Wieczny romans

Kostiumy się zmieniają, lata mijają… tylko Polacy wciąż są tacy sami.

Spieramy się o Polskę nieustannie, ale dzisiejszym sporom jakoś brak oddechu i perspektywy. Nie ma wielkich powieści, jak „Lalka” czy „Przedwiośnie”, które stawiały całościowe diagnozy i opisywały wyzwania. Nie ma filmów na miarę „Człowieka z marmuru”. Być może – jeśli wierzyć prognozom Jacka Dukaja – zarówno wielkich powieści, jak i kina tożsamościowego już nie będzie, bo weszliśmy w epokę seriali, jest już „po piśmie” i narodowych epopejach.

Ale polskość ma to do siebie, że nie da się jej ująć jedynie w socjologiczne czy statystyczne ramki, jej fenomen nie mieści się też w publicystycznym opisie. Co zatem robić z naszym światem nieprzedstawionym? Sięgać po rodzimych klasyków. Tak radzi historyk idei Dariusz Gawin w znakomitym zbiorze esejów „Polska, wieczny romans”. Rada chyba nie jest zła, bo rozważania o związkach literatury i polityki XX wieku – wznowione po kilkunastu latach – zyskały na aktualności. „Kostium historyczny zmienił się, to prawda, ale aktorzy i role już nie tak bardzo” – zauważa autor. I dowodzi, że wciąż spieramy się o to samo: suwerenność, kapitalizm, modernizację.

Nie ma życia poza lewicą?

Jest to jednak spór specyficzny. Politycznie, ideowo, obyczajowo Polska wygląda dziś jak pęknięta na pół. Ale w literaturze, w kulturze (uwzględniając też kino i teatr) dominuje lewicowa perspektywa. To zjawisko globalne, w Polsce ma jednak osobną genezę. Czy sto lat temu, czy w II RP, nie mówiąc już o PRL – serce polskiej kultury zdecydowanie mocniej biło po lewej stronie. Zdaniem Gawina nawet inny koniec ostatniej wojny niewiele by tu zmienił, bo inteligencja emigracyjna, a potem rodząca się krajowa opozycja też myślały „postępowo”. Adam Michnik jeszcze w latach 60. ubiegłego wieku uważał prymasa Wyszyńskiego za „reakcjonistę i wstecznika”.

To uściślenie ważne, by zrozumieć, że pewien standard myślenia polskiego inteligenta nie wziął się ani z PRL, ani z liberalnego Zachodu. Jego krytyczny stosunek do narodowej wspólnoty narodził się jeszcze w czasach Stanisława Brzozowskiego, a ówczesne ataki na Sienkiewicza, po niewielkim retuszu, można by dziś śmiało przedrukować jako atak na polski ciemnogród.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
11°C Piątek
rano
14°C Piątek
dzień
15°C Piątek
wieczór
12°C Sobota
noc
wiecej »