Już bardzo niewiele naszym pielgrzymom zostało do celu.
Spotkaliśmy się z nimi na postoju w Wąsoszu. Małgorzata Rutkowska z Rybnika po raz trzeci na Jasną Górę pielgrzymuje z chorą panią Iwonką. Porusza się ona na wózku inwalidzkim. - Cały czas wszyscy mi pomagają. Właściwie nie było takiego momentu w tej pielgrzymce, żebym prowadziła Iwonkę bez czyjejś pomocy.
Pani Iwona ma chore nogi, nie może iść o własnych siłach, ma także problemy ze wzrokiem. I właśnie w tej intencji - o zdrowie i o siłę - idzie prosić Boga. Spokojnym głosem przyznaje, że poprzednie pielgrzymki przyniosły wiele dobra.
- Trzeba być silnym, żeby podjąć się takiego trudu także dla drugiego - zagadujemy panią Małgosię. - Wydaje mi się, że za bardzo w naszym życiu kalkulujemy, czy coś nam wyjdzie, czy nie. Myślę, że zaufanie... może to jest taki skok w przepaść - odpowiada łamiącym się głosem.
Na Jasną Górę idą też wolontariusze z Hospicjum Domowego Niemedycznego w Rybniku. Do Maryi wzięli również jednego ze swoich podopiecznych, pana Arka. Na wózku przeszedł całą trasę. - Bardzo mi się podoba, przede mną chyba kilka kolejnych pielgrzymek - uśmiecha się. - Idziemy i dla naszych podopiecznych, wymodlić im zdrowie i wszystkie potrzebne im łaski, i dla nas także - mówi Katarzyna Lechowicz, prezes hospicjum.
"Wielbi dusza moja Pana" - to hasło tegorocznego jubileuszowego pielgrzymowania. Każdy dzień 70. Pielgrzymki Rybnickiej jest więc dziękczynieniem Bogu. Zwieńczeniem uwielbienia będzie Msza św. na jasnogórskich wałach, której dziś o 15.00 przewodniczyć będzie abp Wiktor Skworc.
O dziękczynieniu w drodze mówi także ks. Marek Bernacki, główny przewodnik pielgrzymki. - Czujemy to dziękczynienie z jednej strony w treści, która jest omawiana, przedstawiana w pielgrzymce w konferencjach, w tematyce każdego dnia. Dziękujemy za kapłanów, za diakonie, za dobrodziejów. Ale czujemy też to dziękczynienie, patrząc na pielgrzymów, słuchając, co mówią - zaznacza.
Pielgrzymi dziękują za uwolnienie z nałogu, zdrowie, poczęte dzieci, rodzinę, odkrycie powołania.
Eucharystia na wałach nie zakończy pielgrzymowania. - Po Mszy bezpośrednio idziemy pod obraz pokłonić się tam, gdzie centrum, serce Matki. Potem część pielgrzymów wraca, ale gros z nich zostaje. O 21.00 mamy modlitwę apelową, potem przepiękne czuwanie. Ono prowadzone jest do północy w duchu młodzieżowym, w duchu bardzo radosnego uwielbienia, potem o 24.00 jest Msza i czuwanie do rana.
Z rana pielgrzymów czekają Droga Krzyżowa, Msza przed Cudownym Obrazem i powrót. Zanim jednak wrócą na Górny Śląsk, uwielbią Boga na jasnogórskich wałach. Podobnie, jak w roku ubiegłym, o 12.00 zrobią to śpiewem, tańcem, modlitwą dziękczynienia.
- Ludzie mają na to siły? - pytamy ks. Marka. - Mają - odpowiada. - Mają siły każdego dnia. Pielgrzymowi po całym dniu wystarczy dobrze się umyć, zjeść i może właściwie iść dalej. My nie idziemy, zostajemy na noclegu, ale to "dalej" wyraża się w wieczornych śpiewach, tańcach, niektórzy grają w piłkę na boiskach przy szkołach... Przepiękna atmosfera!
Więcej o pielgrzymach znajdziesz na naszej podstronie: 70. Pielgrzymka Rybnicka
Joanna Juroszek /Foto Gość
Pielgrzymka Rybnicka jest wszędzie, nawet w naszym lusterku...
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Dotychczas najszybszym maratończykiem w historii był inny zawodnik z Kenii Kelvin Kiptum.
Mężczyzna tuż po zatrzymaniu powiedział, kto miał być celem ataku.
Leon XIV nominował na to stanowisko arcybiskupa Wojciecha Załuskiego.
Raport „Global Report on Food Crises 2026” zawiera zatrważające dane...