Do Moskwy udał się – po raz pierwszy jako przewodniczący Papieskiej Rady ds. Popierania Jedności Chrześcijan – kard. Kurt Koch. Program wizyty, która potrwa do 17 marca, obok kontaktów z prawosławnymi przewiduje też Mszę w moskiewskiej katedrze katolickiej.
Szwajcarskiego purpurata, który od kilku miesięcy kieruje ekumeniczną dykasterią, zapytaliśmy o główny cel podróży.
„Na pierwszej linii jest oczywiście nawiązanie kontaktu z patriarchatem moskiewskim – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Koch. – Przewidziana jest audiencja u patriarchy Cyryla i rozmowy z metropolitą Hilarionem, odpowiedzialnym za kontakty zewnętrzne patriarchatu. Bardzo ważne są dla mnie kontakty osobiste. Pod koniec listopada byłem w patriarchacie Konstantynopola. W całości naszych relacji z prawosławnymi dialog miłości stanowi bowiem zawsze podstawę dla dialogu prawdy”.
Z przewodniczącym Wydziału Zewnętrznych Kontaktów Kościelnych Patriarchatu Moskiewskiego kard. Koch spotka się w najbliższym czasie kilkakrotnie. Po powrocie z Moskwy nowy szef watykańskiej dykasterii uda się do Würzburga w Niemczech na światowy kongres Pomocy Kościołowi w Potrzebie. Tam 19 marca weźmie udział razem z metropolitą Hilarionem w dyskusji panelowej. Mówić będą o relacjach katolicko-prawosławnych w 20 lat po rozpadzie Związku Radzieckiego. Tydzień później (25-27 marca) obaj hierarchowie spotkają się znowu we Fryburgu Szwajcarskim, gdzie prawosławny metropolita otrzyma honorową profesurę tamtejszego uniwersytetu.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.