„To Jezus zabrał moje grzechy” - mowi Brittni De La Mora.
"Zanim pokochałam Jezusa, nie potrafiłam pokochać siebie. Tylko odkrywając, jak Bóg mnie widzi, mogłam pokochać siebie taką jaką byłam. Byłam w miejscu, w którym nie znałam mojej wartości. A Bóg mówi mi, że mam ogromną wartość nawet po tym wszystkim, co uczyniłam, po wszystkich moich grzechach" - wspomina była gwiazda porno. Niestety choć już nie gra w filmach pornograficznych, to wciąż są w obiegu, a ona nie ma do nich żadnych praw. Drży na myśl, że jej dzieci mogłyby trafić na filmy z jej udziałem.
Przeczytaj także
Brittni pierwszą głęboką ranę otrzymała będąc dzieckiem, gdy jej mama powiedziała, że jej nie kocha i wolałaby jej nigdy nie urodzić. Ten brak miłości zżerał ją od środka. W college'u była sama i została striptizerką, prowadziła także mocno rozwiązłe życie. Pewnego dnia podszedł do niej producent filmowy: „Jesteś piękna, zasługujesz na to, by zostać gwiazdą”. Brittni doskonale rozumiała, że oferuje jej karierę w dziedzinie filmów dla dorosłych, zaakceptowała jednak ofertę.
Przez siedem lat kobieta pozostawała w piekle branży pornograficznej i narkomanii. Nagle przyszło oświecenie, zadzwoniła do swojej babci i wyznała: „Jeśli stąd nie odejdę, zabiję się”. Babcia po nią przyjechała i zabrała ją z Los Angeles do San Diego. Dzięki dziadkowi i osobistej ciekawości Brittni zaczęła chodzić do kościoła; Biblia oszołomiła ją swoim pięknem, zakochała się w niej i dużo czytała. Jednak pokusa znów zapukała do drzwi.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.