Marnujemy na potęgę

W Polsce do śmieci trafia 4,8 mln ton jedzenia rocznie. Obowiązująca od ponad dwóch lat ustawa o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności nie rozwiązała tego problemu.

Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) na świecie marnuje się 1,3 mld ton żywności rocznie. To aż jedna trzecia tego, co zostało w tym czasie wyprodukowane. Skala zjawiska jest szczególnie bulwersująca w obliczu najnowszych danych na temat problemu głodu. Z raportu FAO wynika, że w 2021 r. aż 811 mln ludzi nie miało co jeść. Dwa lata wcześniej takich osób było o 120 mln mniej.

Od lat państwa należące do UE podejmują starania na rzecz zmniejszenia ilości marnowanego jedzenia. Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak Polska radzi sobie z tym wyzwaniem.

Dlaczego wyrzucamy?

Co kryje się pod pojęciem „marnotrawienie żywności”? Z lektury unijnej rezolucji poświęconej temu zjawisku dowiadujemy się, że chodzi o produkty, które znalazły się poza łańcuchem rolno-spożywczym ze względów gospodarczych, estetycznych lub z powodu zbliżającej się daty przydatności do spożycia. Najprościej rzecz ujmując, mowa o jedzeniu, które mogłoby zostać przeznaczone do konsumpcji, gdyby nie trafiło do kosza. Problemem jest jednak nie tylko utracona żywność. Naukowcy zwracają uwagę, że przy tej okazji marnuje się także surowce potrzebne do jej wyprodukowania: wodę, glebę i ludzką energię. Szacuje się, że do wytworzenia bochenka chleba potrzeba 462 litrów wody, a do wytworzenia kilograma wieprzowiny 5990 litrów. Ponadto składowanie i utylizacja wyrzuconego jedzenia wpływają negatywnie na środowisko naturalne. Według FAO, marnując żywność, wytwarzamy 8 proc. gazów cieplarnianych emitowanych do atmosfery na skutek działalności człowieka.

Z danych zebranych w ramach Programu Racjonalizacji i Ograniczenia Marnotrawstwa Żywności (PROM) wynika, że Polacy marnują 4,8 mln ton jedzenia rocznie. Za wyrzuconą żywność odpowiadają głównie gospodarstwa domowe (60 proc.). Wśród pozostałych winowajców wymienia się przetwórstwo (15,6 proc.), produkcję rolniczą (15,5 proc.), handel (6,96 proc.), gastronomię (1,17 proc.) i transport (0,65 proc.).

Podczas badania sprawdzono także, z jakich powodów wyrzucamy jedzenie. Ankietowani wskazali na jego zepsucie (65,2 proc.), przeoczenie daty ważności (42 proc.), przygotowanie zbyt dużej ilości (26,5 proc.), zakup zbyt dużej ilości (22,2 proc.), nieprzemyślane zakupy (19,7 proc.), zbyt duże opakowanie (17 proc.), niewłaściwe przechowywanie (14,2 proc.), zakupy produktów niskiej jakości (10,8 proc.) oraz brak pomysłów na wykorzystanie produktów do przygotowania potraw (10,3 proc.).

Od pola do stołu

Na problem marnowania jedzenia zareagowały unijne instytucje. W 2016 r. utworzono Unijną Platformę ds. Strat i Marnotrawienia Żywności, która wypracowała wytyczne dotyczące darowizn jedzenia oraz możliwości stosowania go jako paszy dla zwierząt. Kolejnym krokiem było przyjęcie strategii „Farm to Fork” (w Polsce znanej jako „Od pola do stołu”). Przy jej pomocy do końca przyszłego roku zostaną ustalone wspólne dla całej UE cele w zakresie ograniczenia marnowania żywności. W związku z tym wszystkie państwa członkowskie zostały zobowiązane do przekazania unijnym instytucjom danych na temat skali tego problemu.

W Polsce także podjęto działania na rzecz poprawy sytuacji. W 2013 r. wprowadzono zwolnienie z podatku VAT od darowizn żywności dokonywanych przez dystrybutorów i producentów oraz możliwość wliczenia jej wartości w koszty. W 2019 r. przyjęto natomiast ustawę o przeciwdziałaniu marnowaniu żywności. Na jej podstawie sklepy i hurtownie o powierzchni powyżej 400 m kw. (od 18 września 2021 r. powyżej 250 m kw.) zostały zobowiązane do zawarcia umowy z wybraną organizacją pozarządową i przekazywania jej produktów, które wcześniej trafiały do kosza ze względu na kończący się termin przydatności do spożycia, zbliżającą się datę minimalnej trwałości lub niespełnienie określonych przez daną firmę standardów. Zgodnie z przepisami sprzedawcy muszą składać wojewódzkim funduszom ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) roczne sprawozdania dotyczące ilości marnowanego jedzenia. Z kolei organizacje otrzymujące żywność powinny poinformować Głównego Inspektora Ochrony Środowiska o tym, w jaki sposób ją wykorzystały. Jeśli sklep lub hurtownia nie przestrzega zapisów umowy podpisanej z daną organizacją (czyli nadal wyrzuca jedzenie), musi liczyć się z konsekwencjami finansowymi.

Potrzebne zmiany

Z badań przeprowadzonych w ramach PROM wynika, że polscy sprzedawcy wyrzucają 337 tys. ton jedzenia rocznie. Według GIOŚ w 2020 r., dzięki działaniom podjętym w konsekwencji przyjęcia wspomnianej ustawy, organizacje pozarządowe otrzymały 18,5 tys. ton jedzenia, które trafiło później do potrzebujących. Oznacza to, że przed wyrzuceniem do kosza uratowano tylko 5,5 proc. żywności marnowanej w sektorze handlu. Dlaczego tak mało?

Poszukując odpowiedzi na to pytanie, kontrolerzy NIK przyjrzeli się działaniu banków żywności, które jako jedne z kilku wymienionych w ustawie podmiotów otrzymały prawo do przyjmowania jedzenia od sprzedawców. Kontrola nie wykazała rażących nieprawidłowości w pozyskiwaniu, transportowaniu i dystrybucji produktów żywnościowych. Zauważono jednak, że wspomniane organizacje, zrzeszone w Federacji Polskich Banków Żywności, nie dysponują środkami finansowymi na rozbudowę swojej sieci. W naszym kraju funkcjonuje tylko 31 takich placówek. Przy 964 miastach to kropla w morzu potrzeb.

Ponadto zdaniem kontrolerów NIK problemem jest mała liczba podmiotów, które zostały zobowiązane do przekazywania jedzenia organizacjom pozarządowym. W ich opinii ustawa powinna obejmować nie tylko sklepy wielkopowierzchniowe, lecz także m.in. producentów żywności, podmioty paczkujące oraz importerów. Potrzebne jest też rozszerzenie katalogu miejsc przyjmujących żywność. Obecnie trafia ona tylko do określonych organizacji charytatywnych. Przykładowo nie wolno przekazywać jej bezpośrednio domom dziecka czy domom pomocy społecznej. W ustawie nie uwzględniono także gmin, na których ciąży obowiązek dożywiania potrzebujących.

Złe zwyczaje

Zmiany w ustawie pozwoliłyby zmniejszyć ilość jedzenia wyrzuconego do śmieci przez sprzedawców. To jednak nie rozwiąże problemu marnowania żywności w naszym kraju. Tak jak już zostało wspomniane, odpowiedzialność za obecny stan rzeczy ponoszą głównie gospodarstwa domowe. Szacuje się, że każde z nich w ciągu tygodnia wyrzuca ok. 4 kg jedzenia. Jedną z przyczyn tego zjawiska jest zbyt mała liczba punktów, w których można podzielić się z potrzebującymi niezjedzoną sałatką, ciastem czy zupą.

W tym kontekście otwieranie kolejnych banków żywności i tzw. jadłodzielni (powstają głównie w dużych miastach – każdy może tam zostawić lub odebrać nadające się do spożycia produkty i gotowe posiłki) mogłoby przyczynić się do zmniejszenia skali marnowania żywności. Niezbędna jest jednak przede wszystkim zmiana zwyczajów konsumenckich. Warto unikać kupowania pod wpływem impulsu i ograniczyć się do niezbędnych produktów zapisanych na sporządzonej wcześniej liście.

Badania pokazują też, że wielu z nas ma kłopot z interpretacją umieszczonych na etykietach informacji o przydatności do spożycia. Określenie „należy spożyć do” jest widoczne na opakowaniach m.in. świeżego mięsa, dań garmażeryjnych oraz mleka i nabiału. Takie produkty szybko ulegają zepsuciu, a ich zjedzenie po wskazanym terminie może być niebezpieczne dla zdrowia. Inaczej jest jednak w przypadku produktów, na których opakowaniach znajdziemy określenie „najlepiej spożyć przed”. To m.in. makaron, kasza, ryż, kawa, herbata i mrożonki. Po upływie terminu ważności mogą one stracić walory smakowe lub zapachowe, ale nadal są zdatne do jedzenia. Tymczasem wielu z nas bezrefleksyjnie wyrzuca je do śmieci.

Wobec powyższych faktów uznać trzeba, że poza regulacjami prawnymi istotne są działania w sferze edukacji. Zdaniem NIK potrzebujemy realizowanych na szeroką skalę kampanii społecznych na temat racjonalnego planowania zakupów i zasad właściwego przechowywania żywności. Bez nich świadomość społeczna dotycząca tego problemu nadal będzie bardzo niska. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
27°C Czwartek
noc
22°C Czwartek
rano
30°C Czwartek
dzień
31°C Czwartek
wieczór
wiecej »