Państwo Stewartowie z Gilford w Irlandii Płn. już dawno stracili nadzieję na odzyskanie albumu ze ślubnymi fotografiami, skradzionego 17 lat temu. Jednak w tym tygodniu spotkała ich miła niespodzianka - ktoś podrzucił album pod drzwi ich domu.
Radość jest tym większa, że małżonkowie niedawno świętowali 25. rocznicę ślubu.
"Myślałam, że mi się przywidziało. Zupełnie osłupiałam. Nie mogłam wykrztusić słowa" - opowiada Gillian Stewart.
Album przepadł 17 lat temu, gdy ktoś ukradł przyczepę kempingową Stewartów z całą zawartością. Małżonkowie apelowali o zwrot pamiątki ślubnej za pośrednictwem mediów - do tej pory bezskutecznie.
Pani Stewart podkreśla, że jest bardzo wdzięczna osobie, która zwróciła zdjęcia. "Nawet jeśli to ta sama osoba, która ukradła przyczepę, nie musiała obawiać się przyjść do mnie, ponieważ nie żywię już urazy i chciałabym podziękować osobiście" - zapewnia.
„Będziemy działać w celu ochrony naszych interesów gospodarczych”.
Propozycja amerykańskiego przywódcy spotkała się ze zdecydowaną krytyką.
Strona cywilna domagała się kary śmierci dla wszystkich oskarżonych.
Franciszek przestrzegł, że może ona też być zagrożeniem dla ludzkiej godności.
Dyrektor UNAIDS zauważył, że do 2029 r. liczba nowych infekcji może osiągnąć 8,7 mln.