Prezydent Egiptu odrzucił sugestię USA, by po zakończeniu wojny Izraela z Hamasem to Kair przejął odpowiedzialność za zarządzenie bezpieczeństwem w Strefie Gazy - poinformował w środę dziennik "Wall Street Journal", powołując się na źródła egipskie.
Abdel Fattah Al-Sisi miał odrzucić amerykański pomysł podczas spotkania z dyrektorem Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) Williamem Burnsem, do którego doszło w ostatnich dniach w Kairze. W rozmowach miał również uczestniczyć szef egipskiego wywiadu, Abbas Kamel.
Egipt miał argumentować swoje stanowisko potrzebą utrzymania przy władzy Hamasu, który "utrzymuje bezpieczeństwo" granicy pomiędzy Egiptem a Strefą Gazy. Kair od lat zmaga się z islamskim terroryzmem, także na graniczącym z Gazą i Izraelem półwyspie Synaj.
Wcześniej agencja Bloomberga informowała, że wśród dyskutowanych pomysłów na powojenne zarządzanie Gazą pojawiła się również idea wielonarodowej siły, w której mieliby uczestniczyć również żołnierze USA. Inną opcją byłyby siły pokojowe, zorganizowane podobnie, jak w przypadku nadzorowanie wykonania traktatu pokojowego między Egiptem a Izraelem, a jeszcze jedną - przekazanie Gazy pod tymczasowy zarząd ONZ.
11 lutego Kościół katolicki obchodzi Światowy Dzień Chorego.
Ma ona wzmocnić pozycję NATO w Arktyce i na Dalekiej Północy.
Gdy miała raka, modliła się: „Boże, obdarz mnie darem życia, a zrobię z nim coś wyjątkowego”.
Ma służyć dyskretną i profesjonalną pomocą tym księżom, którzy przeżywają kryzys.
Będzie towarzyszył jej konkurs, którego laureat pojedzie do Rzymu.