Trump: Polacy powiedzieli: My chcemy Boga!

Przybywamy do waszego kraju, aby przekazać bardzo ważną wiadomość: Ameryka kocha Polskę i Ameryka kocha Polaków, dziękujemy wam - mówił w czwartek na pl. Krasińskich w Warszawie prezydent USA Donald Trump.

"W imieniu wszystkich Amerykanów chcę również podziękować całemu polskiemu narodowi za wielkoduszność, która pokazaliście witając i przyjmując naszych żołnierzy w waszym kraju" - powiedział Trump.

"Ci żołnierze są nie tylko dumnymi obrońcami wolności, ale również symbolem zaangażowania Ameryki na rzecz waszego bezpieczeństwa i waszego miejsca w silnej, demokratycznej Europie" - zaznaczył prezydent USA. "Przyłączają się do nas tutaj amerykańscy, polscy, brytyjscy i rumuńscy żołnierze - dziękujemy im również. Świetna robota" - dodał.

Jak odbył wcześniej "doskonałe" spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą i z liderami państw Trójmorza. "Ameryka jest gotowa rozszerzyć nasze partnerstwo z wami. Cieszymy się na już bliższe więzi handlu i gospodarki w miarę rozwoju waszych państw. Jesteśmy gotowi zagwarantować dostęp do alternatywnych źródeł energii" - podkreślił Trump.

Prezydent USA zwrócił również uwagę, że wśród zgromadzonych pojawił się b. prezydent Lech Wałęsa. "Jesteśmy bardzo zadowoleni, że były prezydent Lech Wałęsa, słynny lider Solidarności również dołączył do nas dzisiaj. Dziękujemy" - powiedział Trump. Część zebranych na placu zareagowała na to gwizdami i buczeniem; słychać też było oklaski.

"Polska to kraina wielkich bohaterów, zaś wy jesteście ludźmi, którzy znają prawdziwą wartość tego, o co walczycie" - mówił Trump. "Triumf polskiego ducha po stuleciach trudów daje nam wszystkim nadzieję na przyszłość, w której dobro zatriumfuje nad złem, zaś pokój da radę pokonać wojnę" - dodał.

"Dla Amerykanów Polska jest symbolem nadziei. Od samego zarania naszego kraju polscy bohaterowie, amerykańscy patrioci walczyli ramię w ramię w naszej wojnie o niepodległość i w wielu innych wojnach później" - wskazywał prezydent USA.

Trump podkreślał, że polscy i amerykańscy żołnierze służą razem dziś w Afganistanie i Iraku, "walcząc z wrogami wszystkich cywilizacji".

"Z naszej strony nigdy nie zrezygnowaliśmy z wolności i niepodległości, jako prawa i prawdziwego losu Polaków i nigdy, przenigdy tego nie zrobimy" - oświadczył.

"Nasze dwa kraje łączy specjalna więź wykuta w ogniach historii i charakteru narodowego. Jest to braterstwo, które istnieje tylko pomiędzy narodami, które walczyły, krwawiły i ginęły o wolność" - mówił.

"Zaledwie kilka kroków od Białego Domu wznieśliśmy pomnik ludziom, takim jak Pułaski i Kościuszko" - dodał. 

"Jestem tu dzisiaj nie tylko po to, by odwiedzić starego sojusznika ale też pokazać was jako przykład wolności innym, którzy poszukują wolności i którzy chcą zebrać w sobie odwagę i gotowość, aby bronić naszej cywilizacji" – powiedział prezydent USA.

Trump mówił, że "historia Polski to historia ludzi, którzy nigdy nie utracili nadziei; których nigdy nie dało się złamać i którzy nigdy, przenigdy nie zapomnieli kim są". Jego słowa nagrodzono oklaskami; skandowano "Donald Trump".

Amerykański prezydent wskazał, że Polacy to naród liczący ponad tysiąc lat. "Wasze granice zniknęły na ponad wiek i pojawiły się ponownie sto lat temu. W 1920 roku poprzez +cud nad Wisłą+ Polska dała radę powstrzymać Armię Czerwoną, która chciała podpalić całą Europę" – powiedział.

W swoim przemówieniu na stołecznym Placu Krasińskich Trump zwrócił uwagę, że po upadku komunizmu Polska stała się jednym z "najbardziej oddanych członków Sojuszu Północnoatlantyckiego", odzyskując tym samym swoje miejsce jako "wiodącego kraju Europy, która jest silna, zjednoczona i wolna".

"Silna Polska to błogosławieństwo dla krajów Europy i one dobrze o tym wiedzą; silna Europa to błogosławieństwo dla Zachodu i dla całego świata" - podkreślił amerykański prezydent.

Jak mówił, sto lat po włączeniu się sił amerykańskich do pierwszej wojny światowej więź transatlantycka pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Europą jest tak silna, jak dawniej. "A być może na wiele sposobów nawet silniejsza" - dodał. 

Trump przypomniał, że w 1939 r. na Polskę napadły hitlerowskie Niemcy i Związek Sowiecki. "To było straszne" - dodał. "Pod podwójną okupacją Polacy musieli wycierpieć rzeczy, których nie da się opisać: masakra w lesie katyńskim, Holokaust, powstanie w getcie i Powstanie Warszawskie, zniszczenie tej pięknej stolicy (...), dynamiczna największa żydowska diaspora w Europie została zredukowana niemal do zera" - mówił prezydent USA.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»
  • MBTM
    06.07.2017 21:26
    Dobrze że przyjechał i pochwalił, ale cóż z tego?. Jak jest interes w państwach reżimowych do zrobienia to też się uśmiechają prezydencji, ręce podają, po plecach klepią, a ludzie w obozach giną, albo mamy politycznych więźniów. Chyba nikt nie myślał że przyjedzie i zacznie gadać o jakimś Trybunale, związkach partnerskich i wycinanych drzewach. To są tematy dla pożytecznych idiotów i polityków, a Trump miał , i zrobił w Polsce biznes. Sprzedał rakiety, a my co mamy z jego wizyty?, ...? .... satysfakcję.
  • Anna Panna
    06.07.2017 21:52
    Wspaniałe i wzruszające przemówienie. Prezydent Trump kilkakrotnie powtórzył, że jest zaszczycony wizytą w naszym kraju i spotkaniem z tak niezłomnym narodem. Podkreślił waleczność i wiarę Polaków. Wymienił wiele kluczowych dat z naszej historii - wspomniał o Katyniu i Cudzie nad Wisłą. Oddał hołd powstańcom warszawskim. Wspomniał biskupa Kozala i św. Jana Pawła II. Zaznaczył, że w centrum istnienia Polski i Polaków są wartości. Wezwał do ich obrony i zapewnił o zdecydowanym wsparciu Stanów Zjednoczonych. Wszystko to powiedział nie tylko wobec przedstawicieli polskiego rządu i narodu, ale wobec wszystkich, którzy za pośrednictwem mediów śledzili dzisiejsze wydarzenia. Niewątpliwie jednym z jego głównych celów jest budowanie własnego wizerunku. Przemówieniem swym jednak nakreślił przede wszystkim wspaniały wizerunek Polski i Polaków. Oczywiście, teraz czekamy, aby za słowami poszły czyny. Ale mamy pełne prawo spodziewać się wiele.
  • Gość
    07.07.2017 10:40
    "Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje". Kto wie, kto wie... być może właśnie jesteśmy tego świadkami.
  • Gość
    10.07.2017 18:22
    Szanuję i lubię Trumpa, nie ufam ani Merkel ani Macronowi ani Putinowi ani Franciszkowi.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31
    1 2 3 4 5 6 7
    21°C Sobota
    wieczór
    20°C Niedziela
    noc
    26°C Niedziela
    rano
    27°C Niedziela
    dzień
    wiecej »