Obrońcy życia tłumaczą, jak przebiegało zatrzymanie ich podczas Przystanku Woodstock.
- Miałem wrażenie, że razem z tym plakatem, z którym można się zgadzać lub nie zgadzać, zwinięto demokrację. Tak chyba było za komuny – komentował skandaliczne zatrzymanie obrońców życia w Kostrzynie redaktor naczelny telewizji Razem.tv, Mateusz Dzieduszycki. - Miałem wrażenie, że policja gorączkowo poszukuje pretekstu, by uzasadnić zdjęcie nas z Przystanku Woodstock – mówił podczas konferencji prasowej Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro – Prawo do Życia. Policja zatrzymała go, gdy w Kostrzynie podczas Przystanku Woodstock pikietował przeciwko aborcji.
Komentarz sędziego Trybunału Konstytucyjnego Wiesława Johanna, który z prawnego punktu widzenia opisuje zdarzenia na Przystanku Woodstock:
Więcej filmów znajdziesz na stronie Razem.tv.
Przeczytaj też informację "Dryfujemy w kierunku państwa policyjnego".
Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".
Specjalne obozy szkoleniowe dla nastolatków to tylko jeden z elementów planu.
Blisko 28 proc. osób w wieku od 7 do 17 lat przyznało się do oglądania patostreamingów.