Jest źle? To właśnie szansa

Nie chodzi o to, by prowadzić za rączkę. Raczej, by asekurować. I poradzić, gdy trzeba.

Zasępiłem się. Wszystko przez lekturę rozmowy z Andrzejem Wołosewiczem o szkole, o wychowaniu, o wartościach.... Od lat w szkole już nie uczę.  Mam z młodymi kontakt znikomy. Bardziej więc słyszę niż sam widzę, że dzisiejsi młodzi są inni niż ich rówieśnicy sprzed 20 czy 30 lat. Ale jakiś niewielki kontakt z tymi dziś młodymi jednak mam. No i trochę obserwuję – stojących przy parkowej ławce, spacerujących po ulicach  albo siedzących na placu przed naszym kościołem i urzędem miejskim zarazem. „Dziś młodzi nie są mniej wrażliwi, ale są bardziej zagubieni” – czytam we wspomnianej rozmowie. Nie wiem czy nie bardziej nawet wrażliwi niż ich rówieśnicy sprzed lat, ale zagubieni – na moje oko – zdecydowanie bardziej. 

To bardziej moja intuicja niż coś, co mógłbym poprzeć konkretem, ale tak od dobrych paru lat mi się wydaje. Cieszę się więc, gdy czytam, że intuicja mnie chyba nie myliła. A jeśli tak jest, jeśli faktycznie młodzi są dziś bardziej niż ich poprzednie pokolenia zagubieni, to widzę w tym wielką szansę. Bo znaczy że potrzebują dobrych przewodników. Jest pole do popisu dla wszystkich wychowawców, nauczycieli, katechetów, księży, którzy odważą się młodych poprowadzić ku szczytom...

Tak, odważą się...  Ten problem narastał już w czasach, kiedy sam uczyłem w szkole, ale dziś jest ponoć znacznie większy. Chodzi o różne przepisy, które skutecznie zniechęcają do poświęcania młodym czasu więcej, niż tylko w ściśle określonych ramach różnych zajęć. To nie jest normalne, że nauczyciel, mający przecież codziennie kontakt z uczniami, chcąc zrobić coś więcej – np. zabrać na młodzież na wycieczkę – musi przebrnąć przez masę różnych formalności. To nie jest normalne, że nie może być w tych pomysłach spontaniczności, działania z dnia na dzień, a wszystko musi być z wielkim wyprzedzeniem zaplanowane. I nie jest normalne to, że w razie jakiegoś nieszczęścia – wiadomo, wypadki się zdarzają – zawsze najpierw sprawdza się, czy organizujący wyjazd albo wyjście dopełnił wszystkich formalności. Tak jakby od wypełnienia papierków zależało, czy ktoś skręci nogę źle stając na wysokim krawężniku przy przejściu przez ulice czy nie. 

Zauważmy: żadnego rodzica czy wychowawcy nie karze się, gdy młodzi, pozbawieni ciekawszych zajęć, sięgają po narkotyki. Nie karze się tych, którzy dla zysku wciągają młodych w  różne uzależnienia –  nie tylko producentów smartfonów, czy właścicieli portali społecznościowych ale i aplikacji hazardowych czy stron z pornografią. Alarmuje się, dyskutuje, ale konkretnych rozwiązań nie ma. Jest za to bat na tych, którzy chcąc młodym pokazać coś dobrego, nie dopełnią jakiegoś formalnego obowiązku...

Tak, młodzi są dziś często zagubieni. Powodów w dzisiejszej kulturze więcej, ale na pewno jednym z nich jest to niekończące się przedłużanie im dzieciństwa przez zwalnianie ich z wszelkiej odpowiedzialność (prócz ucz się, trenuj, ćwicz itd, ale jeszcze nie podejmuj za cokolwiek odpowiedzialności). To zagubienie młodych – wydaje mi się – jest naprawdę szansą dla duszpasterstwa. Tylko trzeba jeszcze pomysłów, jak ją wykorzystać. I odwagi, by wcielić pomysły w życie...

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
12°C Sobota
rano
21°C Sobota
dzień
22°C Sobota
wieczór
17°C Niedziela
noc
wiecej »