- Amsterdamscy wandale znaleźli sobie ostatnio nową rozrywkę. Wyszukują małe samochody zaparkowane w pobliżu licznych w konstytucyjnej stolicy Holandii kanałów i wrzucają pojazdy do wody. Ze względu na małą wagę, największym powodzeniem cieszą się wśród chuliganów dwuosobowe samochody smart - pisze holenderski dziennik "De Telegraaf".
Do dewastacji dochodzi z reguły w nocy. Jak informuje gazeta, w każdy weekend jakiś samochód ląduje w kanale. Mieszkańcy miasta są przerażeni narastaniem "nowej mody". "De Telegraaf" pisze, że policja bagatelizuje problem, ponieważ "nie chce, żeby nowe zjawisko zyskało na popularności".
Wrzucone do wody samochody nie nadają się już do użytku. Koszty ewentualnej naprawy przerosłyby wartość auta - zazwyczaj są to szkody całkowite.
"FT": Cyberwywiad Chin wykorzystuje prywatne routery czy inteligentne lodówki do groźnych ataków.
Prezes Euracoal podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego.
Izba Lordów skutecznie zablokowała przyjęcie ustawy o wspomaganym samobójstwie w Anglii i Walii
Do Izraela wracają z Indii potomkowie zaginionego izraelskiego plemienia?
Do egzaminów maturalnych w tym roku ma przystąpić ok. 344,8 tys. tegorocznych absolwentów.