Na terenie zakładu produkującego felgi samochodowe w Lublinie doszło w środę do wycieku amoniaku. Z budynku ewakuowano 228 osób - poinformowała straż pożarna.
O podejrzeniu wycieku zawiadomił straż pożarną jeden z pracowników zakładu. Z firmy wyprowadzono na zewnątrz 228 osób. Dwie osoby zgłosiły, że źle się czują, udzielono im na miejscu doraźnej pomocy medycznej.
"Na szczęście, nikomu nic poważnego się nie stało" - powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Straży Pożarnej w Lublinie Michał Badach.
Strażacy ustalili, że do wycieku doszło w magazynie, gdzie zgromadzone były zbiorniki z substancjami chemicznymi. Magazyn usytuowany jest na terenie zakładu, ale zbiorniki nie należą do tej firmy i zgromadzone w nich substancje nie były używane do produkcji felg.
Badach powiedział, że w magazynie zgromadzonych było 19 zbiorników o pojemności od 20 do 30 litrów, które były w różnym stopniu wypełnione. Wszystkie pojemniki zostały wyniesione na zewnątrz. "Pomieszczenia, w których nasze urządzenia pomiarowe wykazują obecność amoniaku i chloru, są wietrzone. Tam, gdzie to konieczne, ustawiono kurtyny wodne zabezpieczające przed ich rozprzestrzenianiem" - zaznaczył rzecznik.
Strażacy przypuszczają, że w jednym ze zbiorników doszło do rozszczelnienia. Sprawdzają też zawartość pojemników.
W akcji bierze udział sześć zastępów strażaków.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.