Tajlandzkie władze wstrzymały na czas nieokreślony deportacje członków plemienia Karenów. Do akcji władz w Bangkoku krytycznie odniosła się opinia publiczna całego świata.
O decyzji rządu Tajlandii poinformowała Jezuicka Służba Uchodźcom (JRS) monitorująca życie migrantów, uchodźców i więźniów w tym kraju. Katolicka organizacja zwróciła uwagę, że w sprawie tej decydujący głos należał do tajlandzkiej armii, która nie zaryzykowała przesiedleń kilku tysięcy ludzi w tereny naszpikowane minami przeciwpiechotnymi. Zdaniem JRS, jeżeli nawet Karenom udałoby się przejść pola minowe, to i tak w rządzonej przez juntę wojskową Birmie czekałyby na nich obozy pracy, głód, brak opieki zdrowotnej, edukacji i perspektyw życiowych.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.