Miesiąc po przejęciu władzy przez rebeliantów na terenie całej Republiki Środkowoafrykańskiej wciąż dochodzi do napaści na ludność cywilną.
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych, tylko w zeszłym tygodniu w Bangi ofiarami zamieszek padło blisko 30 dzieci. Według raportu ONZ wśród rebeliantów znajdują się młodzi żołnierze nawet w wieku 10 lat.
Na południu kraju członkowie ugrupowania Seleka dopuszczają się licznych grabieży i porwań dla okupu. Miasto Bayanga całkowicie opustoszało, ponieważ jego mieszkańcy uciekli do lasów w poszukiwaniu schronienia. Z kolei na południowym wschodzie, w okolicach miast Ouango i Bangassou, zginęła grupa młodych ludzi, która broniła przed splądrowaniem lokalnego kościoła katolickiego. W odwecie napastnicy zamordowali cywilów, podpalili kilka domów i ograbili świątynię.
Inne statki nadal nie mogą swobodnie żeglować - podkreślił przedstawiciel rządu Japonii.
Od początku 2026 roku odnotowano już ponad 2 tys. pożarów lasów.
Rząd: śmierć członków obrony cywilnej w nowym ataku Izraela, to zbrodnia wojenna
Surowe kary grożą turystkom z USA, które wypuściły do morza homary z restauracji.
W ciągu ostatniej doby Rosja wystrzeliła w stronę Ukrainy 123 bezzałogowce.