Rumuński żołnierz poniósł śmierć, a dwóch innych zostało rannych w przeprowadzonym przez talibów zamachu samobójczym na konwój wojskowy, do którego doszło na południu kraju.
W piątek kierujący samochodem pułapką kamikaze zdetonował ładunki wybuchowe na trasie patrolu wojskowego sił NATO, w powiecie Daman leżącym w afgańskiej prowincji Kandahar.
Do ataku przyznali się talibowie. Ich rzecznik Kari Jusuf Ahmadi w wysłanej do dziennikarzy komunikatorem internetowym wiadomości poinformował, że zabito "siedmiu członków wrogich sił najeźdźczych". AFP podkreśla, że talibowie regularnie zawyżają bilans ofiar swoich zamachów.
Jak ocenił w komunikacie gen. Nicholson, atak ten udowadnia, "że talibowie nie są w najmniejszym stopniu zainteresowani pokojem".
W ramach NATO-wskiej operacji szkolenia afgańskiego wojska i policji Resolute Support w Afganistanie stacjonuje ok. 600 rumuńskich żołnierzy. Misja ta została stworzona po zakończeniu w 2014 roku funkcjonowania Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa w Afganistanie (ISAF) w celu dalszego ich wspierania.
Do jej zadań należy szkolenie i doradztwo dla afgańskiej armii i policji na poziomie operacyjnym i strategicznym bez udziału w walkach z rebeliantami. W sumie bierze w niej udział ponad 13 tys. wojskowych, których większość pochodzi z USA.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.