W oczekiwaniu na papieskie decyzje grupa znaczących w Polsce osób postanowiła wysłać do Ojca Świętego list - „Deklarację w sprawie uwolnienia liturgii tradycyjnej". Chodzi o rozpatrywaną od pewnego czasu przez Stolicę Apostolską możliwość nieograniczonego sprawowania Eucharystii w rycie trydenckim - po łacinie, plecami do ludu.
Myślę, że już najwyższa pora, aby Kościół katolicki w Polsce podjął naprawdę poważną rozmowę o sobie samym.
„Urbi et Orbi" przypominało raczej wypowiedź lekarza nad chorym niż wybuch entuzjazmu.
Od dłuższego już czasu komentujemy w tym miejscu różne wydarzenia. Dobre i złe. Ważne i mniej istotne. Sensacyjne i takie, na które niewielu zwraca uwagę.
Mianowanie abp. Stanisława Wielgusa ma nie tylko wymiar ściśle duszpasterski i administracyjny, ale jest ważnym sygnałem ze strony Papieża.
Na marginesie dyskusji o komercjalizacji Świąt Bożego Narodzenia.
W ostatnich dniach głośno stało się o prowokacji, jakiej dopuścił się Mario Gabriele Giordano, na łamach „L'Osservatore Romano". W swoim felietonie zasugerował on, że należałoby zastanowić się nad zniesieniem świąt Bożego Narodzenia jako święta państwowego. Jego zdaniem mogłoby pomóc to w przywróceniu Bożemu Narodzeniu prawdziwie chrześcijańskiego charakteru.
Mam dość poznawania historii mojego Kościoła w formie prasowych sensacji.
Na jaki tytuł zasłużył kard. Glemp? Myślę, że na tytuł Prymasa Przełomu.
Komercjalizacja Bożego Narodzenia przekroczyła na całym świecie wszelkie dopuszczalne granice.