Aby w parlamencie, w którym politycy służą Ojczyźnie, zawsze gościła atmosfera domu rodzinnego - życzył posłom i senatorom kard. Kazimierz Nycz.
Metropolita warszawski wziął udział w spotkaniu opłatkowym, które odbyło się 22 grudnia w Sejmie RP.
W hallu głównym Sejmu RP zgromadziło się około dwustu parlamentarzystów. Na schodach ustawiono stół z opłatkami, przy którym oprócz kard. Kazimierza Nycza stanęli marszałkowie Sejmu i Senatu Ewa Kopacz i Bogdan Borusewicz oraz wicemarszałkowie Sejmu ze wszystkich klubów.
Ks. Paweł Powierza, krajowy duszpasterz parlamentarzystów i kapelan kaplicy sejmowej, odczytał fragment Ewangelii według św. Łukasza o Narodzeniu Pańskim.
Zabierając głos, kard. Nycz powiedział: „Mam głębokie przekonanie, że swoją osobą i obecnością nie sakralizuję tego miejsca, któremu na imię parlament Rzeczypospolitej Polskiej”.
Zaznaczył, że pragnie przypomnieć wszystkim, że podejmując „piękny polski zwyczaj opłatka i stołu wigilijnego pamiętamy jego o korzeniach”. - Nawet jeśli czasem przeżywamy go tylko jako element kulturowy, to przecież wiemy, że początkiem wszystkich polskich zwyczajów świątecznych jest żłóbek betlejemski – miejsce, w którym Bóg stał się człowiekiem, w którym się objawiła największa miłość Boga do człowieka – mówił metropolita warszawski.
Dalej tłumaczył, że tegoroczne święta Bożego Narodzenia „przeżywamy w Kościele polskim wiedzeni przez słowo ‘dom’” – powiedział. Wyraził nadzieję, że „wszystkie wspólnoty, w których żyje Kościół, ale także wszystkie instytucje, które można upodobnić do domu, przenosiły jego atmosferę do miejsc, w których żyjemy jako ludzie i chrześcijanie”.
„Chciałbym państwu życzyć, aby w miejscu, w którym służycie naszej Ojczyźnie, także gościła – przynajmniej w tych najważniejszych momentach, ale da Bóg zawsze – taka atmosfera, jaka przystoi atmosferze domu rodzinnego” – powiedział do posłów i senatorów kard. Nycz.
Metropolita warszawski życzył ponadto, by „stanowieniem prawa i swoją służbą Polsce parlamentarzyści sprawiali, że nasza Ojczyzna będzie naszym bezpiecznym domem, do którego ludzie chętnie powracają; domem, który potrafi współpracować z innymi, ale równocześnie pielęgnować swoje tradycje”. Parlamentarzystom i pracownikom Sejmu i Senatu życzył też, by ich „rodzinne stoły wigilijne były miejscem wyciszenia, miłości, życzliwości oraz refleksji, co pomaga na nowo odnaleźć sens swojego życia, radość i prawdziwe szczęście”.
Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz życzył posłom i senatorom „ciepłych i rodzinnych świąt”. - Chciałbym, żebyście wszystkie problemy zostawili w tych obu izbach - dodał.
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz powiedziała, że Boże Narodzenie to dla Polek i Polaków szczególny czas. – W tym bardzo szybkim tempie życia jest to jedna z nielicznych chwil, kiedy wspólnie całą rodziną siadamy przy stole wigilijnym. Ale też pamiętajmy o tych, którzy przy tym stole nie usiądą, a dla których będzie przygotowane puste nakrycie – mówiła. Wspomniała przy tym „ze szczególnym smutkiem” o pięciu polskich żołnierzach, którzy zginęli wczoraj w Afganistanie. – Pamiętajmy o tych, którzy odeszli i którzy byli dla nas bardzo bliscy, pamiętajmy o tych, którzy będą przy nas w tym dniu. Możemy im ofiarować coś najcenniejszego: miłość, przyjaźń, ciepło – dodała Ewa Kopacz.
Wśród parlamentarzystów zgromadzonych na opłatku nie było posłów SLD i Ruchu Palikota. Do hallu zeszli jednak wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich i poseł Tadeusz Iwiński, dzielili się opłatkiem i składali życzenia innym posłom.
Pierwszym parlamentarzystą, z którym kard. Nycz podzielił się opłatkiem, była wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka z Ruchu Palikota.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.