W Republice Środkowoafrykańskiej porwano w czwartek, 2 czerwca, biskupa Eduarda Mathosa. Sprawcami napadu byli rebelianci.
Bp Eduard Mathos jest już na wolności. Wciąż jednak nieznane są losy jego kierowcy. Do napadu doszło, kiedy ordynariusz Bambari udawał się do jednej z wiejskich parafii, by udzielić sakramentu bierzmowania. Z konieczności musiał przejechać przez terytoria kontrolowane przez rebeliantów i wpadł w ich ręce. Po uwolnieniu pieszo dotarł do parafii i tam pozostaje do dziś pod ochroną miejscowej ludności.
Junta twierdzi, że od początku roku w kraju trwa proces demokratyzacji.
Zapewnił też, wojna prawie się skończyła, a USA otrzymają irańskie zapasy wzbogaconego uranu.