Wielki imam uniwersytetu Al Azhar zdecydowanie potępił działania Państwa Islamskiego.
Podkreślił, że każdy, kto usprawiedliwia przemoc i działania terrorystyczne wersetami z Koran, reprezentuje „zwyrodnienie religii islamskiej”. W obecnym kontekście krwawej ofensywy dżihadystów na Bliskim Wschodzie jednoznaczne słowa Ahmeda al-Tayyeba są bardzo ważne, ponieważ stanowi on najwyższy autorytet dla muzułmanów sunnitów na świecie.
Słowa potępienia wybrzmiały podczas międzynarodowego kongresu, który odbywa się na uniwersytecie Al Azhar w Kairze. Poświęcony jest on relacjom zachodzącym między światem islamu a przebierającym się za niego ekstremizmem. Imam podkreślił, że dżihadyści dopuszczają się barbarzyńskich zbrodni, przykrywając je „niemającymi pokrycia w islamie pretekstami religijnymi”, a używając wziętej z islamu terminologii (np. Państwo Islamskie) starają się zaszczepić zafałszowany obraz tej religii.
W kairskim spotkaniu uczestniczy 700 naukowców i przedstawicieli instytucji politycznych, społecznych i religijnych ze 120 krajów. Obok muzułmanów obecni są także chrześcijanie.
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.