Ordo Iuris: Prawa prof. Chazana rażąco naruszone

Podstawy prawne nałożenia kary na Szpital św. Rodziny są niekonstytucyjne - uważają eksperci z Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Eksperci zwracają też uwagę, że prawa do rzetelnego postępowania w sprawie prof. Chazana zostały rażąco naruszone.

Publikujemy ich opinię:

"Reagując na doniesienia medialne o toczącym się postępowaniu NFZ w sprawie prof. Bogdana Chazana oraz Szpitala Św. Rodziny, Instytut Ordo Iuris pragnie podkreślić, że kara dla Szpitala Św. Rodziny została nałożona z uwagi na niewskazanie pacjentce realnej możliwości uzyskania świadczenia (aborcji dziecka) u innego lekarza lub w innym podmiocie leczniczym. Tym samym NFZ wywodzi odpowiedzialność szpitala z zakwestionowanego przed Trybunałem Konstytucyjnym art. 39 ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty, określającego procedurę korzystania z tzw. „sprzeciwu sumienia”.

Art. 39 ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty budzi od dawna uzasadnione wątpliwości natury konstytucyjnej. 11 czerwca b.r. podniosła je również Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Irena Lipowicz. Na wniosek Naczelnej Rady Lekarskiej, Trybunał Konstytucyjny, rozpatrując obecnie sprawę o sygnaturze K 12/14, bada zgodność z ustawą zasadniczą normy nakazującej lekarzowi korzystającemu z klauzuli sumienia wskazanie „realnej możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w podmiocie leczniczym”. Zakwestionowany przepis narusza prawdopodobnie m.in. art. 53 ust. 1 Konstytucji chroniący obywateli m.in. przed zmuszaniem ich do postępowania wbrew swemu sumieniu.

Należy przypomnieć, że również Rezolucja Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy nr 1763 z 7 października 2010 roku wzywa Państwa - strony do uszanowania prawa lekarzy do sprzeciwu sumienia wobec udziału w określonych procedurach medycznych, takich jak aborcja. Rezolucja wskazuje przy tym na Państwo, a nie lekarza, jako podmiot odpowiedzialny za wskazanie w takiej sytuacji realnej możliwości uzyskania danego świadczenia.

W razie prawdopodobnego rozstrzygnięcia o niekonstytucyjności art. 39 ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty, kary nałożone przez NFZ, podobnie jak inne środki represji administracyjnej lub karnej, zastosowane wobec Szpitala Św. Rodziny lub prof. Bogdana Chazana, mogą stać się podstawą roszczeń odszkodowawczych kierowanych wobec pochopnie rozstrzygających w tych sprawach organów.

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris"

Eksperci z Ordo Iuris zwracają też uwagę, że prawa do rzetelnego postępowania w sprawie prof. Chazana zostały rażąco naruszone. Publikujemy ich opinię:

"Instytut Ordo Iuris zwraca uwagę na istotny brak rozwagi i powściągliwości w publicznych wypowiedziach urzędników państwowych n.t. osoby prof. Bogdana Chazana oraz odmowy wykonania aborcji w Szpitalu im. Świętej Rodziny w Warszawie. Wszelkie wypowiedzi osób pełniących funkcje publiczne winny w obecnej sytuacji unikać przesądzania o winie, powstrzymując się od dokonywania ocen pozostających w kompetencji właściwych organów. Wstrzemięźliwość w formułowaniu sądów i opinii winna dotyczyć nie tylko wypowiedzi oficjalnych, ale w równym stopniu innych wypowiedzi publicznych, w tym wypowiedzi dla prasy i telewizji. W żadnym wypadku opinie wyrażane przez osoby pełniące funkcje publiczne nie mogą przesądzać o winie prof. Bogdana Chazana.

Niedochowanie tego standardu należy uznać za niedopuszczalne wywieranie presji na podległych im urzędnikach prowadzących postępowania kontrolne. Takie pochopne, bo wyrażane przed zapadnięciem ostatecznych rozstrzygnięć, wypowiedzi o rzekomym naruszeniu prawa, stygmatyzują osobę prof. Bogdana Chazana i prowadzą do uznania go przez opinię publiczną winnym, zanim jeszcze sformułowana zostanie ostateczna ocena faktów przez powołany do tego organ. Sytuacja ta, w ocenie Instytutu Ordo Iuris stanowi ewidentne naruszenie prawa do rzetelnego postępowania przed organami publicznymi.

Nie budząca wątpliwości, ostentacyjna stronniczość urzędników państwowych, w tym urzędników prowadzących lub nadzorujących niezakończone postępowania kontrolne, stanowi naruszenie prawa do rzetelnego procesu, wyrażającego się również w bezstronnym i sprawiedliwym rozpatrzeniu sprawy (art. 6 ust. 1 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności) oraz może stanowić naruszenie zasady domniemania niewinności (art. 43 ust. 3 Konstytucji RP, art. 6 ust. 2 Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności).

Z naciskiem podkreślić należy, że Europejski Trybunał Praw Człowieka zasadnie przyjmuje, że do naruszenia owej zasady dochodzi już wówczas, gdy pojawia się w wypowiedzi publicznej argumentacja sugerująca, że urzędnik państwowy uznaje za winnego osobę, wobec której rozstrzygnięcie nie zostało jeszcze wydane przez powołane do tego władze. Wskutek podobnych naruszeń owych praw Europejski Trybunał Praw Człowieka zasądził już od Polski odszkodowanie na rzecz pochopnie pomówionego lekarza (wyrok z 14.06.2011 w. tzw. „sprawie doktora G.” skarga 36921/07).

W tym świetle za szczególnie naganne uznać należy wypowiedzi Rzecznik Praw Pacjenta Barbary Kozłowskiej oraz Ministerstwa Zdrowia Bartosza Arłukowicza, przekazywane mediom przed zakończeniem postępowań kontrolnych i nadzorczych. Pochopne deklaracje urzędników, wedle których prof. Bogdan Chazan miał złamać prawo, stanowią niedopuszczalną ingerencję w toczące się postępowania kontrolne. Władza wykonawcza przesądza w ten sposób o naruszeniu prawa, zanim prawem przewidziane procedury zostały zakończone. Mamy tym samym do czynienia z wywieraniem niedopuszczalnej presji na urzędników prowadzących kontrole.

Wedle dostępnych informacji medialnych, mazowiecki oddział NFZ sformułował dopiero wystąpienie pokontrolne pod adresem Szpitala Św. Rodziny. Wedle deklaracji prof. Bogdana Chazana szpital skorzysta z przysługującego mu prawa do zgłoszenia umotywowanych zastrzeżeń do treści wystąpienia pokontrolnego. Tym samym toczące się postępowanie w żadnej mierze nie może zostać uznane za zakończone a wszelkie wypowiedzi urzędników państwowych przesądzające o jego ostatecznym wyniku są przedwczesne i stanowią rażące naruszenie prawa do rzetelnego postępowania, prawa do obrony oraz zasady domniemania niewinności – szczególnie w świetle toczących się równolegle postępowań przed organami odpowiedzialności zawodowej oraz organami ścigania.


Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris"

«« | « | 1 | » | »»
  • Zibi89
    06.07.2014 11:50
    Stan faktyczny różny od stanu prawnego.
    Wystarczy przejrzeć 1 rozdział Konstytucji i już wiadomo, że ustawa zasadnicza ma charakter fasadowy.
  • saherb
    08.07.2014 08:30
    Skoro Ordo Iuris mówi o niekonstytucyjności i rażącym naruszeniu zasady domniemania niewinności, to powinien, oprócz oświadczenia, również złożyć doniesienie w tej sprawie.
  • Zibi89
    08.07.2014 11:33
    Do prokuratury czy na prokuraturę która i tak się tą sprawą nie zajmie, gdyż prezentuje nieobiektywny, krytyczny, ateistyczny punkt widzenia?
  • M.R.
    08.07.2014 17:16
    Nie śledziłem za bardzo tych wszystkich wypowiedzi na Wierze, dotyczących "sprawy prof. Chazana, ale czy publikując tyle wierszówki Redakcja przytoczyła fakty podstawowe, które bez problemu można znaleźć w Internecie?
    W przypadku prof. Chazana nie chodzi bynajmniej o jego osobę. Chodzi o wściekły i zaplanowany atak lewactwa spod znaku dawnego PZPR-u i okolicy na życie oraz o ukrycie kompromitujących przekrętów, które wywalają cały ten system sztucznej inseminacji wdrożony w życie przez Tuska i jego ludzi, w ramach akcji promującej rodzinę.
    Po pierwsze coraz więcej, ZBYT DUŻO lekarzy buntuje się przeciwko przerabianiu ich w katów sadystów, wykonujących wyroki śmierci drastycznymi metodami, na najbardziej niewinnych (niestety na Jasnej Górze przyjaciółka Jana Pawła II, lekarz, więzień niemieckich obozów koncentracyjnych i ofiara niemieckich eksperymentów medycznych, ośmieliła się, de facto przypomnieć przysięgę Hipokratesa - no to musiało wywołać furię) - gdy zabraknie aborterów, kto będzie wykonywał zlecenia, także rządowego, przemysłu śmierci? Takie uderzenie w kręcenie lodów przez Tuska i sp., Nowicką, Arłukowicza i całą tę hałastrę jest nie do pomyślenia. Chazan się świetnie nadawał, by postraszyć środowisko, więc zastosowano prowokację. Wysłano do niego pacjentkę w 6 miesiącu ciąży, kiedy już zgodnie z prawem nie wolno dokonywać aborcji, z ciężkim uszkodzeniem płodu. Pacjentkę, której dwóch innych lekarzy wcześniej odmówiło aborcji, więc wynik wizyty u prof. Chazana był z góry znany. Pacjentka ta dwukrotnie wcześniej poroniła - w obu przypadkach z powodu równie ciężkich uszkodzeń płodu i zapowiedziano jej, że nigdy nie urodzi normalnego dziecka. Czyli "odpalono" świadomie i z premedytacją do prof. Chazana, jak to ktoś ładnie określił "torpedę rozpłodową", która nie mogła chybić celu. Żeby było ciekawiej - wszystkie jej ciąże, łącznie z tą najsławniejszą były efektem zabiegów in vitro. I tu chodzi o kolejny przekręt, który trzeba wymazać z obiegu społecznego, czyli informację o tym, że (zacytuję za Naszym Dziennikiem): "Media głównego nurtu działały na zlecenie, skupiając uwagę opinii publicznej na sprawie „konieczności aborcji” chorego dziecka i na „nieludzkim” Chazanie, ukrywając przy tym fakt, że dziecko przyszło na świat w konsekwencji zapłodnienia metodą in vitro. Dyktatura relatywizmu moralnego ukryła kwestię odpowiedzialności moralnej, zarówno rodziców za całe wydarzenie, rządu, jak i specjalistów kliniki, gdzie dokonano produkcji tego małego człowieka. Dziś natomiast na czołówkach gazet jest „zły” Chazan, a nie klinika in vitro. A wszystko w sposób podejrzany zbiega się z raportem rządowym na temat projektu dofinansowywania zapłodnienia in vitro z naszych podatków. Na zabiegi wydano 72,4 mln złotych, zaklasyfikowano 8,6 tys. par, uzyskano 2,5 tys. ciąż, z czego na świat przyszło tylko 214 dzieci! Jest to wynik szokujący. Ponadto raport nie uwzględnia informacji, ile dzieci przyszło na świat chorych." Od siebie dodam, że wady genetyczne sztucznej inseminacji ujawnią się nie teraz, a dopiero po kilku pokoleniach. Prawnuki będą przeklinały swoich przodków, którzy zgotowali im taki los. Nie wątpię, że prędzej czy później rządy będą musiały wprowadzić "certyfikaty czystości genetycznej", jeśli będą chciały ocalić gatunek ludzki. Bez tego, za kilka pokoleń, w wyniku sytuacji wywołanej przez in vitro nie da się ocalić naszego gatunku. Błędy genetyczne, w tej chwili statystycznie marginalne, będą narastały w zastraszającym tempie.
    Ja nie wiem, ale nie znalazłem tych informacji ani na Wierze, ani w Gościu Niedzielnym. A wydaje się, że powinny być, bo przy całej poprawności politycznej, dyskusja bez nich jest bezprzedmiotowa. A ogólne stwierdzenia biskupów o powrocie fali agresywnego ateizmu są podawane bez umocowania w rzeczywistości.
    Jedno mnie ciekawi: reakcja pani Gronkiewicz Waltz, która deklaruje się jako ortodoksyjna katoliczka, obrończyni życia i członek Odnowy w Duchu Świętym. Zdaje się, że przychodzi pora na weryfikację deklaracji. Zobaczymy co są warte.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    30°C Niedziela
    dzień
    30°C Niedziela
    wieczór
    26°C Poniedziałek
    noc
    22°C Poniedziałek
    rano
    wiecej »