Mężczyzna wyraził głęboki żal z powodu zajścia i w rozmowie z opatem tynieckim zadeklarował chęć zadośćuczynienia.
W oświadczeniu benedyktynów tynieckich czytamy, że sprawca incydentu z dnia 23 sierpnia, który miał miejsce w kościele Świętych Piotra i Pawła, skontaktował się z opactwem.
"Wobec aktu szczerej skruchy pragniemy postąpić zgodnie z nakazem Pana, który powiedział: »odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone«. W związku z tym opactwo informuje, że nie będzie podejmować żadnych kroków prawnych przeciwko sprawcy. Dziękujemy za przesyłane nam wyrazy wsparcia i za modlitwę w intencji naszej wspólnoty zakonnej" - piszą benedyktyni.
Mnisi apelują, by nie rozpowszechniać wizerunku sprawcy incydentu i umożliwić mu naprawę błędów. Jak podkreślają, mężczyzna wyraził głęboki żal z powodu zajścia i w rozmowie z opatem tynieckim zadeklarował chęć zadośćuczynienia.
Dziś podczas nieszporów o 17.00 tynieccy benedyktyni wraz z parafianami odmówią modlitwę wynagradzającą przed Najświętszym Sakramentem za znieważenie ołtarza. "Obecność Chrystusa w monstrancji jest przypomnieniem świętości Ołtarza, gdzie sprawuje się Najświętsza Eucharystia" - przypominają.
Czytaj także:
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa.
Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.
Na wzmocnienie polskiego potencjału wojskowego trafi 43,7 mld euro (180 mld zł) kredytu.
Nie bał się trudnych tematów. Miał odwagę mówić prawdę, nawet gdy była ona niewygodna.