Mężczyzna, który ukradł czaszkę, zalewał ją betonem. Specjaliści próbują obecnie wydobyć relikwię.
Krzyż został celowo ścięty, a następnie wrzucony do wąwozu...
Abp Tomasz Grysa dotychczas reprezentował papieża m.in. na Madagaskarze, czy Seszelach.
JAN PAWEŁ II - KAROL WOJTYŁA „Miłość i odpowiedzialność” , fragment
Nie przekreślajmy tej sfery i jej wartości.
Pozdrawiam Olek
Moja pożądliwość, ukierunkowana od 19 lat do mojej,ukochanej żony zaowocowała czwórką pięknych dzieci i pewnością siebie zainteresowanej.
Nie znaleźliśmy tego na śmietniku.
Fantastyczna inicjatywa. Dla wszystkich ukrywających swoją seksualność pod płaszczykiem pobożności lub innymi - TO PAN BÓG
stworzył nas takimi a wszystko co stworzył jest DOBRE a że ludzie większość popsuli to już inna historia.
Dla zagubionych seksualnie oraz chcących prawdziwie żyć w małżeństwie polecam książki i rekolekcje o. Ksawerego Knotza.
Nie ma miłości (małżeńskiej) bez seksualności.
Pozdrawiam
Olek
Pozdrawiam
olek
Człowieku to nie tak, jesteś w zakonie i opowiadasz takie dyrdymały. Zamilcz!!! Nieczysty!
Tak powiedział Pan do Mojżesza i Aarona: „Jeżeli u kogoś na skórze ciała pojawi się nabrzmienie albo wysypka, albo biała plama, która na skórze jego ciała jest oznaką trądu, to przyprowadzą go do kapłana Aarona albo do jednego z jego synów kapłanów.
Trędowaty, który podlega tej chorobie, będzie miał rozerwane szaty, włosy w nieładzie, brodę zasłoniętą i będzie wołać: „Nieczysty, nieczysty!”
Zosiu, uważaj, co krzyczysz...
Każdy dar Boży można wykorzystać dobrze, albo źle.
- Czego nie wolno robić kochającym się małżonkom?
Nikt nikogo do niczego nie zmusza. O.K.Knotz podpowiada tylko małżonkom różne rozwiązania.
"Nie ma miłości małżeńskiej bez seksualności"
Domyślam się, że chodzi Ci o współżycie.
A miłość Maryi i Józefa?
A co do sklepu - to zwykła reklama.
Podobnie było z "katolickim" portalem Przeznaczeni.pl.
Media rzuciły się na temat, właściciele strony zacierali ręce i robili kasę. Dość powiedzieć, że na jednego kawalera zarejestrowanego w przeznaczonych przypadały trzy zdesperowane panny. Oczywiście wszyscy musieli wyskoczyć ze stówki żeby mieć nadzieję.
A gadżety "podniecające" naprawdę nie są potrzebne tam gdzie jest prawdziwa miłość.
Małżeńska alkowa to sacrum.
Jeśli chodzi o seksualność to miałem na myśli całą sferę znacznie szerszą niż tylko współżycie. Nie kupuję żadnych gadżetów w tym sklepie - są tam też inne przydatne produkty i literatura. Maryja i Józef byli wybrani przez Boga do spełnienia jedynego w dziejach świata zadania. Znali je i się na nie zgodzili ! Mimo to nie uważam że są dobrym przykładem dla ludzi którzy negują wartość seksualności w życiu bo po pierwsze nie ma w Piśmie wychwalania ich platonicznej miłości - jest raczej podkreślenie oddania się Woli Bożej i służba drugiemu człowiekowi - a poza tym żyli w innym kontekscie historycznym i kulturowym.
Pozdrawiam
Olek
Dlatego tak!!! Bez seksualności nie ma małżeństwa.
:)
Można je kupić i w zwykłej aptece
Uważaj, bo tzw. "naturalny zapach" może być różny.
Rozumiem, że myjesz się jedynie środkami bezzapachowymi. Nie używasz żadnych makijaży, nie farbujesz włosów, nie depilujesz i wszelkie tego typu wynalazki potępiasz.
Albo inaczej - przyznaję, że mam problem, ponieważ używam dezodorantów, pasty do zębów o smaku i zapachu miętowym i zdarzy mi się nienaturalnie ładnie pachnieć (na szczęście nie cały czas)
Jednak nie wszyscy muszą lubić to co ja.
Po drugie: mam spore wątpliwości względem intencji twórców tego sklepu. O co naprawdę im chodzi? Ceny niektórych przedmiotów są zabójcze, a przecież olejek do masażu kosztuje w drogerii 15-20zł.
Smutne jest dla mnie, jeśli para musi się zaopatrywać w takim sklepie. Dla mnie to pójście na łatwiznę. "Zestaw na miły karnawał"? Wystarczy naprawdę choć odrobina wyobraźni, aby stworzyć dla swojej ukochanej miły wieczór bez gotowców.
Zgadzam się też z czyjąś wypowiedzią, że małżeńska miłość nie potrzebuje gadżetów - potrzebuje uwagi, troski i intymności. Tymczasem wiele proponowanych w sklepie produktów jest śmiesznych lub niesmacznych.
Cały artykuł umieszczony na dodatek w Gościu przylepia nieciekawą łatkę katolikom i mam wątpliwości po co Gość podjął ten temat jasno odwołując się do konkretnego portalu...
...Jednym słowem: przykre.
Ps. a może czytelnictwo te, ograniczone jest wyłącznie do tytułu i nagłówka... a to byłoby jeszcze bardziej przykre.
Z drugiej strony wycieranie sobie twarzy przez polityków (i nie tylko)określeniem "katolicki" jakoś nie sprowadza na nich gromów.
Bądźcie Ludziska konsekwentni! Zresetujcie swoje postrzeganie świata.
Sam sklep to takie sobie nic-dobrego z niepojętą drożyzną. Najwyraźniej katolicy są naiwni i za samą metkę "katolicką" są w stanie przepłacać. A może nie, skoro sklep szuka reklamy na katolickich portalach. Może i w przypadku tych portali należałoby zacząć brać słowo "katolicki" w cudzysłów?
Zresztą chyba zbliża się czas wielkiej dyskusji nad znaczeniem słowa "katolicki", bo zaczyna brzmieć tak pospolicie jak "ojczyzna".
"bez pornografii, ale z erotycznymi gadżetami"
I to wystarczy, by nazwać się katolickim???
Sklep z warzywami, wędlinami i butami też jest bez pornografii.
Właściciele mają czelność, by nazwać ten interes 'katolickim".
Ale ciesze się, że ludzie którzy chcą się cieszyć seksem małżeńskim, a nie oglądając przy tym pornografii mogą korzystać z sex shopu.
W sex-shopie natomiast kupuje się przedmioty, które mogą ubogacić pożycie. Sex-shop katolicki różni się tym, że nie sprzedaje np. pornografii (polecanej czasem małżeństwom przez tzw. światłych seksuologów) czy prezerwatyw, a sprzedaje katolicką literaturę. Jaki w tym zgrzyt?
Mnie się sex-shop z pornografią nie kojarzy. Może dlatego że nie korzystam z pornografii?
Myślę że zbyt wielu katolików nie pamięta że SEKS STWORZYŁ BÓG! I przeznaczył tylko dla małżeństw. I żadne nauczanie Kościoła nie ogranicza małżonków w stosowaniu "gadżetów". Etyka seksualna jest jasna - tylko w małżeństwie, i tylko naturalne metody regulowania płodności. Poza tym wszystko jest dozwolone, a wszyscy oburzeni na "gadżety" chcą być bardziej papiescy od Papieża.
Mam trochę żalu do autora, że namieszał i w efekcie trochę opluto moją skromną osobę.
Z drugiej strony dziękuję, bo zmusił do myślenia tych, do kogo miał ten artykuł miał dotrzeć.
Mój wniosek:
temat fizycznej strony miłości między katolikami jest bardzo ważny ale powszechna wiedza na ten temat jest chyba za bardzo intuicyjna.
Polecam artykuł na Wirtualnej Polsce http://facet.wp.pl/kat,70996,wid,14251389,wiadomosc.html oraz komentarze pod nim.
Pozdrawiam :)