Abp Skworc: Nastąpiło ożywienie tego, co nazywamy Kościołem domowym

O ożywieniu Kościoła domowego oraz o potrzebie dzielenia się Bożym słowem mówił metropolita katowicki podczas Mszy w katedrze Chrystusa Króla. Do udziału w liturgii zostali zaproszeni małżonkowie i rodziny należące do Domowego Kościoła Ruchu Światło-Życie Archidiecezji Katowickiej.

W homilii metropolita katowicki z uznaniem mówił o wspólnotach rodzinnych, które – w związku z pandemią – z wielkim zaangażowaniem troszczą się o „pobożny udział w transmitowanej liturgii, aby była czasem spotkania przez Chrystusa i w Chrystusie z Bogiem”. – W duchowej przestrzeni Kościoła słuchacie Bożego słowa i jak uczniowie idący do Emaus, rozpoznajcie Pana przy łamaniu chleba – dodał.

Zwrócił uwagę, że w tak trudnym czasie nastąpiło „ponowne odkrycie wartości rodziny i rodzinnego świętowania”. – Jak podają źródła 81 proc. badanych zadeklarowało (67 proc. z głębokim przekonaniem), że to rodzina jest dla nich opoką w okresie epidemii – mówił metropolita katowicki.

– Wydaje się – stwierdził – że czas aktualnie przeżywany wzmacnia rodziny, które na nowo odkryły siebie: radość spotkania przy stole i radość wspólnego posiłku, skąd tylko krok do spotkania przy stole eucharystycznym, do doświadczenia Emaus. Jednocześnie podkreślił, że z jednej strony wzrosła świadomość społecznych funkcji i roli rodziny, a z drugiej – w wymiarze religijnym – „nastąpiło ożywienie tego, co nazywamy Kościołem domowym w szerokim tego słowa rozumieniu”.

– Mieszkania, domy (…) stały się miejscem indywidualnej i wspólnotowej modlitwy w niespotykanym zakresie – mówił metropolita katowicki. Ta soborowa, eklezjalna wizja rodziny realizuje się już poprzez małżonków, którzy „zaprosili samego Jezusa w dniu zawarcia sakramentalnego związku małżeńskiego”. – Teraz On, Zmartwychwstały, „przychodzi mimo drzwi zamkniętych z darem i pozdrowieniem pokoju”. – Przypominają się pierwsze wieki Kościoła – wspólnoty chrześcijańskiej działające w ukryciu, gdy ludzie Chrystusa gromadzili się w domach na łamaniu chleba – spuentował abp Skworc.

W homilii zwrócił się do rodzin Domowego Kościoła Ruchu Światło–Życie, które tradycyjnie w III Niedzielę Wielkanocną duchowo zmierzają do Emaus. – Jestem pewien, że nasze spotkanie z Nim umocni naszą wiarę i świadectwo, by również dzięki wam mnożyły się w naszych parafiach kręgi Domowego Kościoła i ogarniały wszystkie rodziny – stwierdził.

Ciąg dalszy na następnej stronie, a poniżej galeria ze zdjęciami:

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
  • Karina
    27.04.2020 12:05
    Jako żona i mama w katolickiej rodzinie widzę coraz większą objętność moich dzieci na sprawy Boże. Przyklejone do laptopów, bo ciągle jest jakieś zadanie, pozbawione sakramentów i kontaktu z kościołem otwierają się jeszcze bardziej na zło obecne w internecie. Robimy co możemy, ograniczamy, rozmawiamy, gramy w planszówki itp. I modlimy się różaniec i koronkę. Ale dzieci nie zawsze chcą się
    w to włączyć. I już teraz zaczynają mówić, że to jest tak wygodniej jak Msza jest w internecie. I do spowiedzi chodzić nie trzeba. Razem z mężem widzimy raczej spustoszenie niż domowy kościół. Moi znajomi mówią bardzo podobnie. Z całym szacunkiem, ale ks. Abp chyba żyje w jakimś innym świecie. Do tego jesteśmy jedyną archidiecezją w Polsce pozbawioną dostępu do spowiedzi. A przecież kapłanów nam nie brakuje. Tylko biskup nie pozwala. Kocham kościół, nie chcę krytykować, otaczam go modlitwą. Ale co mamy myśleć w takiej sytuacji, kiedy mamy największe restrykcje kościelne w kraju i jeszcze słyszymy , że przez to rozwija się nasza wiara. Nic bardziej mylnego.
  • wietrzyk11
    27.04.2020 20:13
    Rzeczywistość jest bardzo zróżnicowana - i taka jest prawda. Są rodziny, które się do siebie zbliżyły, i takie, które się oddaliły. Są rodzice, którzy mają czas dla dzieci (bo pracują tak jak pracowali za te same pieniądze), i tacy, kiórych wykańcza praca zdalna i przeraża widmo bezrobocia. Są ludzie, którzy się modlą więcej, i tacy, którzy się modlą mniej, albo wcale. Jaka będzie wypadkowa, to się dopiero okaże.
  • N
    27.04.2020 20:28
    U nas na początku izolacji było bardzo dobrze. Cała rodzina uczestniczyliśmy w mszach transmitowanych przez Internet, dzieci są małe, więc cieszyłem się, że w końcu możemy cała rodzina wspólnie uczestniczyć we mszy, że jesteśmy razem, dzieci nie przeszkadzają innym. Ale teraz jest coraz gorzej, dzieci są mniej chętne na udział we mszy. Jest trudniej, początkowy entuzjazm się skończył.
  • Ina
    28.04.2020 00:26
    A ja mam w końcu czas, żeby pomodlić się razem z dzieckiem rano i wieczorem. W tym pędzie, w którym żyliśmy, rozmijaliśmy się na modlitwie...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    24°C Niedziela
    dzień
    25°C Niedziela
    wieczór
    22°C Poniedziałek
    noc
    17°C Poniedziałek
    rano
    wiecej »