Dwa kolejne mury runęły w środę na terenie wykopalisk archeologicznych w Pompejach. Dzień wcześniej zawaliło się kilka metrów muru na terenie Domu Moralisty. Przyczyną obu tych zdarzeń są ulewne opady deszczu.
Według pierwszych doniesień, przekazanych przez burmistrza Pompejów, na zniszczonych ścianach nie było fresków.
To czwarty taki incydent w ciągu niespełna miesiąca. Najgłośniejszym wydarzeniem było zawalenie się 6 listopada Domu Gladiatora.
Zdaniem ekspertów, cytowanych przez włoska prasę, trwające od kilku tygodni ulewne deszcze coraz bardziej zagrażają terenowi wykopalisk i fundamentom kolejnych zabytków antycznego miasta. W związku z tym zagrożeniem obszar wykopalisk jest obserwowany z samolotów. Minister kultury Włoch Sandro Bondi, obarczany przez opozycję odpowiedzialnością za fatalny stan zaniedbanych Pompejów, zaapelował o to, by nie podnosić "niepotrzebnego alarmu".
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.
Teksas wykonał wyrok śmierci na Jamesie Broadnaxie mimo kontrowersji wokół jego winy.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.