceny dla przemysłu są inne niż dla mieszkańców. Dotychczas te, które utrzymywano dla gospodarstw domowych, były względnie niskie, z kolei dla producentów – dużo wyższe. Przez ten fakt produkcja w Polsce bywa jednak nieopłacalna. Z drugiej strony uzależnianie się od importu jest bardzo niebezpieczne. Gdyby Polska na dużą skalę importowała prąd z Ukrainy czy Rosji, w takiej sytuacji można by naciskać na nasz kraj, wstrzymując dostawy energii. To ogromnie trudna gra. Importujemy trochę prądu z różnych stron – z Czech, także z Ukrainy, ale umowy te nigdy nie są długofalowe. Staramy się być samowystarczalni.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
12°C Niedziela
rano
19°C Niedziela
dzień
20°C Niedziela
wieczór
17°C Poniedziałek
noc
wiecej »