Lotnisko w Bergen, drugim największym mieście Norwegii, zostało we wtorek ewakuowane na kilka godzin z powodu alarmu bombowego.
Znaleziono na nim torbę z podejrzanym przedmiotem, który ostatecznie okazał się nieszkodliwy - poinformowały norweskie władze.
Lotnisko zostało całkowicie ewakuowane, a przed godz. 6.30 zablokowano do niego dostęp, po wykryciu podczas prześwietlania bagaży czegoś, co przypominało ładunek wybuchowy.
"Następnie zgłosił się do nas pracownik ministerstwa obrony. Poinformował, że jego torba zawierała przedmiot przypominający bombę, który miał być wykorzystany do ćwiczeń wojskowych" - poinformował przedstawiciel miejscowej policji.
Lotnisko, na które wysłano już oddział saperów, zostało ponownie otwarte przed godz. 9. "Policja poinformowała nas, że nie ma żadnych ładunków wybuchowych. Robimy wszystko, by znormalizować ruch lotniczy" - zapewnił przedstawiciel władz lotniska.
Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.