Sejmowy Zespół Przyjaciół Zwierząt chce zniesienia mandatów dla właścicieli puszczających czworonogi luzem - pisze "Rzeczpospolita".
Ponadpartyjny Zespół skupiający 33 parlamentarzystów wkrótce wyśle pisma do komendanta głównego policji - by przeszkolił funkcjonariuszy z ustawy o ochronie zwierząt - i do wojewodów - by w trybie nadzoru doprowadzili do zmiany miejscowego prawa.
Teraz bowiem, gdy zwierzę jest wyprowadzane bez smyczy, a niekiedy bez kagańca, jego właścicielowi grozi nawet kilkusetzłotowa grzywna. Przewidują to lokalne regulaminy porządkowe, obowiązujące np. w największych miastach w Polsce.
"Mandaty nakładane są niezgodnie z prawem" - zaznacza szef Zespołu, poseł PO Paweł Suski.
Jak wskazuje, zgodnie z ustawą zwierzę można bowiem spuścić ze smyczy w każdym miejscu, jeśli jest odpowiednio oznakowane, a właściciel pełni nad nim kontrolę. Można ukarać właściciela psa puszczonego luzem tylko wtedy, gdy te warunki nie są spełnione - dodaje Suski.
Poseł zastrzega, że jego celem nie jest doprowadzenie do puszczania swobodnie agresywnych psów, ale uniemożliwienie karania, gdy właściciele w pełni kontrolują zachowanie swych pupili.
Nasza sonda: Czy należy znieść mandaty za prowadzenie psów bez smyczy?
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.