Kneblowanie rozpoczęte

Uniemożliwić głoszenie poglądów sprzecznych z gejowską ortodoksją, zakneblować chrześcijan i niezależnie myślących ekspertów – taki jest cel homoseksualnego lobby. I do jego realizacji przystąpiono już także w Polsce.

Jeszcze kilkanaście miesięcy temu, gdy czytałem o wydalonym z jednego z amerykańskich uniwersytetów profesorze, który ośmielił się uznać, że homoseksualizm nie jest równie dobrą jak heteroseksualizm orientacją seksualną, byłem przekonany, że w Polsce tak nie będzie. Gdy ponad dwa lata temu pisałem o holenderskim dziennikarzu, którego skazano na obóz reedukacji antyhomofobicznej, mogłem z satysfakcją uznać, że u nas tak nie będzie. A jednak szybciej, niż się spodziewałem, polscy działacze gejowscy sięgnęli po sprawdzone metody i próbują zakneblować także polskich chrześcijan. A metoda jest dokładnie taka sama jak na Zachodzie: donosy do pracodawców, do Rady Etyki Mediów czy pozwy sądowe, przez które próbuje się zakazać kwestionowania wykreślenia homoseksualizmu z listy chorób przez Światową Organizację Zdrowia.

Zniszczyć naukę

Najnowszym tego dowodem jest sytuacja prof. Aleksandra Nalaskowskiego, którego środowiska homoseksualne próbują pozbawić pracy. Powodem jest wypowiedź dla portalu Fronda.pl, w której pedagog zakwestionował zdolność par homoseksualnych do wychowywania dzieci i skrytykował polityków, którzy uznali, że nie ma powodów, by zakazywać parom jednopłciowym prowadzenia rodzinnych domów dziecka. „Rodzice homoseksualni, tworzący dom dziecka, nie są w stanie przekazać dziecku w procesie wychowania właściwego wymiaru życia seksualnego człowieka. Ten wymiar będzie zawsze wymiarem spaczonym, wymiarem chorym. Tak jak homoseksualizm jest chory, choć Organizacja Zdrowia uznała, że nie jest. Absolutnie jestem przeciwny udzielaniu pozwoleń na prowadzenie domów dziecka przez homoseksualistów. Decyzja Sejmu jest kuriozalna i chora” – powiedział portalowi Fronda.pl prof. Nalaskowski.

 

Odpowiedź homolobby była natychmiastowa. Do władz uczelni, na których pracuje naukowiec, popłynęły skargi i domaganie się podjęcia działań uniemożliwiających profesorowi głoszenie takich poglądów. Powodem miało zaś być to, że pedagog zakwestionował, iż homoseksualizm jest „wrodzoną, biologiczną i całkowicie neutralną cechą” (to dosłowny cytat z donosu skierowanego do władz Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, Wyższej Szkoły Informatyki i Ekonomii Towarzystwa Wiedzy Powszechnej w Olsztynie, a także do Komitetu Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk. Homolobbyści z Pracowni Różnorodności zagrozili już także samemu profesorowi procesem sądowym.

Takie działania oznaczają zaś nie tylko próbę ograniczenia wolności słowa, ale również wolności badań naukowych. Jeśli sądownie czy choćby administracyjnie zakaże się kwestionowania homoortodoksji, zgodnie z którą homoseksualizm jest „wrodzony”, to nigdy nie poznamy rzeczywistej etiologii tego zjawiska. A przecież dla nikogo, kto zajmuje się choćby pobieżnie homoseksualizmem, nie jest tajemnicą, że badacze wciąż spierają się o genetyczny, prenatalny lub nabyty charakter homoseksualizmu. Zakazanie opinii innej niż o „wrodzonym” charakterze skłonności homoseksualnej oznacza zatem śmierć dyskusji naukowej. I to w imię ideologii.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
4°C Wtorek
rano
6°C Wtorek
dzień
7°C Wtorek
wieczór
4°C Środa
noc
wiecej »