Dwaj libijscy piloci, którzy w poniedziałek nieoczekiwanie wylądowali myśliwcami Mirage na Malcie, powiedzieli, że uciekli z Libii, gdy rozkazano im bombardować uczestników protestów - informuje Reuters, powołując się na maltańskie źródła rządowe.
Obaj piloci są pułkownikami. Wystartowali z bazy koło Trypolisu. Agencja dpa informuje, powołując się na rzecznika maltańskich sił zbrojnych, że poprosili o azyl polityczny. Według mediów maltańskich, zdecydowali się na ucieczkę, gdy otrzymali rozkaz bombardowania demonstrantów w Bengazi, nad którym kontrolę przejęli przeciwnicy libijskiego przywódcy Muammara Kadafiego.
Również w poniedziałek personel libijskiej misji dyplomatycznej na Malcie oświadczył, że reprezentuje "wyłącznie naród libijski". Informację tę przekazał rzecznik misji libijskiej.
Na Malcie wylądowały też w poniedziałek dwa cywilne śmigłowce libijskie. Reuters pisze, powołując się na informatorów na maltańskim lotnisku, że śmigłowcami przyleciało siedmiu ludzi, którzy powiedzieli, że są obywatelami francuskimi. Trwa sprawdzanie ich tożsamości.
Gwałtowne protesty przeciwko libijskiemu przywódcy Muammarowi Kadafiemu dotarły w poniedziałek do Trypolisu.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.