Do PKW zgłosiły się 22 komitety wyborcze kandydatów na prezydenta; termin minął w poniedziałek o godz. 16.15. PKW zarejestrowała już 10 komitetów.
Wśród kandydatów nie ma żadnej kobiety. Jako ostanie do PKW zgłosiły się komitety: Gabriela Janowskiego, Krzysztofa Sadurskiego, Dariusza Kosiura, Krzysztofa Mazurskiego, Bartłomieja Kurzei i Pawła Soroki.
W poniedziałek do PKW zgłosiły się także komitety: Jarosława Kaczyńskiego, Grzegorza Napieralskiego, Zdzisława Podkańskiego, Andrzeja Olechowskiego, Zdzisława Jankowskiego, Józefa Wójcika, Romana Sklepowicza i Ludwika Wasiaka.
W niedzielę zgłosiły się komitety Bronisława Komorowskiego, Bogdana Szpryngiela, Janusza Korwin-Mikkego i Bogusława Ziętka; wcześniej w sobotę - Andrzeja Leppera i Marka Jurka. W piątek jako pierwsze zgłosiły się komitety: Waldemara Pawlaka i Kornela Morawieckiego.
PKW zarejestrowała już komitety: Pawlaka, Morawieckiego, Leppera, Jurka, Ziętka, Komorowskiego, Sklepowicza, Napieralskiego, Podkańskiego, Kaczyńskiego.
Zgłoszenie komitetu to pierwszy krok na drodze do rejestracji kandydata w wyborach prezydenckich, które odbędą się 20 czerwca.
Komitet może utworzyć minimum 15 osób, mających uprawnienia do głosowania. Do zawiadomienia o powstaniu komitetu, składanego w PKW, trzeba dołączyć - obok tysiąca podpisów z poparciem - zgodę kandydata na powołanie komitetu, zgodę na kandydowanie, a także oświadczenie lustracyjne kandydata - a jeśli już je złożył - informację, kiedy i gdzie to zrobił.
Jeżeli wszystkie dokumenty niezbędne do rejestracji komitetu wyborczego będą prawidłowe, PKW w ciągu trzech dni podejmie uchwałę o jego rejestracji.
Do 6 maja do północy, czyli na 45 dni przed dniem głosowania, powinni z kolei zarejestrować się kandydaci na prezydenta. Do rejestracji kandydata niezbędne jest zebranie 100 tys. podpisów. Obywatel, który chce udzielić swojego poparcia konkretnemu kandydatowi, powinien podać swoje imię i nazwisko, adres zamieszkania, numer PESEL i złożyć podpis. Podpisy będą weryfikowane i liczone przez specjalnych rachmistrzów.
Leon XIV przyjął rano na audiencji Dyrektora Generalnego UNESCO, Khaleda Ahmeda Ali Ezza.
Pochodzą ze "złotych czasów". To cenny materiał do badań dla historyków.
"To pokaże, kto stał za Ukrainą i demokracją, a kto za Putinem i jego nikczemnym reżimem".