Co najmniej 32 osoby zginęły w sobotę i niedzielę od uderzeń piorunów w dwóch stanach wschodnich Indii - poinformowały w poniedziałek władze. Burze są częste w trwającej od czerwca porze monsunowej, ale rzadko zdarza się, by przyniosły tyle ofiar śmiertelnych.
W stanie Bihar od piorunów zginęły 24 osoby, w tym siedmioro dzieci, a w stanie Dźharkhand osiem osób, w tym dwójka dzieci - głosi bilans podany przez władze.
Drzewa wyrwane z korzeniami, zniszczone domy i uszkodzone linie energetyczne, to efekt ulewnych deszczów i silnych wiatrów w ciągu weekendu. Ofiarami żywiołu najczęściej padają mieszkańcy chat zbudowanych z bambusa i mułu. Pora monsunowa trwa od czerwca do października.
Jedynym rozsądnym wyjściem w sytuacji zagrożenia kraju jest przebaczenie i pojednanie.
Ta inwestycja "zapewni Izraelowi przewagę w powietrzu na dziesięciolecia".
Zaczynamy pracę nad konstytucją nowej generacji roku 2030 - podkreślił Nawrocki.
Napastnicy zarzucali pasterzom, że są informatorami dżihadystycznej.
Zgromadzeni na niedzielnych uroczystościach uhonorowali dziennikarza długimi owacjami.