Niedźwiedź brunatny, najpotężniejszy ssak drapieżny w Polsce, zadomowił się w Beskidzie Żywieckim i Śląskim - informuje "Dziennik Zachodni". Gdzie dokładnie można spotkać niedźwiedzia? I jak zachować się w razie takiego spotkania?
Dotychczas sądziliśmy, że nasze niedźwiadki są wyłącznie transgraniczne; zapuszczają się latem w polskie lasy, ale wolą zimować w gawrach na Słowacji, bo tam śnieg leży krócej i góry są mniej dostępne.
Jednak jak wynika z obserwacji dr Sabiny Nowak, prezes Stowarzyszenia dla Natury "Wilk", na Żywiecczyźnie mamy stałą populację tych zwierząt, od trzech do pięciu osobników.
Od kilku lat stale zimują one na zboczach Romanki i Wielkiej Raczy, tu przychodzą też na świat małe niedźwiadki. Z jednej strony ponowna obecność drapieżników cieszy, z drugiej bywa utrudnieniem życia codziennego mieszkańców Żywiecczyzny. Niedźwiedzie wychodzą czasem z lasu w poszukiwaniu lepszego pokarmu. Przed rokiem w okolicach Korbielowa jeden z drapieżników zaatakował owce. W tym roku inny osobnik zdemolował pasiekę w gminie Jeleśnia.
Z kolei w Beskidzie Śląskim są kolejne dwa, żerują w okolicach Skrzycznego i Baraniej Góry. Dr Sabina Nowak często obserwuje ich ślady w rejonie potoku Zimnik w masywie Skrzycznego. Niedźwiedzie widziano tez w ostatnim czasie w rejonie Babiej Góry, w okolicach schroniska na Markowych Szczawinach.
Czy turyści powinni obawiać się niedźwiedzi? Zdaniem specjalistów nie. - Nie ma się czego bać - zapewnia dr Nowak. - Niedźwiedzie w tym czasie są daleko od tego miejsca. Na odległość wyczują człowieka, a nasz zapach im nie jest w smak. Wycofują się, bo jesteśmy też zbyt hałaśliwi. Na bezpośrednie spotkanie z niedźwiedziem raczej nie mamy szans. One wiedzą, że dopiero wieczorem, jak my się wycofujemy z lasu, one mogą podejść bliżej. I podchodzą, bo zostawiają swoje ślady - wyjaśnia.
Zwiększone ryzyko spotkania z niedźwiedziem występuje w nocy. Dlatego odradza się nocnych wędrówek po Tatrach, Beskidach czy Bieszczadach. Choć niedźwiedzie unikaja spotkania z ludźmi, to kiedy zostaną zaskoczone mogą być śmiertelnie niebezpieczne.
Jak się zachować w razie spotkania z niedźwiedziem? Niedźwiedź brunatny nie traktuje człowieka jako potencjalnej ofiary: nie będzie chciał cię zjeść. Jeśli dojdzie do spotkania koniecznie zachowaj spokój. nie zbliżaj się do zwierzęcia. Jeżeli niedźwiedź cię jeszcze nie zauważył, wycofaj się cicho i powoli, gdy nie będzie patrzył w twoją stronę. Obserwuj go. Nie krzycz, ponieważ w ten sposób możesz go zaskoczyć i sprowokować do ataku.
Jeżeli zwierzę cię zauważy, nie biegnij, to może sprowokować pogoń! Niedźwiedź stojąc na tylnych łapach bada otoczenie, aby potwierdzić informacje dostarczone za pośrednictwem słuchu i węchu. Pokaż mu, że ma do czynienia z człowiekiem. Wyprostuj się, daj mu znać o swojej obecności mówiąc niskim, stanowczym głosem i wolno wymachuj rękoma ponad głową. Wycofaj się powoli i ostrożnie drogą, którą przyszedłeś - nigdy nie uciekaj! Stale obserwuj niedźwiedzia. Staraj się być opanowanym. Podczas bliskiego spotkania nie patrz drapieżnikowi w oczy (dla zwierząt to sygnał agresji). Jeśli niedźwiedź się zbliża, pozostań na swoim miejscu i odzywaj się spokojnym głosem. Jeśli się zatrzyma - zwiększ dystans wycofując się powoli.
Gdy widzisz, że dojdzie do bezpośredniego ataku, postaraj się odwrócić uwagę niedźwiedzia, kładąc przed sobą jakiś przedmiot. W przypadku, kiedy to nie pomoże połóż się na brzuchu, lekko rozchyl nogi, palce spleć za głową. W tej pozycji osłonisz głowę i kark. Jeśli masz plecak, zabezpieczy on Twoje plecy. Połóż ręce na szyi i chroń głowę - przy fizycznym kontakcie niedźwiedź często atakuje twarz. Udawaj martwego. Gdy atak ustanie, zaczekaj, aż zwierzę oddali się definitywnie.
Nowy projekt prawa zakłada zaostrzenie zasad inwestycji. Gminy spod Tatr...
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.