Co najmniej 51 osób zginęło w serii ataków bombowych, do których doszło w poniedziałek w Iraku - poinformowali przedstawiciele władz irackich, na których powołuje się agencja AP. Według Reutera śmierć poniosło 39 osób, a 118 zostało rannych.
Jak pisze AP, 28 osób zostało zabitych w mieście Tadżi, położonym 20 kilometrów na północ od Bagdadu.
Z kolei co najmniej 14 osób zginęło w stolicy Iraku. Według policji w zamieszkanej w większości przez szyitów dzielnicy, zwanej Miastem Sadra, eksplodował samochód pułapka. Do wybuchu doszło niedaleko budynku MSW.
Dziewięć osób zginęło na skutek wybuchów w Kirkuku na północy Iraku oraz Husanii na obrzeżach Bagdadu.
"Doskonale rozumie ciężar odpowiedzialności i to, w co się angażuje."
Odkrycie stało się możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii.
Z uwagi na przypadającą dzień później V Niedzielę Wielkanocną.
"Z całą stanowczością przestrzegam wiernych przed udziałem w tym spotkaniu."