Komentarze 203  Wszystkie komentarze »
  • agata
    31.05.2007 16:10
    dereń jest zwykłym psychopatą. Niestaty leczenie wskazane. Dodatkowo jest chamem i oszustem. Znam go osobiście a biskupi od dawna wiedzieli co się dzieje bo w wielkim skandalu odszedł z Caritas Wrocławskiej

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • maja
    31.05.2007 12:49
    Ja tez mialam okazję poznac ks. Derenia. To zwykly cham i prostak. Rzuca epitetami bardziej wulgarnymi niz te opublikowane. Ale co z tego jak jest nie do ruszenia z posadki. Ma mocne plecy wśród Biskupów. A to oznacza że Góra zgadza się na takie incydenty. Lepiej sprawdzić lewe konta Derenia ( a na pewno takie ma) bo biedy z pewnością nie klepie. Dereń powienien koniecznie przejść terapię psychiatryczną ponieważ jest chory.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • aha
    31.05.2007 09:11
    Witam.Czytając tę informację przy porannej kawie muszę przyznać, że kawa zaczęła tracić smak.Zastanawiam się czy pracownicy Caritas nie mieli innego sposobu na poradzenie sobie z mobbingiem w pracy? Podobnych zjawisk jest wiele.Wiele jest sposobów interwecji w takich sprawach i nie wszystkie są artykułowane w gazetach.Jak sięgam pamięcią niektóre gazety/szczególnie Rzeczpospolita/ jest na pierwszym miejscu by ogłaszać takie wiadomości.Jako czytelniczka i osoba obserwująca w jakis sposób działalnośc Caritas nie oceniam kto ma racje ale uważam, że godzenie się na drukowanie takiego materiału nie jest drogą do rozwiązania problemu.Pozdrawiam.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • kami
    30.05.2007 22:43
    Ufam Marcie Titaniec. Wiem, ile przeszła pracując w Caritas. Pomyślałam nawet kiedyś, że albo wiarę straci, albo bardzo sie w niej umocni. Jeśli stać ją było na oficjalne oskarżenie - to miara musiała się przebrać.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ader
    30.05.2007 20:48
    Tak sie składa że ja znam brata ks. Derenia...
    Cięzko cos dobrego o nich powiedzieć

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Michał
    30.05.2007 13:20
    bardzo smutne...Ale w instytucjach koscielnych niestety takie rzeczy sie zdarzaja.Tylko bardzo czesto ludzie boją sie o tym mówic,

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Tomek
    31.05.2007 20:14
    Agatko, o jakim skandalu mówisz, że odszedł z Caritas Wrocławskiej? Zadnego skandalu tam nie było. Nie zapominaj, ze ks. Dereniowi zabrakło jednego głosu aby już w pierwszej turze zostać dyrektorem Caritas Polska. Jakby był skandal, to by nim nie został z takim poparciem.

    Kami, ja nie wierzę Marcie Titaniec. Potrafi obrabiac tylek wszystkim dookoła.

    A generalnie o całym artykule: większość tych osób nie pracuje od ponad roku. Czemu wcześniej tego nie podnieśli. Teraz to zrobili po prostu z czystej zawiści, nie mogli się pogodzić z docenieniem zasług ks. Derenia, który został członkiem Cor Unum.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    01.06.2007 18:24
    Byłem w Caritas Polska tylko trzy miesiące (nie spełniwszy oczekiwań ks. dyrektora) ale ze swego doświadczenia mogę potwierdzić stawiane mu zarzuty. W ogóle dyrekcja tej firmy to dość ciekawe indywidua, prawą ręką ks. Derenia był i chyba dalej jest o. Świniarski. To wprawdzie wielki prymityw ale nie wyczułem w nim zamiłowania do podłości, czego nie da się już niestety powiedzieć o księdzu prałacie. Najbardziej raziło mnie nawet nie to, że ks. Dereń traktował ludzi jak śmieci, nie to, że dbał głównie o własny lans (&#8222;co powiedzą o mnie inni dyrektorzy diecezjalni!?&#8221;) ale to, że jest bezwstydnym kłamcą.
    Podczas mojej krótkiej pracy w Caritasie kilkakrotnie skłamał w mojej obecności i zrobił to bez drgnienia powieki. To nie jest postawa dla chrześcijanina, tym bardziej dla księdza.

    Tomku, nie rozśmieszaj mnie twierdzeniem o wielkim poparciu dyrektorów diecezjalnych dla ks. Derenia jako argumencie za jego uczciwością. Mechanizmy awansu w naszym Kościele są postawione na głowie. Przypomnij sobie, że pewien pederasta został nie tylko księdzem, ale nawet arcybiskupem poznańskim i prawie się nie krył ze swoim zboczeniem. Trzeba go było niemal siłą odrywać od biskupiego tronu. Nie wróżę również tej inicjatywie szans na powodzenie, ks. Dereń otrzyma pewno awans bo jest doskonałym manipulatorem i kłamcą.
    Dzięki takim właśnie ludziom reputacja naszego Kościoła wciąż spada.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Tomek
    01.06.2007 19:07
    Marcinie, dziwne, że obecni pracownicy CP nie potwierdzają zarzutów. Moim zdaniem problemem jest to, że ludzie przychodząc do Caritasu do pracy myslą, że będzie to bardzo łatwa i przyjemna praca. Niestety, od kilku lat Caritas w Polsce jest wielkim przedsiębiorstwem i nie ma tu miejsca na luz. Trzeba cięzko pracować. I to jest właśnie "nie spełnienie oczekiwań ks. dyrektora".

    Poza tym, Warszawa, możnaby długo dyskutować. Na rynek pracy trafiają osoby, które nie mają żadnego wykształcenia, doświadczenia, a uważają się za fachowców. W podstawowych sprawach się wykładają. Kiedy się je zwolni, to zaraz mobbing.

    Uważam, że w tej sprawie powinien wypowiedzieć się niezawisły sąd. Jeśli uzna winę ks. Derenia, to on powinien się podać do dymisji, jeśli zaś uzna go za niewinnego, to te wszystkie Magdy, Marty, Artury, Klaudyny powinny go publicznie przeprosić.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • zainteresowana
    01.06.2007 21:52
    o kolejna swita derenia - czy to gruby gruby przy... derenia w obronie staje, a moze jego prawa reka ;)

    Tomek a ilu tam pracowikow zotało... przeciez tam już nikt wiecej nie chce nawet przyjsc, przez miesiac szukali sekretarki, bo po odejsciu Eli nikt nie chciał tam być. zostało kilka osób i zapewniam ze wszyscy szukaja pracy (oczywiscie nie mowie tu o fachowej ksiegowości... J.J dopiero co po matrurze eksternistycznej (ale ubaw), przygłupawa kadrowa.... i gwiazda ze złotym zebem). A jeszcze gruby giermek F... ale jest gut (jak to mawial Sadam) tak malo douczone osoby, takimi latwo rządzić :)

    Pozdrawiam serdecznie Tomku

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    01.06.2007 22:29
    Tomku, jestem pod wrażeniem szybkości z jaką zareagowałeś na mój wpis. Masz jakiś dyżur czy coś takiego?
    Obecni pracownicy CP nie potwierdzają zarzutów bo są (jeszcze!) obecnymi pracownikami CP i widać jakiś czas chcą mimo wszystko nimi być. No podawaj więcej tego argumentu bo jest b.słabiutki.
    Powiadasz, że Caritas w Polsce jest wielkim przedsiębiorstwem&#8230;Charytatywka nigdy nie będzie normalnym przedsiębiorstwem komercyjnym. (choć i w Caritasie można kręcić lody na boku &#8211; vide Płock)
    Zarzut niekompetencji stawiany pracownikom jest chybiony &#8211; jakoś w innych firmach radzą sobie dobrze. Ja pracowałem przedtem w firmach komercyjnych, teraz w takiej pracuję i mój pracodawca łoży SWOJE a nie caritasowe, pieniądze (dużo większe zresztą) na moją pensję nie podzielając opinii ks. Derenia.
    Zresztą pomyśl &#8211; wszyscy kłamią, ja kłamię, kilkanaście osób z byłej obsady CP kłamie , były dyrektor ks. Łazewski kłamie, o. Pol kłamie tylko gwiazda polskiej charytatywki ks. Dereń mówi samą prawdę.
    Niezawisły sąd może orzekać różne rzeczy, nie ma natomiast takiego sądu, który wydaje wyrok czy ktoś jest czy nie jest skończonym draniem. Ludzie którzy dali swoje świadectwa w artykule niezależnie od wyroku sądu nie powinni ks. Derenia za nic przepraszać, bo mówili PRAWDĘ.
    Powtarzam raz jeszcze &#8211; w moich oczach najgorsze w ks. Dereniu nie jest pomiatanie ludźmi, bo to sprawa zawsze subiektywna, lecz fakt iż jest on ohydnym KŁAMCĄ. To oskarżenie jestem w stanie powtórzyć przed każdym sądem

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • tyka
    01.06.2007 22:49
    kto nie pracował w Caritas nie uwierzy w oskarżenia, ale ci co pracują bądź pracowali wiedzą jak się tam traktuje pracowników. Brawo za odwagę dla tych osób , my niestety takiej nie mamy

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • kasia
    02.06.2007 02:53
    Tomku,
    Ty chyba nie doczytales dokladnie tekstu, tam - o ile pamietam - nie ma nic ze obecni pracownicy nie potwierdzaja zarzutrow, chyba by sie bali potwierdzic albo nie. A jakis zakonnik mowil tam, ze ks. Deren wymagal od pracownikow, by znali sie na wszytskim i wciaz zmienial wobec nich oczekiwania. Z tego co wiem, pracujacy tam ludzie maja wyzsze wyksztalcenie,czasem po dwa fakultety, wiec nie mow, ze przychodzili jacys nieudacznicy slabo wyksztalceni. I odchodzili tez sami, nie zawsze zwalniani. Najwazniejsze jest to w jaki sposob ks. Deren mowi o innych, jak ludzmi manipuluje. Czy Ty chcialbys, aby o Tobie szef mowil suka albo k... ? A najgorsze, ze podbnie i jeszcze gorzej dzialal we Wroclawiu i wladze Kosciola, biskupi nie zrobili nic, by to ukrocic. Wiem cos o tym. Powinni sie zajac takze obyczajami ks. Derenia, a konkretnie ustaleniem liczby jego bylych i aktualnych partnerek.... tak, tak, tym tez. Mam wrazenie,ze to nie jest wierzacy ksiadz. Podobno tacy bywaja...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Komentator
    02.06.2007 11:58
    Czy większość z wypowiadających się osób zna pojęcie "mobbing"? Mobbing - celowe, systematyczne, powtarzające się przez dłuższy czas, zachowania naruszające godność osobistą pracownika.

    Jeżeli to się powtarzało (codziennie, kilka razy w tygodniu, raz na tydzień) to mamy do czynienia tutaj z mobbingiem. Jeśli zaś wyrwało się ks. Dereniowi od czasu do czasu do moim zdaniem to był tylko wypadek przy pracy.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Artur
    02.06.2007 18:34
    Tak kolego Komentatorze, był tam i nadal jest klasyczny mobbing spełniający wszelkie cechy podanej przez Ciebie definicji. Było gnojenie od rana do momentu wyjścia z pracy, gnojenie po wyjściu z pracy poprzez telefony, gnojenie na urlopach.
    Co tydzień, we wtorek odbywały się &#8222;godziny nienawiści&#8221; czyli spotkania całego zespołu rozpoczynające się i kończące opie&#8230;.laniem wszystkich po kolei, równo z trawą. Nie było istotne, w ilu procentach ktoś wywiązał się z zadania, bo jeśli zrobił to nawet w 120 to dostawał natychmiast ochrzan &#8222;dlaczego nie w 150?&#8221;. Jeśli Dereniowi zabrakło już rzeczywistych powodów do opie&#8230;.lenia ludzi, to zawsze znajdowały się jakieś pomocnicze &#8211; typu światło nie zgaszone w sraczu (nie jestem pewien, czy sam nie zostawiał) drzwi nie zamknięte, albo zamknięte do kuchenki&#8230;.O tym nie zgaszonym świetle w sraczu potrafił grzmieć nawet przez 15 minut. Za błędy popełnione przez ludzi nieobecnych na zebraniu dostawało się tym, którzy mieli pecha na zebranie dotrzeć, chociaż z daną sprawą nie mieli nic wspólnego. Zasadą nadrzędną było to, że każdy z wychodzących po &#8222;godzinie nienawiści&#8221; czuł się zgnojony, niezależnie od tego co robił, czy czego nie robił. Jednocześnie Dereń zredukował do absolutnego minimum wszelkie elementy religijne, modlitwy i tak dalej, o które tak starał się o. Pol. Mam wrażenie, że gdyby mógł, to skasował by je w ogóle, bo mu chyba przeszkadzały.

    Sądzę, że jest to ateista, który zrobił sobie z Kościoła doskonałe miejsce do realizowania swoich chorych ambicji.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • zdezorientowana
    02.06.2007 20:11
    witajcie,
    to co mne przeraza to postawa naszego Episkopatu Polski. jestem byłym pracownikiem CP, który pracował tam 6 m-cy i uwerzecie pierwaszy m-c wmawiałam sobie i innym, ze to sa czyste dowcipy ze strny Ks. Derenia. Wysłanie mejla do pracowników typu. ... Przed wyjsciem do domu, każy pracownik jest zobowiazai sprzetniecia swojego biurka pracy na ktorym moze zostac tylko klawiatura :) jesli na biurku beda inne rzeczy zostanie pociagnety do konsekwencji i zawrócony z domu do pracy :) byłam na 100% przekonana ze to 1 kwietnia. Po te zamienialam slowo z kolezanka na korytazu, a Deren zauwazywszy to skomentowal prosze sie rozejsc i nie rozmawiac natychniast do siebie i do pracy. UuuUu tu pomyslalam ma zly dzien - nadal nie wierac w to .....kazdy ma prawo do zlego dnia, ale to nie byl zly dzien jak pokazala przyszlośc to był jeden ... z leprzych. Tak probujac logicznie zrozumiec. Zakazywał porozumieaac nam sie wewatrz firmy- co prowadzilo do absurdow np. ze dziewczyny ktore prowdzily Biuro Aktywizacji Barobotnym - przyjmowala osoby bezrobone, pogajac im w poszukiwaniu pracy. W miedzyzasie ruszył projek Aktywizacja Osób Niepełnosprawnych. Nie dosc ze dzieczyny z BAB-u (posiadajace wieloletne doswiadcenie) nie mogły pomagac innym, ktorym bylo nadane pisanie scenariuszy zajec (co jest absurdem bo to trzeba miec wykształcenie w tym kirunku np psychologiczne) to jeszcze na szkolenie dot aktywizacji bezrobotnych został zabrany cały zespół (w tym np ksiegowosc) oprocz osob przecujacych z bezrobotymi. Kocham zbsurdy :) Co ciekawe osoba pracujace w BAB, pomagala w psaniu scenariuszy (przynajmiej 3 osobom - o tylu wiem) po poprosiły ja o pomoc i konsultacje ze wzgledu na to ze nie znaja sie na tym. Płacze słyszana przezemnie dziewczyn pracujacyh tam, bo Deren właśnie je opieprzył (nie wiedzac za co) były codziennoscia. np nakrzyczał na laske za to ze on jej powiedzial ze ma przekazac sekregator nowej pracownicy, a ona smiala do niej zadzwonic (przekazac jej szczeguly). krzyczac .... ze ona nie ma prawa kontaktowac sie z nowym praconikiem...... I dopiero po paru m-c dociera do mnie - jak moglam pozwolic sobie na to ze bylam tam az 6 m-cy)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • dudek
    02.06.2007 22:29
    Wieje stąd nienawiścią ....

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Kasia
    02.06.2007 22:33
    Moi drodzy pracowałam w Caritas wrocławskiej za ks. Derenia i uważam że jest super szefem. Gdy odchodził z Caritas wrocławskiej żadnego skandalu nie było. Wymaga dużo od siebie ale też od innych. Takiego szefa jak ks. Dereń chciałabym życzyć każdemu kto chce pracowawć i podejmować nowe wyzwania. To co piszą osoby, które się zwolniły CP to sa totalne bzdury albo są leniwi i nie che im sie pracować tylko siedzieć i kawke pić. Myślę że są poprostu zazdrośni o jego nominację.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • kasia
    03.06.2007 06:58
    Czy Ty Kasiu masz sumienie, byc cos takiego pisac? O tym skandalu wie dziesiatki osob i prokuratura tez, wiec nie klam, prosze. Masz w tym pewnie jakis interes, ale resztki sumienia chyba tez. Ufam.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ArtuDitu
    03.06.2007 08:39
    Do Zdezorientowanej:
    Episkopat nie reaguje, bo w znacznej mierze składa się z ludzi pokroju Derenia a kruk krukowi oka nie wykole. Prawdziwie święci biskupi kapłani poddani są potwornej presji cyników i karierowiczów. Trzeba się modlić by wytrwali.
    Do Kasi z wrocławskiej Caritas:
    To bardzo ciekawe co piszesz, ale ja otrzymywałem zupełnie inne sygnały z Wrocławia i to nie od jednej osoby, lecz wielu. Generalnie ludziska odetchnęli z ulgą, że pan Dereń sobie poszedł.
    Twierdzisz, że wiele wymaga od siebie. Nie wiem czego od siebie wymaga, ale podstawowa forma jego aktywności z jaką miałem możność się spotkać to promowanie własnej osoby w mediach i zabieganie o kontakty w towarzystwie.
    W odróżnieniu od Ciebie ja nie życzę nikomu takiego szefa i nie życzę nikomu spotkania z takim &#8222;kapłanem&#8221; bo to oznacza wystawienie wiary na bardzo ciężką próbę.

    Dudku &#8211; tak, wieje tu nienawiścią i jest to nienawiść posiana w trudzie i znoju przez Derenia

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Jacek Malesiński
    03.06.2007 10:04
    Nie mi jest osądzać, kto mówi prawdę, a kto kłamie w tej sprawie. Są odpowiednie organy, które mogą to zrobić.

    Interesuje mnie tylko, dlaczego w Polsce pracownicy nie identyfikują się szczerze z firmą, w której pracują? Dlaczego pracując patrzą tylko krótkowzrocznie na swój portfel, a nie zastanawiają się jak pracować, aby ta firma dawała w przyszłości miejsce pracy, możliwość awansu, dobre zarobki?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ArtuDitu
    03.06.2007 14:50
    Jacku Malesiński,
    Nie wiem jak w Polsce, ale w Caritas Polska pracownicy bardzo długo identyfikowali się ze swoją formą i na tym polegał dramat całej sytuacji. Ludzie władowali wiele swojej energii i wolnego czasu, na dobre dzieła CP. Marta jest jedną z lepszych w kraju animatorek aktywizacji bezrobotnych. Ludzie poświęcali swój czas wieczorami, poświęcali weekendy na robienie dobrych rzeczy, nie dla firmy jako takiej, ale dla tych którym firma ma w teorii służyć. Robili to za marne pieniądze, w komercji za taką samą robotę dostają teraz lepsze pensje. Nie patrzyli przez pryzmat portfela.
    Dereń to wszystko spier&#8230;olił!
    Upodlił ludzi obrzydził im nie tylko CP. Zrozum, do jakiej desperacji musieli być doprowadzeni by złożyć pozew na swojego byłego szefa!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • zezorientowana
    03.06.2007 18:08
    czy ja boje sie pracowac? - Kasiu na pewno nie. Praca w CP nie była moja pierwsza i nie jest ostania. Zarówno od pracodaców pooprzednich jak i obecnych mam informacje zwrotne dot. mojej pracy i sa one bardzo pochlebne, wiec prosze nie pisz takich przypuszzeń ... jesli juz masz potrzebe (co mnie strasznie dziwi) bronienia Derenia to bron go faktami a nie przypuszczeniami.
    Od kad pamietam rozmowy byłych pracowników jaka drogę obrac by Episkoapt sie dowiedział, by usuneli go od ludzi.. zawsze wszyscy podkreslami - media ostateznosc, zrobmy to wewnetrzenie tak by nie zaszkodzic Cariasowi, bo robi wspaniale i potrzebne rzeczy. Jedynie co chcemy to odsuniecie tego człowieka od pracy z ludzmio pozbawienie go zarzadzania. Dlaczego po rozmawach byłych pacowników z Bp Michalikiem, nikt z Episkopatu nie pokwapił sie na rozmowe z obecnym personelem?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marek Matłakowski
    03.06.2007 20:42
    Potwierdzam krytyczne oceny dotyczące ks. Derenia zawarte w artykule i komentarzach.
    Wprawdzie nigdy nie miałem wątpliwej przyjemności pracować pod jego nadzorem, ale moja firma załatwiała swego czasu pewną sprawę dla Caritas Polska. Pierwsze spotkanie było dla mnie bardzo interesujące &#8211; inteligentny, nowoczesny ksiądz o ujmującym sposobie bycia.
    Niestety, nasze kolejne negocjacje nie poszły po jego myśli i maska &#8222;dobrego księdza&#8221; opadła.
    Jest to bardzo zły człowiek, podstępny i fałszywy, nikt nie powinien z nim robić żadnych interesów.
    To jest ktoś, o kim Amerykanie mówią, że nie kupili by od niego używanego samochodu.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • GG
    03.06.2007 22:30
    Jestem zaskoczony pracą pani redaktor. Każdy człowiek ma swoich zwolenników i przeciwników. Jeżeli chcemy kogoś zniszczyć oczywiście że nie zadamy sobie trudu aby dotrzeć do zwolenników. Docieramy do przeciwników. Każdy zwolniony pracownik czy sam odchodzi czy jest zwalniany ma nutę goryczy, ale może pani redaktor by odpowiedziała na pytania: jakich ludzi powinna zatrudniać taka instytucja?, jak zarządzać tak potężną instytucją aby każdy był usatysfakcjonowany?, jak pozyskiwać środki aby pomagać potrzebującym? Najlepiej zaatakować dyrektora, a że jest księdzem to właśnie go atakujemy bo będzie rozgłos a o to chodzi. Myślę że ci ludzie, którzy jak widać używają sami wulgarnego języka (nawet w komentarzach można przeczytać) dają wyraz że nie mogli pracować w takiej instytucji i to pani redaktor przedstawia w artykule to przykre, płytkie i jednostronne pomówienia, które mają dać pożywkę innym. Często w osobach duchownych szukamy jeleni, którzy nie zauważą lenistwa, oszustwa i będą to tolerować - i na każde słowo ich zwracamy uwagę i od razu mamy komentarz. Należy pamiętać że są to ludzie tacy jak inni i rachunek sumienia należy zacząć od siebie - ale żeby go zrobić trzeba to widzieć. Proszę Państwa to przykre że czerpiecie pożywkę z takich pomówień i że parę osób domaga się zwolnienia ks.dyrektora, który nie trafił tam z przypadku. A przeglądając raporty, zauważyłem że zdecydowanie wzrosła udzielona pomoc dla ludzi biednych. Szkoda tylko że Pani redaktor nie zadała sobie trudu w poszukaniu zwolenników - co wydaje się oczywistym ale chyba nie dla tej Pani - to tak jak szukać darczyńców ale nie widzieć potrzebujących.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • obecny pracownik CP
    04.06.2007 07:39
    Ilu zwolenników Derenia Jeżeli to co przedstawili byli pracowicy Caritas są bzdurą to poczekajmy jeszcze.

    do GG!

    Śmieszne jest co piszesz! A więc dodam! ŻADNA POMOC NIE WZROSŁA.
    JEDEN projekt dla niepełnosprawych za 28 milionów złotych realizują diecezje i opierają się na niepenosprawych którymi zajmują się od lat Caritas Diecezjalne napisany przez byłą pracownice.
    Drugi ogromny projekt pomocy żywościowej to też te same osoby, prowadzony od lat. ale osoby sa zliczane więc powielanie danych to specyfika pracy Caritas Polskiej.
    A rozliczenia :) moze nasi darczyńcy zerkną na rozliczenia które przychodzą nagle się moża okazać ze dostają te same rozliczenia :)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Predator
    04.06.2007 08:54
    Kolego (lub koleżanko) GG
    Nie pomyślałeś, że nie ma głosów &#8222;zwolenników&#8221; Derenia wśród pracowników Caritas, bo tacy po prostu nie istnieją?
    Facet ciężko zapracował na powszechną niechęć, ma owszem zwolenników w Episkopacie, ale jest to związane wyłącznie z jego talentami manipulatorskimi.
    Dzięki takim postawom jak Twoja (&#8222;nie ruszać księdza, ksiądz to święta osoba!&#8221;) przeróżni łajdacy w sutannach mogą grasować w Kościele przynosząc per saldo więcej szkody niż J. Urban ze swoim &#8222;Nie&#8221;. Dopiero jak skandal robi się na całego i sprawy nie da się uciszyć ksiądz aferał lub biskup pederasta (Petz) są usuwani.

    Na koniec pomyśl nad tym:

    Czy ten ptak własne gniazdo kala co je kala
    Czy ten co o tym mówić nie pozwala?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Leszek
    04.06.2007 14:06
    Predatorze, czyli wszyscy pracownicy są poddawani mobbingowi? nie ma ani jednej osoby w Caritasie Polska, która byłaby zadowolona ze swojego szefa?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Predator
    04.06.2007 14:46
    Ja takich nie znam Leszku, nawet ci, co próbowali się mu podlizywać i udawać zadowolonych gdy ich opluwał, za jego plecami zgrzytali zębem.

    Zresztą nie wiem , może i są tacy, ale to chyba zwolennicy masochizmu, a ci raczej się nie obnoszą ze swą oryginalnością


    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • molika
    04.06.2007 16:44
    pracowałam w caritas dosc długo i moge powiedzieć jedno: wszystkie osoby, które sie wypowiadają w Rzepie mówią prawdę. wielokrotnie sama padałam ofiarą pana AD, bo księdzem nazwac go to za wiele. bylam swiadkiem jak traktowal inne osoby i to co sie narazie mowi to ogromny skrót- taka lightowa wersja.
    AD to osoba chora psychicznie i nie trzeba byc psychiatra, żeby to zauważyć.
    To manipulant, cham i kłamca!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • krzysiu
    04.06.2007 20:31
    Może by tak sięgnąć do Caritas diecezjalnych jak tam się traktuje pracowników.... Chciałoby się krzyczeć - biskupi kochani przyjrzyjcie się swoim dyrektorom , jak postępują z ludźmi , jak pracują, czym się zajmują.... tam jest naprawdę "ciekawie", a pracownicy niczym zabite psy kulą się z bólu, upodlenia, braku wiary u tych którzy powinni ją rozsiewać......

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Grzegorz M.
    05.06.2007 09:00
    Czy ktoś z wypowiadających się poniżej zastanowiłby się na co pozwalałby pracownikom, gdyby sam był pracodawcą? Jak ktoś kiedyś powiedział, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Małgorzata
    05.06.2007 09:07
    osobiscie znam Derenia i wiem że wszystko co o nim pisano jest prawdą. Jest podłym draniem! Nie wiem jak można takiego człowieka promować i wspierać. Niestety kościół wspiera takich księży... TO przykre. Gratuluje kardynałowi Gulbinowiczowi i bp Janiakowi! dzięki nim Deren jest tak mocny, wierzę jednak w prawdę oraz przewodniczacego Episkopatu ze jest prawym człowiekiem i nie pozwoli dłużej tak niszczyć kościoła.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • molika
    05.06.2007 09:14
    Ludzie którzy tam zostali są z różnych powodów: jedni mają rodzinę na utrzymaniu, drudzy pokończyli katolickie szkoły i myslą, że księża tacy muszą być.
    Trudno zrozumieć jedynie tych, którzy przychodzą i zostają tam pół roku, żeby się przekonac na własnej skórze, jak to wygląda. Pracują na umowe zlecenie, bo jak twierdzi AD i jego wybitna księgowa od spraw wszelkich na umowe na okres probny czy inna zasluza jak sie sprawdza, dostaja 1200 zł netto i przykazanie, żeby czyścić po sobie toaletę. Jesli komuś to odpowiada prosze bardzo, ale trzeba się liczyc, że od chwili przestapienia progu, musza byc na kazde zawolanie, w nocy, w weekend - nie wazne czy maja szkole, umiera dziadek, choruje corka. Za nadgodziny nikt nie zaplaci, bo to przeciez wolontariat 24 h.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Grzegorz M.
    05.06.2007 11:17
    To jest właśnie dramat ludzi, którzy idą do pracy w Caritas, jako miejscu zarobku, bez jakiegoś powołania, spojrzenia na tego potrzebującego, dla którego trzeba przyjść do pracy w dzień wolny, święta, czy zostać po godzinach.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • molika
    05.06.2007 11:52
    praca w CP nie wymaga powołania, bo to zwykła praca biurowa - tam ludzie głównie pozyskuja kase na działania caritas diecezjalnych i dopiero tam potrzeba pochylenia się nad potrzebującym. W cp wystarczy dobre pisanie wniosków, znajomośc procedur unijnych czy wiedza z zakresu pr i nie ma tam miejsca na misję miłości która sie rzekomo głosi.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Taggarat
    05.06.2007 11:58
    Grzegorzu M.
    Twój argument jest bardzo słabiutki. Zarządzanie firmą nie polega na tym co się ludziom &#8222;pozwala&#8221; a czego &#8222;nie pozwala&#8221;. Pomyliło ci się chyba z pracą naczelnika więzienia.
    Zresztą gdyby Twoja teza była prawdziwa, to WSZYSCY przełożeni z jakimi kiedykolwiek pracowałem powinni zachowywać się jak ks. Dereń, a tak nie było.
    Zarządzanie zespołem ludzi w dużej mierze zależy od KOMUNIKACJI. Z tym u ks. Derenia cieniutko. Przez cały czas kiedy tam pracowałem od pierwszego do ostatniego dnia nie otrzymałem ani razu informacji na temat mojego zakresu obowiązków, choć kilkakrotnie o to prosiłem. Wyszło na to, że nie spełniam oczekiwań ks. Dyrektora, choć nie mogłem się doprosić, by określił jasno jakie są te oczekiwania. Ks. Dereń mimo całej tromtadracji na &#8222;godzinach nienawiści&#8221; mimo ciągłego pohukiwania na pracowników ma elementarne problemy z przekazaniem najprostszych poleceń.
    Przeczytaj sobie Sun Tsu &#8222;Sztukę Wojny&#8221;. Jeśli komunikat jest przekazany w sposób niezrozumiały przez przełożonego i w rezultacie podwładny popełnia błąd to winę ponosi PRZELOŻONY. Nie można oczekiwać, że podwładni będą odgadywać myśli swojego przełożonego a ks. Dereń generalnie tego oczekuje.
    Listę błędów ks. Prałata można by ciągnąć długo, ale to nie jest przecież przedsiębiorstwo produkcji kabli czy obrabiarek, nie ma zgromadzenia akcjonariuszy, którzy po przedstawieniu bilansu rocznego nagradzają Dyrektora Naczelnego lub dymisjonują go. Solidne wsparcie wśród biskupów zapewnia całkowitą nietykalność.
    I nie mów tylko, że przemawia przeze mnie gorycz. Króciutki epizod z CP był mikrobłyskiem w moim życiu zawodowym. Teraz patrzę na to raczej z rozbawieniem niż złością. Przedtem i potem miałem różnych przełożonych, w różnych firmach, sam też trochę kierowałem ludźmi.
    Miałem szefów rożnych, lepszych i gorszych, ale takiego cudaka jak Adam Dereń &#8211; nie spotkałem.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    05.06.2007 12:59
    Bardzo się cieszę, że pojawiło sie tyle niezależnych głosów na temat działalności AD - my nazywaliśmy go S-ADAM - wiedział o tym i bardzo go to bawiło. Nie wiem czy to specyficzne poczucie humoru czy raczej zadowolenie, że sie go boją. Myslę, że poszła lawina, ludzi skrzywdzonych przez S-adama jest kilkudziesięciu, przelał się kielich goryczy. Późno? Nie wiem, może lepiej późno niż wcale. Wstyd sie przyznać, ale dośc długo wierzyłam, że znajdę w tym człowieku jakieś ziarno dobra, ludzki odruch. Próbowałam psychologicznie znaleźć wytłumaczenie i motywy jego dzialania. Starałam się. W końcu skapitulowałam, jak po raz setny "wytarł mna podłogi" na zebraniu. Nie boje sie otwartego dialogu, wymiany zdań, od samego początku mówiłam, że traktuje ludzi w sposób okrutny i że kiedyś to zło do niego wróci. Nie powinien sie czuc zaskoczony, powinien zachowac się jak facet, ksiądz, człowiek, uczciwy pracodawca- dyrektor instutycji, która mówi o miłosierdziu - i zwyczajnie przeprosić publicznie wszystkic tych, którzry czuja sie skrzywdzeni. To takie proste! Ktoś napisał, że pracownicy myśleli, że to będa ciepłe posadki i czuli sie rozczarowani. Nie wiem kto personalnie to napisal, ale albo ks. Adam, p. Izabellla z zębem - główna księgowa, której audyt zarzucił popełnianie podstaowych błędów księgowych, albo kolega z Wrocławia, wieloletni pracownik,lojalny jak zawsze- a wyśmiewany przy kazdej okazji przez swojego pracodawce. Ciepłe posadki to oni maja bo niewiele robią i niczego sie nie boją. Skupiaja się głównie na obmyślaniu jak upokorzyć pracowników i utrudnić im żyie, tylko po to by pracowali, pracowali, pracowali. Zero rozmów, zero kawy, zero wychodzeia na spotkania, które nie przynoszą kasy, zero rozmów przez telefon. Ale to wszystko słuszna koncepcja, bo to przeciez "śmierdzące lenie" są:-))

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • taka sobie
    05.06.2007 13:03
    tromtadracja. 1. &laquo;krzykliwe, efekciarskie przedstawianie jakichś poglądów lub wzniosłych haseł pozbawionych treści&raquo;
    Gdyby ktoś nie wiedział (tu brawa dla Pani Polonistki ;))

    Powiem szczerze, że można w miarę spokojnie poczytać o CP jak się tam być nie musi i nie trzeba tego odczuwać na własnej skórze... współczucie dla obecnych podwładnych (tylko czy Adama Derenia??)
    W artykule Pani Czaczkowskiej wkradł się błąd. Owszem pracuje tam jeszcze jedna osoba z tzw. "starej gwardii"...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    05.06.2007 13:23
    owszem jest jedna osoba, ale już zatrudniona za ks. Derenia. z tego co wiem, były juz tez zamachy na zwolnienie jej z Caritas, ale takie zamachy są w zasadzie na każdego. kwestia czasu...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Robert
    05.06.2007 14:56
    Ewo, skoro pracowałaś w Caritasie, to jeśliby ks. Dereń przeprosił (co uważasz, że powinien zrobić), to uważasz, że zamknęłoby to sprawę? Osoby, które występują w artykule byłyby usatysfakcjonowane?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • były pracownik
    05.06.2007 15:46
    Robercie, przeprosiny tak oficjalne za poniżanie ludzi i podanie sie do dymisji.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</
  • Agnieszka
    05.06.2007 16:00
    Robercie i nie w Caritasie tylko w Caritas !!!! Caritas!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</
  • ewa
    05.06.2007 16:13
    intencją osób wypowiadających sie w artykule jest podanie sie Ks. Adama do dymisji i zrezygnowanie z funkcji wiązącej się z zarządzaniem i pracą w tym charakterze z ludźmi. Przeprosiny powinny się odbyć, to oczywiste. Jestem przekonana, że gdyby ksiądz został nakłoniony do takiego gestu ze strony władz kościelnych (przeproszenie osób), ksiądz Adam wykonałby polecenie bez mrugnięcia okiem. Jednak niewiele miałoby to wspólnego z jego wewnętrznym samopoczuciem. Myślę, że nadal uważa,że nic sie nie stało i w duchu obrzuca byłych pracowników bluzgami. Prosze zrozumieć, że po tym wszystkim trudno jest uwierzyć w szczere intenecje księdza i jego wyrzuty sumienia. Chociaz jako osoba wierząca szczerze życzę mu nawrócenia i głębokiej refleksji nad tym, co zrobił i co robi. U większości pojawia się częściej poczucie krzywdy niż nienawiść do mobbera, a to też świadczy o czystości intencji osób wypowiadających sie na łamach prasy.W liście do Abp. Michalika jasno było napisane, że ks. Adam ma przeprosić wszystkich byłych pracowników publicznie i zrzec sie funkcji. Takie były oczekiwania. Uważam, że im szybciej to nastąpi tym lepiej. Po co maja dojść do głosu inne dowody i argumenty...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Robert
    05.06.2007 17:30
    No dobra, zakładamy taki scenariusz: ks. Dereń podaje się do dymisji, ewentualnie zostaje odwołany. Zgodnie z prawem, podlega on pod abp wrocławskiego. Abp Wrocławski daje mu kolejne stanowisko związane z zarządzaniem ludźmi, to co wtedy? Będą kolejne artykuły żeby pozbawić go funkcji tym razem na rzecz diecezji wrocławskiej? Przecież większośc biskupów bedzie bronila ksiezy ze swych diecezji.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Tagarrat
    05.06.2007 17:58
    Robercie, utrafiłeś w sedno &#8211; &#8222;większość biskupów będzie broniła księży ze swej diecezji&#8221;
    Na tym polega dramat Kościoła, jako organizacja jest on na prawdę upiorną instytucją (nie mam na myśli Mistycznego Ciała Chrystusa tylko ludzkie struktury władzy).
    Co jest najważniejsze w ocenie księdza? Ano to, czy jest on oddany Bogu (czytaj &#8211; biskupowi). Jeśli jest to oddanie, ksiądz może robić naprawdę bardzo wiele, grać w karty, popijać tęgo, mieć kobitę albo chłopaka, wszystko. Nie musi nawet wierzyć w tego prawdziwego Boga (&#8222;wierz sobie i w kozła, byłeś dziesięcinę płacił&#8221;). Wybryki Derenia nie są jakieś szczególnie jaskrawe na tle wielu jego kolegów.
    Dopóki ksiądz cieszy się zaufaniem biskupa (tzn. biskup jest przekonany o lojalności księdza względem niego) włos nie spadnie mu z głowy.
    Prawdziwi kapłani i biskupi są również, ale wcale nie jest im łatwo wśród kliki cwaniaków.
    Na to, żeby zmienić chore mechanizmy promowania ludzi w Kościele potrzeba by jednak reformatora wielkiego formatu, czy może raczej kontrreformatora. Z całym szacunkiem &#8211; JP II takim nie był i Benio chyba też nie&#8230;

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Alka
    05.06.2007 19:31
    Też pracowałam w CP i chociaż nie mam już nic wspólnego z tą organizacją, czekam z niecierpliwością na reakcję Kościoła. Jeśli żadne kroki nie zostaną podjęte - przynajmniej najmniejsza próba wyjaśnienia zarzutów stawianych A. Dereniowi, chyba nikt już nie będzie miał żadnych złudzeń co do tego, jak wygląda obsadzanie stanowisk w instytucjach kościelnych. Ja już nie mam złudzeń- tylko media stanowią jakąkolwiek broń przeciwko panom typu ksiądz Dereń.Czas leci, a główny bohater afery milczy...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • pseudonim
    05.06.2007 21:38
    hmmm..... ciekawe kto ukrywa sie po pseudonimem Robert :) no coz powinnam sie wstydzic i prosic Boga o łaskę, bo życzę drugiemu człowiekowi żle. Chociaz czy żle ? życzę by winni ponieśli kare, a prawda wypłyneła, by czytelnicy, współbracia w kościele motegogli obiektywnie ocenic działania i posunięcia ks Derenia. Jeśli przeprosi? co to znaczy - jeśli zaczeło za bardzo śmierdzieć to jakaś refleksja. Uważam ze na to był czas ..... od lutego Episkopat wie i nic nie zrobił. Moze dlatego ze stwierdzili ze przycichnie

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • zwątpiona
    06.06.2007 08:33
    dlaczego Koścół pozwala sobie na coś takiego? Przecisz same statystyki pokazuja, że młodzi ludzie odchodza od kościoła a w konsekwecji często od wiary. Po takich incydentach w moim życiu, doświadczeniu w CP i teraźniejsz sytuacja - "nic sie nie stało"- jak mam wychować swoje przyszłe dziecko? Popatrzmy perspektywicznie na to co spotkało nas pracowników CP. Przecisz osoby zatrudniajace sie w instytucjach kościelnych to osoby wierzące - praktykujące. Moja wiara zaczyna byc taka przed jaka przestrzegaja mnie rodzice. Wiara bez kościoła i kosciół bez wiary - czy tu - czy tu jak jest pustka to żle. A ja naprawde przestałam wierzyć w kościół, wiara w Boga została bardzo zachwiana. Jedyne kościoły do których chce jeszcze wchodzić to kościoły prowadzone przez zakonników. Takich owieczek jest coraz wiecej. Władzo kościelna obudz sie !!!!! Oddalaj bez mrugniecia oka takich osobników jak Deren, broń wiary, szanuj ludzi i nie pozwalal na to by wasz pastez był katem, by w waszych szeregał stał. Bóg wystawia nas na straszną próbę. A ja .... przestałam sie modlić

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Robert
    06.06.2007 08:38
    Koleżanko "pseudonim", skoro pytałaś kto się ukrywa pod pseudonimem Robert, to ci odpowiem. Pochodzę z miejscowości Liszkówko w wojewódzwie kujawsko-pomorskim. Leży ona niedaleko trasy nr 10 Piła-Bydgoszcz. Pracuję zaś w Pile jako fakturzysta. To tyle celem identyfikacji.

    Agnieszko, dlaczego nie w Caritasie tylko w Caritas? Wielu dziennikarzy tak pisze i przechodzi to przez ich korektę językową. Zresztą nie jest chyba to takie ważne, bo domyslam się, że wiesz o którą instytucję chodzi.

    Zastanawiam się na ile wasza - byłych pracowników akcja - będzie skuteczna. Poza tym zastanawia mnie jeszcze jedno: piszecie, że w nowych pracach jesteście szanowani, lepiej opłacani, itp. Jakie ma teraz znaczenie, że domagacie sie odwołania ks. Derenia? Czy chcielibyście wrócić, gdyby nastąpiła zmiana?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    06.06.2007 09:49
    Robercie Caritas jest rodzaju żeńskiego. Wiec nie można powiedzieć Caritasie! Nie tylko dziennikarze robią błędy, trudno zeby mówili dobrze skoro pracownicy, a nawet dyrektorzy mówią Caritasie. To tak z przywyczajenia zwróciłam uwagę. I jest to dość ważne.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • molika
    06.06.2007 10:23
    Tu nie ma nic do rzeczy wiara - ja jestem osobą niewierzącą i pracowałam tam i nikt o to nie pytał, kiedy mnie przyjmowali.

    Chodzi o szacunek wobec drugiego człowieka i nie trzeba byc katolikiem, żeby to rozumieć. Wystarczy być Człowiekiem! Kim więc jest Dereń?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    06.06.2007 10:32
    Do Roberta: Tak wiem o którą instytucje chodzi bo tam pracowałam. niestety, a może dobrze. :) To był bardzo piękny okres w moim życiu, wiele się tam nauczyłam, poznałam wartościowych ludzi i nadal Caritas zajmuje wiele miejsca w moim sercu. Praca z ks. prałatem :) mnie nie zabiła (choć było już blisko) wiec mnie tylko wzmocniła :) Teraz wiem ze nigdy nie dam się tak już poniewierać, obrażać i szykanować. Chciałbym takze nigdy na swojej drodze nie spotkac już takiego człowieka jakim był on.

    Kłaniam się osobom które miały odwagę się wypowiedzieć w artykule Ewy Czaczkowskiej, wszystko co zostało opisane jest prawdą i mam nadzieje ze to coś zmieni.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • pseudonim
    06.06.2007 11:04
    czy chce wrócić do Caritas?
    nie nie chce. A znaczenie aby go odwołac? - aby nie robił już wiecej krzywdy ludziom. To ze my juz tam nie pracujemy to nie znaczy ze inni nie przezywaja tego co my.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Młotnaklechy
    06.06.2007 12:13
    Robercie,
    Myślę, że chodzi o elementarne poczucie sprawiedliwości. Wyobraź sobie sytuację, że dr. Menele otrzymuje nagrodę Nobla za wybitne osiągnięcia z dziedziny nauk medycznych.
    Przykład nieco przerysowany, ale mechanizm dość podobny.
    Niech Kościół nagrodzi Derenia tytułem honorowego kardynała, nawet niech dadzą mu tytuł honorowego papieża byle tylko nie kierował już ludźmi i nie prowadził żadnych &#8222;dzieł&#8221; w Kościele, bo przynosi to więcej szkody niż pożytku

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    06.06.2007 12:19
    Robercie, bardzo sie cieszę, że włączyłeś się w te dyskusje. Każdy głos tutaj sie liczy, ciekawią mnie opinie wydawane na temat zachowania Dernia i pracowników, którzy zdobyli sie na odwage w artykule oraz tych, którzy tej odwagi nie mieli, lub o ich istnieniu nie wiedziała redaktorka Rzecpospolitej (szkoda, bo mogliby sie tez wypowiedzieć na łamach prasy). Moja radość spowodowana jest tym, że głosy innych potwierdzaja w znacznej mierze odczucia tych, którzy z nazwiska wypowiedzieli kilka zdań. To tylko potwierdza, że nie oni sie myla i maja "obsesje na punkcie byłego dyrektora", ale że osoby skrzywdzone/doświadczone przez Derenia stanowia liczebna większość. Jednak bardzo mnie interesuje, dlaczego jako fakturzysta z Piły zadajesz takie pytania pracownikom np. o przeprosiny, albo o ich satyfakcje. Czy ty również masz styczność z Dereniem, czy zajmujesz w tym konflikcie jakieś stanowisko. Na prawdę, gdybym była zupełnie niezamieszana w sprawę nie wpadłabym na pomysł zadania takih pytań, bo szczerze- małoby mnie to interesowało co musi zrobić Dereń, żeby sprawa "ucichła". Zresztą niechętnie użyłam tego słowa, bo przecież nie chodzi w tym wszystkim ani o zemste, ani szantaż, ani też o uciszenie. Zależy nam tylko na sprawiedliwości i na właściwej reakcji władz kościelnych. Wiele z tych osób ma pełne prawo upominania sie o taki przebieg spraw, gdyż Kościół powołał instytucje Caritas, dał jej możliwości rozwoju, ale stworzyli ja prcownicy i dyrekcja. To ludzie pracujący w Caritas nadali jej właściwy kierunek rozwoju, dorobek, zaufanie społeczne, zbudowali pozytywny wizerunek. Wielu z nas poświęciło kawał swojego życia na prace w tej instytucji. Wobec tego, dlaczego mamy sobie odpuścić i pozostawić sprawę nierozwiązaną. Jeszcze wiele osób ucierpi bardzo pracując tam. Uczucie upokorzenia, wywołujące u zaniżoną ocenę wartości pracowniczej- to długo pozostaje. Osoby opuszczające kręgi Caritas maja duże poczucie krzywdy, a kiedyś ta organizacja kojarzyła sie z rodzinna atmosferą i poczuciem wspólnej misji. Myślę, że wszyscy skrzywdzeni maja prawo oczekiwać zmian i wypowiadać sie publicznie.
    Bardzo rozbawił mnie komentarz o tym, że Ks. deren był cudownym szefem, a ci wszyscy, którzy go oskarżaja robia to z zazdrości o nominacje.
    Do kogo ten zarzut? Do świeckich? Przyznję kilka razy starałam się o stanowisko członka rady Cor Unum, ale odpadłam. Pewnie za słabe CV:-)))) Błagam o racjonalne argumenty!
    Gdzie są zwolennicy ks. Derenia? kapłani, którzy kopia pod nim dołki na zebraniach dyrektorskich, zwołuja tajne spotaknia, o których on nie wie, obrabiaja mu tyłek (sam Dereń o tym mówqił wielokrotnie, że na stanowisku, które zajmuje, nie ma przyjaźni ani zaufania - za dużo ambicji i kompleksów u kolegów po fachu). Sami angażowali sie w to, żeby sprawa ujrzała światło dzienne, w obliczu faktów i milczenia episkopatu, nabrali wody w usta i zachowali sie albo jak tchórze albo jak "kruk krukowi, itd". A jak przeczytałam słowa tego, który na zebraniach pierwszy sie rwał do konfliktów z Dereniem i od dłuższego czasu finansowo nie wspiera wspólnych inicjatyw Caritas i dodatkowo sam posądzany był o mobbing w swojej diecezji - słabo mi sie robi od takich tekstów popierających Prałata.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    06.06.2007 12:44
    w odpowiedzi na tekst Roberta:

    Robert pisze: "Jakie ma teraz znaczenie, że domagacie sie odwołania ks. Derenia?"

    Osoby dla których praca w Caritas była powołaniem nie zawodem, które czuły jej misję i cieszyły się, że mogą poprzez swoją pracę nieść pomoc innym ludziom nie są obojętne losy tej organizacji i to że Dyrektor działa na jej niekorzyść (prowadząc regresyjną politykę zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną).

    Stąd podjęte działania.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    06.06.2007 12:52
    Podziękowania dla Administratora tej strony za możliwość swobodnego wypowiadania się nawet na trudne dla Kościoła tematy.

    Dziękuję w imieniu swoim i (jak sądzę) pozostałych osób.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Robert
    06.06.2007 14:18
    Ewo, nie mam wyrobionego zdania na ten temat. I opinii też nie wyrażę na forum, bo nie znam osobiście tego księdza. Artykuł był bardzo krótki. Skoro trafiłem na tą stronę, to chciałem bardziej poznać sprawę od podszewki. Taki mój cel pisania komentarzy.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    06.06.2007 14:34
    Ej tu jeszcze jest jedna Agnieszka ! Cześć Aga :) Czy to ty?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    06.06.2007 16:21
    Tak to ja
    :)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Agnieszka
    07.06.2007 18:14
    Jak to Ty to pozdrawiam Cię serdecznie i chcialam powiedzieć ze 14 czerwca chyba sie spotkamy szerszą grupą :)

    Ewo ciebie tez pozdrawiamy :)
    Jak miło was spotkać po miesiącach niewidzenia, Caritas jednak łączy bo przecież Caritas to miłość.!!!!!!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</a>
  • Agnieszka
    07.06.2007 18:25
    2007-06-05 12:59:07
    ewa
    Bardzo się cieszę, że pojawiło sie tyle niezależnych głosów na temat działalności AD - my nazywaliśmy go S-ADAM - wiedział o tym i bardzo go to bawiło.(...) Ciepłe posadki to oni maja bo niewiele robią i niczego sie nie boją. Skupiaja się głównie na obmyślaniu jak upokorzyć pracowników i utrudnić im żyie, tylko po to by pracowali, pracowali, pracowali. Zero rozmów, zero kawy, zero wychodzeia na spotkania, które nie przynoszą kasy, zero rozmów przez telefon. Ale to wszystko słuszna koncepcja, bo to przeciez "śmierdzące lenie" są:-))


    EWO! CHCIAŁAM DODAĆ ŻE jeszcze zero toalety hihi i pamiętaj jak stracisz pracę to kochana w Cv ŚMIAŁO możesz napisac że 8 godzin mozesz nie pic, nie jeść i nie sikać w Biedronce Cię przyjma! Więc nie jest źle!

    a i jeszcze zero biegania po korytarzu!;) teraz to już każdy wie która to agnieszka pisze :)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</a>
  • Krzysiek
    08.06.2007 19:39
    Przestańcie się wzajemnie opluwać: zwolennicy i przeciwnicy. Zawsze tak jest, że następca na jakimkolwiek stanowisku, aby przypodobać się szefowi próbuje mówić, jaki ten czy tamten był słaby, jaki bałagan zostawił. Jestem tylko ciekaw, czy kiedy sam wypowiada takie słowa, to ma już w świadomości, że po nim przyjdzie za kilka dni/tygodni/miesięcy/lat ktoś inny i będzie tak samo robił, tylko że o nim samym. Nie ma idealnych ludzi na tym świecie. Każdy popełnia błędy: większe lub mniejsze.

    Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
  • Marcin
    08.06.2007 13:57
    Właśnie obchodziliśmy ważne święto w naszym Kościele, zbliża się niedziela, czas na refleksje.
    Pytanie, które warto sobie zadać brzmi &#8211; Czy Lud Boży posiada mechanizmy obronne pozwalające chronić się przed zgubną działalnością fałszywych kapłanów?
    W moim przekonaniu takiego systemu nie posiadamy i przebiegły, pozbawiony wszelkich skrupułów ateista jest w stanie zupełnie bezkarnie grasować w Kościele udając pobożnego i dbającego o dobro Ludu Bożego księdza.
    Odsiew ziarna od plew nastąpi dopiero pod koniec czasów, na razie takie gorszące sprawy chyba niestety będą nam towarzyszyć.

    Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • koralowa
    09.06.2007 22:13
    Najwiekszym zgorszeniem nie jest to co robil lub czego nie robil ks. Dereń. Kosciol jest wspolnota wiernych, wiec i tam beda pojawiac sie czarne owce i to mnie nie dziwi.

    Najwiekszym zgorszeniem jest milczenie i biernosc tych, ktorzy powinni wspierac tych najmniejszych. Chce sie krzyczec aby nadrobic ich milczenie - dlaczego milczycie w takich sytuacjach, dlaczego nie ma jasnego stanowiska duchownych, ktorzy sa przelozonymi glownego bohatera tego skandalu? Chociazby krotkiego oswiadczenia: "zbadamy sprawe"? Tu gdzie potrzebne jest dzialanie zaslaniacie oczy i odwracacie twarz nie probujac nawet dostrzec bomby zegarowej pod Waszymi nogami?

    W takich sytuacjach zadaje sobie pytanie - czy ja potrzebuje Kosciola jako posrednika w drodze do Boga? Prosze nie piszcie o niedoskonalosci Kosciola. To co tu sie dzieje to nie jest niedoskonalosc. To cynizm, ktorego nie jestem w stanie zrozumiec i ktory mnie zniesmacza i odrzuca od Kosciola....

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Krzysiek
    10.06.2007 20:03
    Koralowa, piszesz, że brakuje krótkiego oświadczenia "zbadamy sprawę".

    Przecież we wczorajszym artykule w Rzeczpospolitej jeden z biskupów powiedział "Zarzuty padły i trzeba się do nich ustosunkować", w jednym wcześniejszym wypowiedział się bp Balcerek.

    Chyba, że oczekujesz oświadczenia o treści "Konferencja Episkopatu Polski informuje, że zbada sprawę domniemanego mobbingu w Caritas Polska ...".

    Moim zdaniem na ten czas wszystko zostało już wypowiedziane. Może w Episkopacie trwa już jakieś postępowanie wyjaśniające i dopóki tam nie wypowiedzą obie strony konfliktu, nie pojawi się żadne oświadczenie. Uważam, że tak powinno być dla dobra całej sprawy. Zostanie wnikliwie zbadana - pojawi się oświadczenie wraz z informacją o podjętych krokach.

    Chcę jednak przestrzec wszystkich przed wydawaniem wyroków. Zgodnie z art. 42 ust. 3 naszej konstytucji "Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu". Żadna ze stron: redaktorzy Rzeczpospolitej, byli pracownicy Caritas Polska, dyrektor Caritas Polska nie może wydawać wyroków zanim nie zostanie stwierdzona wina przez niezawisły sąd.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Stanisław M.
    10.06.2007 22:37
    Tak, czytam i czytam wypowiedzi byłych "pracowników" CP i zastanawiam się o co tu NAPRAWDĘ chodzi?

    Z wypowiedzi wynika, że w CP było im gorzej niż robotom w hipermarkecie. Ale pampersów AD nie nakazywał nosić - to może i nie gorzej?

    A wszystkiemu winien JEDEN człowiek. Wcielenie Zła wszelakiego.

    Nie wiem jaka jest prawda, nasuwa się jednak pytanie, co ci byli zatrudnieni robili, gdy byli jeszcze pracownikami? Komu się skarżyli? Nic i nikomu?. Dziwne.

    A może spodziewali się, że skoro to instytucja kościelna robiąca w dobroczynności, to będą to ciepłe posadki? Że ta dobroczynna instytucja równie dobroczynnie, po "chrześcijańsku", będzie traktować pracowników? Że w niej dyscyplina, wykonywanie i rozlicznie obowiązków nie obowiązuje?

    A co sprawiło, że DOPIERO TERAZ? Co było tym IMPULSEM wyzwalającym wylewaną żółć?

    Dziś pada z ich strony tyle wzniosłych haseł o naprawie Kościoła i jego instytucji - w których miejsce ma tolerowanie nieprawości, układów. Wiele ogólników o hierarchach, o całym Kościele.
    I właśnie gdyby nie ta ideologia naprawy, a raczej skoncentrowanie się na własnych sprawach zainteresowanych, te żale i skargi byłyby wiarygodne.

    W wypowiedzi "ewy" (2007-06-06 12:19:10) znalazłem wielce znamienną frazę:

    "PRZYZNAJĘ KILKA RAZY STARAŁAM SIĘ O STANOWISKO CZŁONKA RADY Cor Unum, ALE ODPADŁAM. PEWNIE ZA SŁABE CV:-))))
    Błagam o racjonalne argumenty!"


    A tak przy okazji i z ciekawości. Wiemy co to jest "mobbing".
    A jest jakaś fachowa nazwa na zmowę byłych pracowników?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Predator
    11.06.2007 09:22
    Kolego Stanisławie M,
    Pytasz, dlaczego dopiero teraz byli "pracownicy" (ciekawe, skąd ten cudzysłów) wylali swoją żółć na biednego, zaszczutego Derenia?
    Po pierwsze - nie od teraz, lecz już od wielu miesięcy.
    To był wielki dramat dla pracowników, w większości związanych emocjonalnie z Kościołem, zacząć działania przeciwko osobie Kościoła. To była ostateczność!
    Twierdzisz, że zarzutu byłych pracowników są niewiarygodne, bo wszędzie pojawia się myśl o naprawie Kościoła. Jest to na prawdę dziwna argumentacjaz Twojej strony, do mnie nie przemawiająca. Rozumiem, że gdyby pracownicy mówili o czystej zemście, ich słowa przmiały by dla Ciebie prawdziwie?
    Dziwne, dziwne....

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Paweł
    11.06.2007 10:38
    Moim zdaniem nie powinno się mieszać sprawy wiary do sprawy ewentualnego mobbingu. Z komentarzy wynika, że są to osoby bardzo głęboko religijne. Ale te same osoby wybierają z wiary to co jest dla nich wygodne - nie postępują w 100% tak jak należy. To jest tzw. wiara wybiórcza - jesli jest dobre dla mnie to się z Kościołem identyfikuję, ale jeśli nie (np. koedukacja przed ślubem, antykoncepcja, itd.) to już wtedy nie.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    11.06.2007 10:46
    Stasiu M!

    Moja wypowiedź "znamienna" jak ja okresliłeś była tylko żartem, ironią, itd. nie wiem co jeszcze napisać, żeby było to jasne! Nigdy nie interesowały mnie stanowiska wysokich urzędników kościoła, nigdy nie miałam takich ambicji. Poza tym, żeby zrozumieć dowcip trzeba wiedzieć w jaki sposób i kto może ubiegac się a raczej zostać wybranym na członka Rady Cor Unum! Ale nie ważne, wiekszośc zrozumiała. Przepraszam Stasiu, ale Twoje wypowiedź brzmi jak zebrane i powyrywane frazy z innych wypowiedzi. Nie odpowiem na powtarzające sie te same zarzuty. Nie ma to sensu, bo pytanie dlaczego dopiero teraz, a co robili wcześniej, niewiadomo czy mówią prawdę, zazdrośni o nominacje, itp. - juz mnie nużą!

    pozdrawiam

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    11.06.2007 10:58
    jeszcze jedno,
    skończmy już z tekstem "myśleli, że to ciepłe posadki w Caritas", tak może pisac tylko przedstawiciel hierarhii Caritas Polska lub poplecznicy. To był stały tekst Adama i ksiegowej, przez których ręce przewinęło sie 52 osoby - żadna nie spełniała ich oczekiwań, albo ludzie pomimo "dobrych warunków" pracy uciekali zostawiajac kartki na biurku "już nigdy tu nie wrócę", albo wychodzili na badania lekarskie i nie pojawiali sie wiecej w pracy. A Ty Stasiu drogi pracowałeś, pracujesz w CP? Jakim prawem podsuwasz domniemanie, że byli pracownicy to nieroby?!!! Na jakiej podstawie sądzisz, że nie potrafia pracować i nie wiedzą jakimi prawami rządzi sie rynek pracy? Znasz ich osiagnięcia, ich wyniki pracy w Caritas Polska ? Jeśli tylko z relacji osób zarządzających w Caritas- to na pewno nie dowiesz prawdy na ten temat. Dla zarządu (Adam i ksiegowa) wszyscy zawsze żle pracowali, pieprzyli sprawy, obgadywali tyłek Dereniowi, chodzili i plotkowali po korytarzach. Nikt nic nie robił. A to że ludzie siedzieli po godzinach, w nocy, w weekendy (liczne to były spotkania)- to oczywiście wg. zarządców lenie, którzy żle organizowali sobie pracę. Zawsze znajdzie sie kij na psa, jak chce sie go uderzyć. Nie życzę sobie nazywania mnie pracownikiem, który myslał, że Caritas to ciepła posadka. Ja w Caritas mam bardzo duzy staż i najlepiej wiem ile pracy i czasu i zaangazowania wymaga każde stanowisko, bo zakres obowiązków jest płynny.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • michalina
    11.06.2007 13:36
    dziekuje wszystkim pracownikom ktorzy odwazyli sie na tym formu potwierdzic to co bylo w artykule w Rzeczpospolitej. to co bylo tam napisane to i tak nie wszystko...
    Nie zgadzam sie absolutnie ze stwierdzeniem dyrektora o cieplych posadkach jakie oferuje caritas i lenistwie pracownikow. Nie wiem co sie kryje pod tym stwierdzeniem, bo na pewno nie wysokie zarobki i satysfakcja z wykonywanej pracy. Spojrzalam w plan strategiczny Caritas no i niestety widnieja tam projekty zainicjowane przez "stara kadre", hm, po trzech latach rzadow juz mozna cos swojego pokazac! a projekt dla niepelnosprawnych bazuje na juz wczesniejszych inicjatywach caritas ale wobec osob bezrobotnych, tez rozpoczetych przez stara kadre.
    Zadziwiajace jak dyrektor potrafil zabic motywacje i oddanie pracownikow dla tego co robili. I to mnie najbardziej boli. bo ja poznalam przed przyjsciem dyrektora AD co to jest praca z pasja i wykonywana z miloscia, a potem bylo tylko rzucanie klod pod nogi, by w prasie powiedziec o lenistwie pracownikow. nie mozna sie bylo dowiedziec nic o jakosci wykonywanej pracy badz oczekiwaniach dyrektora wobec pracownikow. Prawde mowiac chcialabym uslyszec w koncu wersje dyrektora bo strategia "tlumacza sie tylko winni" jest sprytnym unikiem. A gdzie odwaga cywilna???

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • iza
    11.06.2007 13:37
    kończ moskalu, bo nudą wieje z twoich komentarzy... albo cala prawda albo...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • michalina
    11.06.2007 13:40
    dziekuje wszystkim bylym pracownikom, ze odezwali sie na tym forum i potwierdzili co to napisala Rzeczpospolita, ale to i tak nie wszystko..

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • tyka
    11.06.2007 13:56
    i co dalej? sprawa ucichła, no bo jakże mogło być inaczej?
    a może by tak w końcu zrobić porządek z co niektórymi Księżmi Dyrektorami , bo w diecezjach jest tak samo jak w Caritas Polska

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Wiesław
    11.06.2007 14:02
    Ewo, a nie długo napiszecie, że przeszło 100 osób. Najpierw p. Czaczkowska napisała, że 40, teraz Ty, że 52. Co tydzień dodajcie jeszcze 10-12 osób i za miesiąc będzie już 100.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    11.06.2007 14:14
    Pawle,
    Co Ty do diaska pleciesz!
    Jakim prawem oceniasz WIARĘ innych, nie znanych Ci osobiście ludzi!!!
    Twierdzisz, że ich wiara nie jest w 100% ok. - tak jak KAŻDEGO innego człowieka w końcu.
    Przesoliłeś z insynuacjami o tym, że byli pracownicy CP i osoby wypowiadające sie w tym temacie wybierają sobie co im wygodne, żyją przed ślubem na kocią łapę i stosują antykoncepcję.
    Jakim prawem, powtarzam JAKIM PRAWEM rzucasz takie pomówienia????

    Gdybyś był troche bliżej, to kazał bym Ci wleźć pod stół i odszczekać to psim głosem

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • michalina
    11.06.2007 17:25
    wieslawie
    liczby nie sa brane z palca...wszystko jest w kadrach CP...i zapewniam ze uzbiera sie tyle co powiedziala Ewa..

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • michalina
    11.06.2007 17:29
    Dzieki Marcin za te slowa, bo chcialam sama sie odezwac do Pawla. Wiec Pawle posluchaj, z doswiadczenia wiem, ze takie osoby, co wygaduja takie rzeczy jak Ty, same maja spore problemy i są niepoukladane w srodku! to z doswiadczenia zyciowego... i te sprawy nie sa przedmiotem tej dyskusji
    Pawle ad rem!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Paweł
    11.06.2007 17:34
    Marcinie, swój komentarz opieram na własnych obserwacjach. Był to ogólnik, kogo nie dotyczy, nie powinien czuć się obrażony.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    11.06.2007 17:47
    odpowiadam na zarzut większej liczby pracowników, skąd się wzięła. 40 osób mozna było wyliczyć od początku trwania rządów AD do lutego 2007. niedawno doszła do mnie informacja, że w tym czasie czyli od grudnia do chwili obecnej pojawiło sie jeszcze w Caritas 12 osób, które zamierzaly podjąć tam pracę. Stąd wynik 40 + 12= 52. Nie wspomne osób, które były tak krótko, że nawet nie zdązyło sie zapamiętać ich imion. Ale nie snuje dalszych wywodów 40 moge potwierdzic istniejąca listą, która sporządzili byli pracownicy, a o 12 dowiedziałam sie niedawno, nie wiem o jakich osobach mowa, bo ich nie poznałam, ale wierzę w bardzo dobre źródło informacji na ten temat. Tyle wyjaśnień.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Esta
    11.06.2007 17:54
    Woli ścisłości, chciałabym napisać, że osoby które wypowiadają się w artykułach nie pracują w Caritas Polskiej od conajmniej pół roku, a ci którzy najwięcej mówią od roku lub dłuzej.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • anonimowy
    11.06.2007 18:05
    takie zachowanie ksiezy i zakonnic jest na porzadku dziennym,swieckimi pomiataja a sami czuja sie jak nadludzie.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • gosia m.
    11.06.2007 19:21
    Kto tu mówi o wierze. Pracownicy (stara kadra) którzy pracowali w CP osądzają inne osoby o wulgarne słowa a sami są nie lepsi. Pracuję w jedenej z Caritas diecezjalneej i sama słyszałam na własne uszy będąc w biurze CP jak pracownicy przeklinają do telefonów w rozmowach z innymi dyrektorami lub innymi osobami. np. p. Kubicka i inne. Gdzie tu jest wiara prawdziwego chrześcijanina?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Roztrzepaniec
    11.06.2007 19:35
    Była tam jedna osoba, tak roztrzepana jak nie wiem co. Podczas 5 minutowego spotkania potrafiła odebrać 5 telefonów - wszystkie niby ważne, ale gość na spotkaniu to co był mniejszy. Obserwując ją należy stwierdzić, że dobrze, że już nie pracuje, bo nie przynosiła dla instytucji wiele, ale zadymę robiła niezłą.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Fachowcy
    11.06.2007 19:26
    Tacy byli fachowi pracownicy, a podstawowych zasad matematyki nie znali, czyli dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia, co w konsekwencji przeniosło się, że po napisaniu projektu dla niepełnosprawnych zabrakło pieniędzy na jeden z jego elementów.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Piotr
    11.06.2007 19:38
    Nie po to ja płacę podatki, aby rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Warszawie w godzinach pracy pisał komentarze. To tylko świadczy o tym jakim wspaniałym pracownikiem była, czyli zajmowanie się wszystkim poza pracą.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Pracodawca
    11.06.2007 19:49
    Ewo, właśnie odkryłaś Wasze prawdziwe oblicze tekstem "uciekali zostawiajac kartki na biurku "już nigdy tu nie wrócę"" lub "albo wychodzili na badania lekarskie i nie pojawiali sie wiecej w pracy".

    To właśnie świadczy o Was ale negatywnie. Dyrektor zwrócił komuś uwagę, że źle coś zrobił, a Wy - "jak śmiał, nie będzie taki z Wrocławia (tj. prowincji) zwracał mi uwage" i hop na pseudozwolnienie lub od razu, że to mobbing.

    Kurde, czytając Wasze komentarze, to Wy jesteście WIELKIMI OMNIBUSAMI, SKARBNICĄ WIEDZY.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Do p. Ewy Czaczkowskiej
    11.06.2007 20:56
    Szkoda, że Pani nie pofatygowała się, aby w artykułach zawrzeć opinie osób, które są zadowolone z pracy ks. Derenia. Ale po co? Wtedy artykuł nie mógłby mieć takiego oddźwięku. Po co rzetelne przedstawienie sprawy? Sprowadziła Pani gazetę na drogę tabloidów typu "Super Express" czy "Fakt". Pogoniła Pani za tanią sensacją. Więcej nie kupię tego brukowca co zwie się "Rzeczpospolitą".

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Paweł
    11.06.2007 21:30
    Prawdziwy katolik nie kieruje się zawiścią, a to niestety u Was stwierdzam. Więc przestańcie pisac już jak Wam leży na sercu dobro Kościoła. Źdźbło w cudzym oku widzicie, ale belki we własnym to już nie.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • nieznajomy
    11.06.2007 21:45
    ja też nie kupię tego brukowca brawo dla kolegi albo koleżanki poniższego komentarza

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    11.06.2007 22:21
    Do Pana/Pani, ktory się nie przedstawil
    wyjasnienie:
    pisalam o konflikcie miedzy bylymi pracownikami Caritas Polska a ks. Dereniem. Nie psialam o pracy ks. Derenia, o Caritas Polska. Pisalam o konflikcie, ktpory trwa od miesiecy, o jego istocie. I z dwoma stronami konfliktu rozmawialam - zarowno z ks. Dereniem, ktory mogl sie ustosunkwoac do zarzutow, jak z pracownikami. Dolozylam wszelkiej dziennikarskiej starannosci. Oparlam sie na rozmwoach bodaj z 12 osobami, uzbieraloby sie z tego z 10 godzin rozmow. Do tego poprosilam o odpowiedz na pytania abp. Jozefa Michalika. Dolozylam maksimumj starannosci i rzetelnosci zawodowej. I nikt nie moze mi zarzucic jej braku. Powiem wiecej, tekst w porownaniu z tym co slyszlaam, pisalam maskymalnie delikatnie ze swiadomoscia jak delikatnej dotyczy sprawy. I ten kto zarzuca mi pisanei jak w tabloidzie po prostu mnie obraza, moze dlatego sie nie podpisal...
    pozdrawiam wszystkich. Sledze dyskusje
    Ewa Czaczkowska

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Tomasz
    12.06.2007 06:06
    Pani Ewo, dziękuję za wyjaśnienie. Chciałem zauważyć, że dziwnym trafem w Pani artykule nie pojawiają się opinie osób, pracujących z ks. Dereniem i którzy nie uważają by stosował on mobbing wobec pracowników. Oceniają pozytywnie jego pracę jako szefa. Proszę mi wierzyc, ale znajdzie się kilka lub kilkanascie osób, które mogą dać inne spojrzenie na sprawę, które nie podchodzą do tego emocjonalnie jak byli pracownicy, którzy jeszcze za czasów swojej pracy wprost mówili, że "zniszczą Derenia". Jeśli jest Pani zainteresowana inną opinią proszę o kontakt thom555@op.pl.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ania
    12.06.2007 07:19
    Do Pani E. Czaczkowskiej
    To co Pani napisała jest naprawdę nieuczciwe delikatnie mówiąc. Jaki może być konflikt między pracodawcą a pracownikami jeżeli pracownicy byli nauczeni lenistwa a nagle zmienił się pracodawca, który wymaga trochę więcej od pracowników żeby jak jaknajwięszszej ilości osób potrzebujących pomóc. Wyraźnie widać że pracownicy są po prostu zazdrośni o nominację szefa. Szkoda że się Pani nie oparła na tych osobach, które pracują dłużej dyrektorem niż te osoby które się zwoliły po roku współpracy. Jeżeli Pani ma sumienie to powinna się pani zastanowić nad tym co pani napisała i ilu ludziom wyrządzi pani krzywdę? Ale pewnie to panią nie ruszy bo nigdy Pani nie potrzebowała pomocy od innych ludzi. Uważam że to Pani powinna publicznie przeprosić dyrektora CP.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Do Ewy
    12.06.2007 09:04
    Ewo, "czyli od grudnia do chwili obecnej pojawiło sie jeszcze w Caritas 12 osób, które zamierzaly podjąć tam pracę" - jak sama napisałaś zamierzały, a nie podjęły a to jest różnica. Idąc Twoim sposobem myślenia, to jesli firma robi rekrutację i przyjdzie 200 kandydatów, a zostanie tylko 1 to jest to efekt mobbingu?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • michalina
    12.06.2007 09:24
    nie znam ani jednej osoby, która byłaby zadowolona z pracy pod rządami AD, ani jednej!!. Ci co tak bronią dyrektora niech mi je wskażą, naprawdę chętnie posłucham dlaczego są zadowoleni. I to pracownicy mogą żądać satysfakcji za obraźliwe słowa o ich lenistwie bo ja sama słyszałam akurat to na własne uszy "jak pani szybko wykonuje moje polecenia". Zainteresowanych odsyłam do archiwum Caritas jakie projekty prowadzili i co robili. Po prostu pracowali znając swój zakres obowiazków, a kiedy przyszedl AD wszystko przestało być jasne.Mialam wrazenie, ze dyrektor czasami sam nie wiedzial o co mu chodzi. JA nigdy nie otrzymalam jasnego komunikatu, nigdy, pomimo ze prosilam. Moze obyloby sie bez tego.
    a propos artykulu, AD mial mozliwosc ustosunkowania sie i w artykule w RZ i nastepnie w KAI. Artykuł jest i tak bardzo wywazony i pokazujacy obie strony.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Ewa Czaczkowska
    12.06.2007 09:29
    do pani Ani
    Jeszcze raz powtarzam: pisalam o konflickie, ktory trwa od miesiecy i o ktorym wie episkopat. To wszystko. I prosze nie zarzucac mi nieuczciwosci ani czegoikolwiek innego. Dolozylam maksimum starannosci zawodowej i etycznej. Prosze nie poslugiwac sie argumentami, ktore sa - no wlasnie takie jak Pani mi zarzuca - nieuczciwe.
    To wszystko.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • flo
    12.06.2007 09:35
    to ciekawe co bedziecie czytali jeśli porzucicie takie "brukowce" jak Rzeczpospolita??tak się zachowują tylko dzieci...zgłoście się w takim razie do p. Ewy z prośba o kolejny artykuł i podajcie swoje nazwiska jako obrońcy AD. I wymieńcie to wszystko co zrobił dobrego dla was. nikt nikomu nie broni. Ale pod jednym warunkiem, mówic prawdę i tylko prawdę.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Ada
    12.06.2007 11:02
    zapytać kto robił budżet w projekcie dla niepełnosprawnych i pod czyim "fachowym" okiem, ten fachowiec jeszcze pracuje w CP, tam proszę kierować zażalenia...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    12.06.2007 13:48
    do ewy
    Może błąd sformułowania -zamierzały, ale oczywiście chodziło mi o te, które rozpoczęły pracę. I argumenty w stylu -idąc za twoim sposobem myślenia- i dajej o rekrutacji - jest celowym spaczeniem znacenia moich słów. Podczas rekrutacji może nastąpić mikronierówność, na tym też się trochę znam i też łatwo byłoby przekręcic moje słowa, ale to inny temat.

    Obowiązkiem koordynatora merytorycznego jest przygotowanie projektu pod względem merytorycznym, a nie finansowym- jak sama nazwa wskazuje. Koordynator merytoryczny wspiera asystenta finansowego w tworzeniu budżetu, ale nie powinien za niego wykonywac tej pracy, bo zwyczajnie nie posiada takiej wiedzy. W przypadku wspomnianego projektu problem był bardziej złożony, gdyż pracownik był postawiony przed faktem napisania projektu, z tego co wiem w budżecie przewidziana była spora kwota na obsługe finansową projektu i z logiki wynika, że te właśnie osoby, które maja odpowiadać za finansowy aspekt projektu, powinny aktywnie uczestniczyć w tworzeniu projektu, własnie w tym aspekcie. Nie mozna wyciągać konsekwencji w stosunku do pracownika, który projekt tworzył od strony merytorycznej, gdyz miał prawo sie pomylić w finansach. Łączenie dwóch funkcji pracownika merytorycznego i finansowego jest z założenia błędne i nieprawidłowe z punktu widzenia organów administracji państwowej, która przynzaje środki. Jest to duży błąd ze strony organizacji, bo świadczy o braku profesjonalnej wiedzy na ten temat.

    Rzeczpospolita jak wiadomo, jest opiniotwórczą gazetą o wysokim poziomie. Żadne z dotychczas publikowanych artykułów dotycząch nieprawidłowości czy anomalii, które zdarzają się w instytucji Kościoła, nie były nieprawdziwe. Instytucje Kościoła tworzą ludzie, którzy taj jak wszędzie są różni i maja prawo popełniać błędy. Problem rodzi sie wtedy, gdy błędy te osiągają taką skalę, która zagraża innym lub naraża wierzących i praktykujących na różnego rodzaju szkody, w tym wypadku mówię o szkodach moralnych i przekraczaniu granic związanych z godnościa drugiego człowieka. W tym wypadku naturalnym jest, że osoby pokrzywdzone zwracaja sie z prośba o zajęcie sprawą do władz Kościoła.
    Gazeta, jak napisała sama p. Ewa Czaczkowska, zwróciła uwagę na toczący się konflikt i jako niezależne medium miała do tego pełne prawo. Nie rozumiem skąd te ataki? Oskarżony o mobbing dyrektor miał mozliwość wypowiedzenia si na ten temat, miał jak najbardziej pełne prawo i stworzona przez p. Ewę możliwość wybronienia się z padających zarzutów. Z tego co wiem został o nich poinformowany przez władze Kościoła a później przez sama dziennikarkę. Nie skorzystał z tego prawa. Nie można pisać o konflikcie dwóch stron i pytać o opinie trzecią stronę (zadowolonych pracowników), którzy niewiele mają do czynienia z tym konfliktem. Po prostu nie są stroną. Prosba o wypowiedż abp. Michalika była prośba skierowana do władzy kościelnej, która ma moc wpływania na rozwiązanie konfliktu.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Fado
    12.06.2007 14:03
    Odnosząc się do fachowości, czy też zarzucanego jej braku, w przygotowaniu budżetu projektu, to z wiedzy jaką posiadam opracowanie budżetu jest wynikiem ścisłej współpracy osoby odpowiedzialnej za projekt od strony merytorycznej (kierownik/koordynator projektu) oraz finansowej (księgowa projektu). Za niedoszacowanie budżetu czy błędy rachunkowe w niewielkim stopniu odpowiada kierownik projektu.

    Podsumowując zarzut z komentarza pt. "fachowcy" twierdzę że przedstawiany argument adresowany być powinien do obsługi finansowej instutucji.

    Przypuszczam że część na którą zabrakło pieniędzy w budżecie projektu skierowanego do osób niepełnosprawnych miały być przeznaczone wyłącznie na potrzeby grupy docelowej. Z tego co mi wiadomo budżet złożony do PFRON zawierał "odpowiednią" ilość pozycji niskocennych środków trwałych (czyt. kilkadziesiąt telewizorów plazmowych); o tym naszczęście nikt nie zapomniał ;)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • lolek
    12.06.2007 16:04
    Czytając te wszystkie komentarze stwierdzam że każda ze stron jest czemuś winna i ciśnie mi się na usta że nie myli się ten kto nie pracuje. Jestem pracodawcą od kilku lat... jak byłem prcownikiem też miałem zastrzeżenia do swoich pracodawców a teraz mam je wobec pracowników. Myślę że bardzo łatwo krytykować a trudniej przyznać sie do błędów. W przypadku Caritas jest to tym trudniejsze że nie jest to produkcja... Nie znam stanowiska dyrektora Caritas tylko pracowników i wydaje mi się że wina jest po środku tylko dlaczego obie strony nie szukają rozwiązania problemu...???

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • michalina
    12.06.2007 16:47
    widzisz Lolek, problem w tym że szukalismy. Próbowaliśmy rozmawiać kiedy pracowalismy ale nie było kontaktu. dyrektor nie rozmawiał, dobic sie do niego nawet w sprawach służbowych było świetem. Nie było nigdy dyskusji merytorycznej. I to było dla mnie straszne, oprócz wyzwisk i poniżania. po prostu nie było rozmowy..teraz jak o tym sobie myślę i porównuje obecnych pracodawców to aż cięzko mi uwierzyć że tkwiłam w takim klimacie niepewności i strachu. więc jako pracownik jesli moge Ci poradzić jako pracodawcy - przynajmniej wysłuchuj swoich pracowników. Nie wiem czy potrafie oddać to co przeżyłam..bo jestem osobą, która nie boi się konfrontacji i umie stawić czoła wyzwaniom.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • życzliwa
    12.06.2007 18:43
    Witam,
    znam ks. Derenia jak był dyrekorem we Wrocławiu. Jako studentka wspólpracowałam z Caritas w wolontariacie- świetlice, kolonie, tzw. akcje. Ks. Derenia bardzo dobrze postrzegałam, prężnie działający, wymyslający kolejne inicjatywy i ten ciągły ruch w sekretariacie..... Oczywiści były nerwowe dni i nie dało się ukryć że dyrektor jest zły ... ale jak przyponę sobie ile rzeczy się działo to chciało się przychodzić, działać i poświęcać - to nakęcało bo były efekty. Jak sięgam pamięcią ówcześni pracownicy nie byli poddani terrorowi wręcz przeciwnie żartowali z dyrektore (nawet z dyrektora) i atmosera była raczej przyjazna. Jak pamietam tzw. odprawy też mieli i chyba nie nazywali "spotkaniami nienawiści".
    Patrząc na zdjęcie opublikowane w "Rz" widzę tego samego Ks. Derenia co przezd laty.......

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
    • Bogdan
      06.06.2020 10:15
      też byłem wolontariuszem i widziałem, że z wierzchu wszystko pięknie lśniło ale pod tą przykrywką było inaczej, zgnilizna moralna, dla przykładu - kłótnia między pracownicami CAWr. dlaczego jedna z nich dostąpiła zaszczytu noszenia pięknego drogiego zegarka stanowiącego własność dyrektora !
  • 12.06.2007 20:50
    michalino
    tak pisać każy może już to co piszesz staje się bardzo nudne, popatrz na swoje błędy i na soje odzywki do innych a potem na kogoś, ale po co jak swoich błędów się nie widzi

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Mateusz
    12.06.2007 23:02
    A ty anonimie, którego nie stać nie tylko na podanie imienia ale nawet na wymyślenie nicka, zanim zaczniesz pouczać innych oducz się robienia "nidoklepów" w co drugim wyrazie, bo pomyślę, że jesteś chiba o. Prosiacki...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    12.06.2007 23:07
    Koleżanko bezimienna życzliwa
    Są dwa wytłumaczenia Twojego wpisu - albo ks. Dereń się zmienił podczas pracy w Warszawie - bo zapewniam Cię, nic w jego obejściu nie było przyjemne, albo uległaś jakiemuś złudzeniu.
    Biorąc pod uwagę relacje, jakie otrzymałem od konkretnych ludzi z Wrocławia, nie zaś od bezimiennych a życzliwych, stawiał bym raczej na to drugie rozwiązanie.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ktosia
    12.06.2007 23:43
    Ktosiu, bo regularnie się nie podpisujesz, powtarzasz się i to Ty stajesz sie nudny z tymi powtórkami. Bronisz dyrektora, a on i tak na Ciebie przecież też gadał i to przy pracownikach CP.ale widać ciepła posadka jest ważniejsza niz Twoja godność osobista. Przykre, ale tacy tez są. Przez tyle lat ks. Dereń musiał w końcu dorobic sie etatowych klakierów, aż dziw..

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • marlena
    12.06.2007 23:54
    do Pana albo Pani bez nazwy!
    uskuteczniasz ataki na wypowiedzi, a nie podajesz żadnych argumentów. masz coś mądrego do powiedzenia, jakieś konkretne przykłady?

    drażnia mnie już sformułowania bez przykładów typu: leniwi pracownicy; obrabiali tylek, mysleli że to cieple posadki itd.
    Kto i w czym był leniwy, kto i komu oraz na jaki temat obrabiał tyłek, kto myslał, że to ciepła posadka? Po czym oceniacie - obrońcy ks. Derenia- że tak własnie było?
    Konkrety proszę. W Rzeczpospolitej podane są także konkretne wypowiedzi ksiedza. a u was zionie pustka konfrontacyjną!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • normalka
    13.06.2007 00:12
    A oto inne komentarze ze strony KAI, już w styczniu o tym mówiono.

    Autor: tadeusz
    Data: 2007-01-08 13:22

    Cóż, trudno powiedzieć, czy te zarzuty (sprzed prawie 2 lat) sa prawdziwe, ale po tych 2 latach na pewno można powiedzieć o tym, co dzieje się obecnie w tej instytucji. Jak traktowani są tam pracownicy? To czasem brzmi jak horror! Pozwy o mobbing o tym świadczą! I to niewątpliwie zasługa tych dwóch panów.

    więcej...
    http://ekai.pl/forum/?forum_action=read&forum=14&i=447&v=t&t=222

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Czyste biurka
    13.06.2007 09:42
    Ktoś wcześniej napisał, że przejawem mobbingu był obowiązek zostawienia czystych biurek. Tylko, że woli uczciwości nie napisał, że po to, aby osoby, które sprzątają nie czytały korespondencji, która ich nie dotyczy. Ale oczywiście lepiej napisać, że ks. Dereń kazał i pokazać jak nam to źle było.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ada
    13.06.2007 10:55
    do czystych biurek,
    bez przesady i galopu, akurat to bylo nawet fajne, nikt nikomu nie wypominal czystych biurek. Proszę zmień retorykę!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • rozważna
    13.06.2007 18:51
    to prawda, że ks. Adamowi zależało na porządku i czystości biurek z powodu pewnych obaw- sprzątaczka, która może wynieśc pewne infomacje. Ja jestem zwolennikiem czytości w miejscu pracy, więc w ogóle mi to nie przeszkadzało. Jednak ma to szerszy kontekst, bo potwierdza pewien schemat zachowań księdza. Jego spotęgowane niewiarygodnie lęki i manie, że wszyscy wszystko wynosza z biura i rozgadują na tzw. mieście. Oczywiście było to przesadą. Poza tym jakie informacje ścisle tajne mógł wynieśc przeciętny pracownik? Jedyne, które nie były niczym strzeżone to to te negatywne opinie o pracownikach, zwłaszcza byłych, obecnych tez nie oszczędzał. I te jak widać ujrzaly światło druku w KAI i Rzeczpospolitej. na szczęście!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • do rozważnej
    13.06.2007 19:38
    Niestety, pracownicy CP bardzo wiele informacji wynosili na zewnątrz, do Caritas diecezjalnych. Pół Polski w ciągu 2 godzin wiedziało, że na zebraniu wtorkowym dyrektor komuś zwrócił uwagę; że ta czy ta zrobiła taki a taki błąd; itd. Więc nie piszcie, że nikt nic nie wynosił. Tak było za ks. Łazewskiego i tak samo za ks. Derenia. Nie zapominajcie, że robiły to te same osoby. W bezpośrednim kontakcie prawie przyjaciele, a poza obecnością obrabiały tyłki każdemu.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Thinky Winky
    13.06.2007 20:21
    Cała prawda o ludziach, którym rzekomo leży dobro Kościoła. Proszę gdzie się wypowiadają, tj. w Faktach i Mitach: "&#8211; Wiemy, z jakiej gazety jesteście, ale my &#8211; wierzący i praktykujący pracownicy Kościoła &#8211; zdecydowaliśmy się z wami porozmawiać z resztą nadziei, że może nasze głosy rozpaczy coś zmienią, ktoś je przeczyta... Zanim coś strasznego się stanie... &#8211; mówią nam ludzie z Caritasu."

    Więc po raz kolejny proszę, nie piszcie o dobru Kościoła, skoro idziecie do mediów wrogo nastawionych do niego.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
    • Bogdan
      06.06.2020 11:16
      do Thinky Winky - czy jest coś złego, że ktoś się wypowiada do gazety, która nie walczy z Kościołem tylko z patologią w nim ? Gdzie ty człowieku żyjesz ?
  • Hania
    13.06.2007 20:30
    o mój ulubiony temat - czyste biurka. Nie mam nic przeciwko uporządkowaniu papierów. Śmieszył mnie jednak fakt chowania do szuflad długopisów, taśm i innych przyborów biurowych. Pod groźbą ze jeśli się nie będzie przestrzegać to można wylecieć z pracy. No tak właściwie to ja się może nie znam &#8230;. może to jest coś dobrego, a jedynie ja widzę w tym dziwactwo i pokazywanie siły. Może to, że jak przychodziłam 20 minut przed to nikt na to nie zwracał uwagi, ale jak zdarzyło mi się wejść 3 po to był komentarz, że w CP pracuje się od 8 i podobno 8 godzin &#8211; co ja skrupulatnie przestrzegałam, ale też usłyszałam ze powinnam bardziej angażować się w prace firmy i pracować po godzinach (bez płacenia nadgodzin &#8211; co osobiście sprawdziłam, pracowałam w sobotę i nie dostała żadnego dodatkowego wynagrodzenia) co jest łatwe do udowodnienia. Proszę jeśli ktoś z was ma wątpliwości że może my przeszkadzamy, że Dereń nie jest taki zły to proszę weź w swojej firmie urlop i zgłoś się jako wolontariusz do np. Pisania projektów i pobądź tam po 8 godzin dziennie lub zatrudnij się na zlecenie na 2 tyg. Może kogoś potrzebują? I bacznie obserwuj zachowania pracowników ich swobodę bycia w pracy.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Hania
    13.06.2007 20:42
    Jeśli ktoś z obecnych pracowników jest tu na forum, to chciałam powiedzieć że strasznie mi przykro że nadal tkwią w tym &#8230;.. i mam wielką nadzieję, że odwaga Magdy i Marty bo one dały do prasy swoje dane nie pójdzie na marne, że uda się doprowadzić do tego, aby ten człowiek nie był na stanowisku tak wspaniałej instytucji, by jej dobre imię na które pracowały one jak również inni (byli i obecni) pracownicy nie spadło na tyle nisko, że obudowanie tego będzie niemożliwe. I niech przestanie istnieć gnębienie i poniżanie ludzi w tej instytucji. Trzymam kciuki i wierze że na najbliższym posiedzeniu biskupi podejmą decyzje o usunięcie go z funkcji.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Grzegorz Twardowski
    13.06.2007 21:01
    Haniu, jaka odwaga Magdy i Marty? Ja się ciesze, że jest brak komentarza ze strony Episkopatu, z każdym dniem wychodzi coraz większa obłuda organizatorów całej tej akcji propagandowej przeciwko ks. Dereniowi. Gubią się już w tym co piszą. Może cała akcja wynika z tego, że jak się w życiu osobistym nieukłada (brak narzeczonego, męża, żony, narzeczonej), to najlepiej wyładować na innym emocje, zrobić to po prostu z zawiści, że ktoś może ma lepiej.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ewa
    13.06.2007 21:18
    Moim zdaniem byli pracownicy CP przesadają i to bardzo. Tak jak już wczesniej pisały osoby, które pracowały z dyrektorem CP we Wrocławiu były zadowolone ze swojego szefa tak i ja to potwierdzam. We Wrocławiu dyrektorem był prawie 10 lat i mamy troche większe możliwości wypowiedzenia się na temat współpracy z dyrektorem niż osoby które przeprowacowały rok lub miesiąc to chyba znaczna różnica. Myślę że nie potrafiliście sie przstawić właśnie na ciężką pracę w tej instytucji, jeżeli by Wam zależało na niej to każdy z was został by po godzinach i popracował też czasem jako wolontariusz bez dodatkowego wynagrodzenia. Za czasów ks Łazewskiego nic nie było robione w tej instytucji tylko właśnie za pieniądze darczyńców organizowaliście sobie wyjazdy. Jak się do was dzwoniło nie było z kim rozmawiać. Także proszę nie róbcie z siebie ... . To świadczy tylko o was.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Hania
    13.06.2007 21:28
    do Thinky Winky
    proszę Cię o rozwagę błagam wręcz. Nie wiem jak u ciebie ze znajomoscią pracy mediów i jak one funkcjonują. Po raz setny powiem to co juz było tu pisane. Władze koscioła wiedziały co się dzieje i nic z tym nie zrobiły. Dlatego proszę .....
    To co sie ukazało jest prawdą i to że jest prasa która chce o tym pisać to świetnie.
    Zgodnie z twoim tokiem myślenia to jak napisze inna prasa to jest to dobro koscioła a jak taka to nie? wpisz w google "mobbing Caritas Polska" i zobacz jak wiele prasy pisze o tym. Z tego co wiem sa bardziej kompromitujace materiały i walka z "dobrem kościoła" sadze ze powstrzymuje osoby ktore to posiadaja od dania tego do prasy.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • do Hani i wszystkich
    14.06.2007 05:55
    Jak napisała Rzeczpospolita w sądzie jest już złożony pozew. Jeśli ks. Dereń zostanie uznany za winnego, to będziecie mieli satysfakcję. Jeśli za zostanie uznany za niewinnego, to czy też załatwicie serię trzech artykułów i przeprosicie go i napiszecie dziesiątki komentarzy? Założę się, że nie!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Mateusz
    14.06.2007 08:00
    Do tajemniczego anonima (czyżby główny "bohater" całego zamieszania in cognito?):
    Niezależnie od wyroku sądu osoby, które dały świadectwa w prasie nie powinny ks. Derenia ZA NIC przepraszać, bo to co stwierdziły jest prawdą. Czy zostanie to ocenione jako mobbing to już inna sprawa, natomiast same fakty są prawdziwe, tak byli pracownicy postrzegają dyrektora i nie ma podstaw, by mieli przepraszać za to swoje postrzeganie.

    Swego czasu biskup Krasicki, wiec osoba jakby zorientowana w stosunkach panujacych w naszym Świetym i Apostolskim Kościele, pisząc swoją Monachomachię ujął rzecz dość lapidarnie "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"

    Kto się boi krytyki, lęka o wynoszenie informacji, jest czujnie skupiony na reakcjach potencjalnych rywali z diecezji - musi pozostawać chyba od tej cnoty w sporym dystansie.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    14.06.2007 08:11
    Grzegorzu Twardowski
    (Czy jak ci tam) Przegiąłeś z tymi insynuacjami na temat życia prywatnego byłych pracownic CP, które wypowiedziały się w prasie. Ich życie prywatne jest ich sprawą a Tobie WARA od nich! Takie słowa może wypowiadać tylko ktoś pozbawiony poczucia honoru!
    W wypowiedziach w Rzepie nikt nie odnosił sie do życia pryywatnego ks. Derenia, nie mówił nic na temat jego stosunków z płcią piekną, czy ma jakąś babę czy nie. Sprawa dotyczy tylko relacji w pracy pomiedzy dyrektorem a pracownikami, więc daruj sobie insynuacje na temat życia prywatnego byłych pracownic z CP!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • 14.06.2007 09:21
    najpierw do Ewy, której tak bardzo się podobało w caritas wrocław...oczywiscie nie podzielam tej opinii na podstawie niektórych rozmów z niektórymi osobami...może Ewa jest wyjątkiem??
    Grzegorzu Twardowski, frustratem to jesteś Ty i to wielkim, nie mam nic więcej do dodania do kogoś, który używa takiego typu wywodu. Zresztą śmerdzi mi tu pewną znajomą retoryką więc już se odpuść i zajmij się swoją żoną (jak ją masz).
    a wielkie podziękowania dla Mateusza i Marcina, dokładnie: "prawdziwa cnota krytyki się nie boi".., ale prawdziwa!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Grzegorz Twardowski
    14.06.2007 09:54
    Marcinie, w Rzepie nikt nie odnosił się do życia prywatnego ks. Derenia, ale już w Faktach i Mitach to jest większość nieprawdziwych zarzutów, zarówno z kariery zawodowej jak i życia osobistego.

    I proszę jakie podejście - jak na byłych pracowników - to mało co oczy byście wydłubali, ale jak byli pracownicy na dyrektora - to jest prawda, tylko prawda.

    Mateuszu, "Czy zostanie to ocenione jako mobbing to już inna sprawa" - nie zupełnie. Zapominasz, że artykuł miał tytuł raz "Mobbing w Caritas?" drugi raz "Mobbing w Caritas'. Więc zdecydujcie się o co Wam chodzi. A może Wasze dowody do sądu są słabe i nie macie szans, więc pozostaje wam tylko nagonka medialna? Nie mi to jest oceniać. Będzie proces - niezawisły sąd wyda wyrok.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Dominik
    14.06.2007 09:58
    Zapewniam cię, że we Wrocławiu znajdzie się kilkadziesiąt osób, które nie dadzą powiedzieć złego słowa o dyrektorze.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ada
    14.06.2007 11:20
    Dominiku, przesadzasz i to ostro, a jak ja znajde kilkadziesiat, ktorym się nie podobało?
    Grzegorzu Twardowski, nudny jesteś - był znak zapytania, nie było, nieważne - było poniżanie i upokarzanie. Masz rację, sąd rozstrzygnie, a dowody są i to nawet bardzo mocne.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Dominik
    14.06.2007 11:40
    Ado, do dzieła. Zróbmy konfrontację tych osób z Wrocławia. Spotkanie w niedzielę o godz. 19.00 pod siedzibą Caritasu we Wrocławiu na ul. Katedralnej.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • cha cha!
    14.06.2007 11:28
    No Grzegorzu, ale dałeś popis z tym brakiem partnerów. O co ci chodziło? Czy to, że jak ma sie Partnera zyciowego to wszystkie emocje, poczucie krzywdy, i napięcia łagodzone są poprzez wyładowanie ich w sypialni? Jeśli w ten sposób podchodzisz do tego tematu, to rzeczywiście sam zadbaj o to wyładowanie, bo jesteś spiety jak nie wiem co! Przynajmniej tak wynika z Twojego wpisu. A tak w ogóle skąd wiesz, że Ci byli pracownicy nie maja Partnerów. Śledzisz ich ścieżki kariery miłosnej:-)) Żenada! cha cha!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    14.06.2007 11:44
    Grzegorzu Twardowski
    Jednym słowem potwierdzasz, że o ile zarzuty z Faktów i Mitów są nieprawdziwe, to te stawiane w Rzepie &#8211; jak najbardziej prawdziwe.
    I tu się zgadzamy.
    Mnie na prawdę nie obchodzi co sobie ksiądz Dereń robi po godzinach, jak rozwiązuje sprawy popędu płciowego, ile i jakich ma partnerek seksualnych oraz czy odczuwa z tego powodu jakieś wyrzuty sumienia. Natomiast jest sprawą istotną to co robi jako szef dużej prestiżowej (jeszcze) instytucji &#8211; jak traktuje pracowników i współpracowników.
    W mojej ocenie &#8211; poniżej pewnych ogólnie przyjętych standardów!
    Powtarzam raz jeszcze, że sprawa nie wzięła się z ludzkiej zazdrości o awans, w końcu kto z byłych pracowników chciałby dostać się do Cor Unum? Bez przesady.
    Ksiądz Dereń zapracował sobie ciężko na tak wiele głosów krytyki.
    Jest taka stara mądrość życiowa &#8211; jeśli jeden człowiek mówi ci że masz ogon, możesz go spokojnie potraktować jak wariata, jeśli powiedział drugi &#8211; warto się obejrzeć, natomiast opinia trzeciego oznacza jedno &#8211; na pewno masz ogon!
    W przypadku dyrektora CP ludzi twierdzących że ma on ogon jest znacznie więcej niż 3 i to nie dzieło przypadku!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • mira
    14.06.2007 11:52
    Fakty i Mity pisza zawsze co im ślina na język przyniesie. Ale w artykule rzeczywiście są i fakty i mity, a wszystko odpowiednio pomieszane. Ale prawdy o ksiedzu jest tam sporo...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Grzegorz Twardowski
    14.06.2007 11:53
    Ado, chciałem tylko zauważyć jak jest sprawa relacjonowania sprawy. Prosty przykład: gdyby ktoś napisał ci: "Ada złodziejem?" lub "Ada złodziejem" to jakbyś to odebrała? W pierwszym przykładzie, że może ale niekoniecznie jesteś złodziejem, ale w drugim ktoś stwierdził już fakt.

    Nie wiem, czy pamiętasz wyrok trybunału konsytucyjnego sprzed kilku lat w sprawie kodeksu karnego, gdzie na etapie przesyłania i publikacji przesunięto lub pominęto przecinek w jednym miejscu, przez co artykuł ten można było interpretować inaczej.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ada
    14.06.2007 13:46
    Grzegorzu, rozumiem Twój wywód i na poziomie ogólnym sie z nim zgadzam ,mielismy zreszta wiecej takich przypadków gdzie "jota" zmieniała sens. Ale myslę, że w sprawie o której dyskutujemy naprawdę nie chodzi tu o znak zapytania, tylko czy to rzeczywiscie miało miejsce, a powtarzam to co było w artykule jest prawdą. Ksiądz Dereń mógł i miał czas się do tego ustosunkować - do konkretnych zarzutów, nie zrobił tego..zapytajmy dlaczego. Słowo za słowo to nie jest strategia. Przecież nikt mu nie zarzuca tego czego nie zrobił.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ada
    14.06.2007 13:46
    Dominiku, nie wiem czy zdąże dojechać!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • edzia
    14.06.2007 14:48
    a co mnie obchodzą zwolennicy ks. derenia i ich poświadczenie, że ten oto ksiądz jest rewelacyjny. Gratuluje im i zazdroszczę, że nie poznali go z innej strony, zupełnie szczerze! Ja nie potrzebuje żadnej konforntacji "dobra" i "zła" księdza Derenia. Jeśli był dobrym pracodawca we Wrocławiu to super, w CP dla kilkudzieisęciu osób był zły i to sie liczy. Ma być pociągnięty do odpowiedzialności za To zło, które wyrządził licznym w CP. Niech zwolennicy się raduja z poznania dobrego kapłana i pracodawcy, nikt im tego nie broni. Ale tez niech nie pikietują, że pracownicy którzy maja pretencje są kłamcami. Nikt nie dał im tego prawa, tym bardziej, że nie byli świadkami wielu zdarzeń. Ja wiem od tych którzy jeszcze do niedawna zasilali szeregi kadry, że nie zmieniło sie nic. A ksiądz Adam nigdy nie poniósł konsekwencji swojego zachowania, o którym też głośno było we Wrocławiu. Dlatego jest przekonany, że nadal wszystko ujdzie mu płazem. I powiem szczerze, obserując to środowisko, mamy obawy, że jego przekonanie jest słuszne.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • do Edzi
    14.06.2007 16:08
    Podaj proszę te zachowania, o których było głośno we Wrocławiu? Konkretnie: data i zachowanie.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Irek
    14.06.2007 16:23
    Brawo dla Marty! - tak trzymajcie, niech tego dupka dosięgnie wkońcu kara na ludzkim padole, Boża sprawiedliwość też go dosięgnie za tyle zgorszenia wśród ludzi... Szkoda że gdzieś przypadkiem nie pracowałem w CP, jak bym był świadkiem takich jego akcji to napewno prostego nosa by już dzisiaj nie zadzierał :)
    Powodzenia przed sądem.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • edzia
    14.06.2007 16:40
    w odpowiedzi do edzi

    poczekaj chwile, one same sie ujawnią, bo juz się tym zainteresowano w odpowiednich kręgach. ja bardzo chętnie bym o tym napisała, ale naraże osoby, które były pokrzywdzone na ujawnienie ich zaangazowania w sprawę, a na razie nie mam do tego prawa. uwierz mi na słowo..

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • 14.06.2007 16:51
    "Do Edzi" - przecież dobrze wiesz jakie!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Edyta
    15.06.2007 10:53
    Brawo dla tych odważnych, którzy przerwali milczenie. Oby Wasz trud nie poszedł na marne.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ag
    15.06.2007 10:18
    Po lekturze komentarzy oprócz prymitywizmu, chamstwa i wichrzycielstwa AD (kryptonim ksiądz) uderzają mnie komentarze typu: "pozazdrościli mu awansu; lenie, które sie zbuntowały, bo ktoś kazał im sie wziąć do roboty, etc."
    A ja sie pytam, co ma jedno z drugim wspólnego??? Jeśliby nawet byli leniami i zawistnikami (a nie są, bo znam niektórych), kto dał temu panu moralne prawo do znęcania sie nad ludźmi i upokarzania ich, KTO? A czy nie o to w tej całej sprawie chodzi? Chyba ci gorliwi obrońcy pana AD, chrześcijanie zapewne, wiedzą, że na lenistwo w pracy są inne środki, tym bardziej będąc pracodawcą, o byciu księdzem nie wspominam. A na poniżanie i pomiatanie w chrześcijaństwie w ogóle miejsca nie ma.

    Grzegorzu Twardowski, przegiąłeś ze swoją analizą przyczyn "nagonki" na pana AD sięgającą życia prywatnego pracowników CP. Marcin ma rację: wara ci od tego. Twoje rozumowanie jest tak prostackie i zakrawające na szowinizm, że robi mi sie po prostu niedobrze: chłop jest, seks jest, dobrze jest, nie ma chłopa jest zawiść. Żebyś się nie trudził: mam męża.

    Mam tylko jeszcze nadzieję, że episkopat sie tym zajmie, zanim opadnie kurz i sprawa przejdzie do historii jak wiele poprzednich afer. Naprawdę dośc już przymykania oczu i zatykania uszu na łajdactwo w Kościele.
    Przy okazji polecam wywiad z ks. Jackiem Prusakiem, jezuitą (Polityka nr 22 z 02.06.2007). Są jeszcze inni duchowni, na szczęście!!!!!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Stacja Włoszczowa
    15.06.2007 12:54
    Ja mam takie pytanie:

    Jeżeli autorzy "afery" byli leniami i zazdroszczą ...itp. to dlaczego większość z nich (napewno 3 osoby z tej grupy) szukały pracy najdłużej tydzień i dostały ją z pocałowaniem ręki wchodząc na stanowiska odrazu jako specjaliści z pensją przynajmniej trzykrotnie wyższą niż w Caritas? Ich przygotowanie do zawodu jest na takim poziomie, że "biją" się o nie firmy o wysokiej renomie (wiem to o jednej osobie z tej grupy).
    Chciałbym się tak lenić i jednocześnie zdobywać takie doświadczenie.

    Pozdrawiam

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • stefan
    15.06.2007 13:28
    ciekawe o kogo się tak bili? o kubicką, titaniec czy moskal? z tego grona tylko titaniec jest specjalistka od srodków unijnych i wcale się o nią nie bili, przeszla normalna rekrutacje, kubicka to specjalistka od plotkowania, a moskal nawet studiow zadnych nie skonczyla. faktycznie specjalisci!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • S. Włoszczowa
    15.06.2007 14:32
    Panie Stefan

    ... z całym szacunkiem, ale zdaje się, że wie Pan nie wiele na ten temat.
    Pozdrawiam

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • pani ołówek
    15.06.2007 14:49
    ciekawe czy ksiądz Dereń powołał specjalny sztab aktywnych odpisywaczy na posty na tym forum :) ..... czytając komentarze widać, kto już nie pracuje w caritas, a kto jeszcze tak :-O POSTULUJĘ: podwładni Derenia - za 100 docinków - utrzymanie sie na stanowiskuprzez nast. rok! za 200 - miesięczna premia! za 500 - wakacje z umiłowanym dyrektorem! trzymajcie się!!!!! szacunek!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Marcin
    15.06.2007 15:35
    Do tego nie jest potrzebny żaden sztab, wystarczy jeden człowiek warujący przy kompie.
    Jak pies...czekajacy na ochłap z łaskawej ręki pana.

    Chyba, że część wpisów jest autorstwa samego "pana" .

    Analiza lingwistyczna mogła by wiele wyjaśnić.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • dorota
    15.06.2007 15:35
    ja osobiście znałam pracownikow Caritas, i niestety byłam świadkiem choć jestem osobą postronną jak zachowywał sie ks. deren.
    za wszystkich którzy mieli odwagę 0powiedzieć głośno to co sie tam dzieje trzymam kciuki
    a pan stefan to nic innego jak gruby FARNCUZ

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • rzeczona
    15.06.2007 16:45
    Panie Stefan,
    A jednak! Jaka to niesprawiedliwość! Że ludzie bez magistra mogą przebierać w ofertach pracy, zaczynających się od 8000 zł netto. Tymczasem Pan, panie Stefan, ciagle na tym samym stanowisku, ciągle w tym samym miejscu, ciągle na tym samym etapie rozwoju... Gdyby nie ksiądz Dereń, na wiele rzeczy nie mógłby Pan sobie pozwolić. Pozostaję pełna szacunku dla pana lojalności względem dyrektora- ale w Pana sytuacji jest mu za co dziekować, więc nie dziwię się Pana komentarzom na tej stronie.
    Z poważaniem

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • 15.06.2007 18:01
    Ale w was ludzie nienawiści . I wy byliście pracownikam i caritas, tyle podłości w Was. Przeciez tutaj widać że wy chcecie komuś dokopać !!!!!!!!!!!!!!!!!!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Stefan
    15.06.2007 18:05
    Niestety nie udało wam sie drogie Panie rozgryść p. Stefana. Musicie dalej szukać wśród znajomych, bo ostatnimi czasy na tym polega wasza robota. Może byście do pracy się zabrały a nie na forum przesiadywałay.
    A pozatym, wy wszyscy podajecie się za katolików a zachopwujecie się jak nie powiem kto, wasze zachowanie i to tylko na forum widać pozostawia wiele do myślenia

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Gallandro
    15.06.2007 21:04
    Byłem dziś na Miodowej, w innych zupełnie sprawach, ale usłyszałem to i owo na temat całej afery.
    Wszyscy przeciwnicy ks. Derenia, mam dla was złe wieści!

    Afera, którą próbowaliście rozpętać - już przycicha. Ks. Dereń wyszedł z niej wzmocniony. Ostatnie ogniska pożaru przygasają. Wasze próby można skwitować krótko - góra urodziła mysz.
    Teraz oczywiście warto będzie pomyśleć o rozliczeniach...
    Wszyscy, którzy próbowali skrzywdzić ks. Derenia wkrótce przekonają się, żo kto z nim walczy - ten nie zyskuje!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • 16.06.2007 06:58
    Kubicka, Titaniec, Moskal, kto was przyją do pracy w tak wspaniałej instytucji jak Caritas? Przecież wy pracować nie umiecie tylko plotki roznosić. Jeśli macie jakąś pracę to zacznijcie w końcu pracować a jeśli nie to szukajcie sobie zajęcia. No i przestańcie już zmieniać imiona jak piszecie te komentarze ...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • iza
    16.06.2007 07:19
    czy to są groźby. my walczymy o prawdę a nie z ks. Dereniem. dodaje jeszcze raz o prawdę!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • gos
    16.06.2007 15:17
    Gallandro - z tego co mi wiadomo, Dereń się nie wzmocnił, chociaż teraz na pewno by mu to się przydało - wieści z Miodowej chyba się nie sprawdziły:) Wszystkim wytrwałym i odważnym gratuluję:)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Edgar
    17.06.2007 09:50
    Cóż, życie dopisało swój komentarz.
    Dla dobra szacownej instytucji, osób w przeszłości i obecnie ją tworzących, osób jej w przeszłości, obecnie i w przyszłości potrzebujących, Caritas otrzymała nowego "sternika". Ks. Suboczowi życzę pomyślnych wiatrów i utrzymania kursu, wyznaczonego przez Ewangelię, statut Caritas Polska etc.
    Ks. Dereniowi współczuję ... najbardziej będzie mu żal synekury, jaką była dla niego CP. Żal będzie również bardzo małej grupce (niekoniecznie najszczuplejszej) czerpiącej osobiste korzyści z synekury AD.
    ...
    Proszę nie komentować tej wypowiedzi - to moja opinia, do której mam prawo.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • marta titaniec
    18.06.2007 08:51
    Dla mnie sobotnią decyzją Konferencji Episkopatu Polski nt Caritas Polska sprawa się zamknęła.
    Dziękuję bardzo tym, którzy umieli dyskutowac merytorycznie, a nie obrażać innych.
    Życie biegnie dalej i dołóżmy wszyscy starań tam, gdzie jesteśmy i pracujemy byśmy je jak najlepiej przeżyli.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • ag
    18.06.2007 10:08
    Był duży niesmak, jak zawsze w takich sytuacjach. Ale sprawiedliwości stało sie zadość już tu na ziemii i to całkiem rychliwie. Dobrze sie stało, przecież nie każdy nadaje sie do kierowania ludźmi, tudzież instytucjami kościelnymi. A na siłe, po co???
    Jeszcze raz gratuluję wszystkim tym, którzy o tę prawdę mieli odwagę walczyć.
    Pozdrawiam

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • magda moskal
    18.06.2007 10:30
    Nie można opisać słowami, tego ile stresu kosztowała mnie ta cała sytuacja. Ile odebrałam pod wlasnym adresem obelg i pretensji ze strony "obrońców" Ks. Adama.
    Tak czy inaczej zwycięzyła prawda. Przynajmniej tego jestem pewna. Warto było.
    Ze swojej strony dziękuje bardzo wszystkim tym, którzy te cała sprawę wspierali i mieli odwagę wyraźnie powiedzieć, że to co sie działo, było złe.
    Pragnę tez podziękować z całego serca wszystkim biskupom i hierarchom kościelnym, ludziom Kościoła, którzy zechcieli pochylić się nad głosami tych skrzywdzonych i uwierzyć im, a co za tym idzie podjąc właściwą decyzję. Życzę ks. Marianowi odwagi i sił do prowadzenia tej ogromnej i wspaniałej instytucji jaką jest Caritas Polska.
    Ks. Adamowi, mimo, że jest to zapewne trudny dla niego czas, szczerze życzę, jednocześnie wierząc, że tak sie stanie, zmiany swoich przekonań i głębokiej reflekcji nad tym co sie wydarzyło. Wierzę, że taka refleksja pozwoli mu stać się szanowanym kapłanem i dobrym człowiekiem.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Obserwator
    18.06.2007 12:40
    Patrząc obiektywnie to ani zwolennicy, ani przeciwnicy ks. Derenia nie szczędzili sobie obelg i pretensji. Ze strony jednych i drugich były obrazy np. o przygłupawej kadrowej czy plotkowaniu. Sprawa zamknięta, więc lepiej aby teraz żadna ze stron nie wdawała się w niepotrzebne przepychanki.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Hania
    18.06.2007 13:59
    witam serdecznie,
    miło ze wreszcie ten człowiek odszedł z CP.
    Chciałabym bardzo podziękować Ewie Czaczkowskiej za to ze mimo sporych utrudnień odważyła się napisać artykuł, który zapoczątkował fale, która w końcu zmyła z pokładu CP Ks. Derenia.
    Dziewczyny gratuluje odwagi i determinacji, jak to powiedziała mi jedna z koleżanek ... "z nami Babami lepiej nie zadzierać":)

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Hatamoto
    18.06.2007 16:11
    Odchodzi w niesławie....
    Mieląc pod nosem przekleństwa w bezsilnej złości...

    Trzeba uważać, ranny byk może być niebezpieczny!
    No chyba, żeby został za miesiąc biskupem, co biorąc pod uwagę logikę jego dotychczasowej kariery nie jest takie nieprawdopodobne!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • MiRa
    20.06.2007 19:39
    Witajcie Odważne i Kłamliwe.Może w końcu uchylicie rąbka swojej prawdy o pracy w CP, łysiejące i wychudzone panienki do wzięcia! może coś o studiach opłacanych przez Cp, wyjazdach do Francji, szczególnie częste p. Tytaniec, nierozliczone, a często zawalone projekty. No proszę, dalej, dalej...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Hatamoto
    21.06.2007 12:14
    Przestań skamleć!
    Pakuj manatki i wynocha!

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • Obserwator
    21.06.2007 14:03
    Ludzie, z jednej i drugiej strony, darujcie sobie te uwagi w stosunku do siebie. Co się stało to się nie odstanie. Czas pokaże na ile była to dobra lub zła decyzja.
  • 22.06.2007 17:42
    hatamoto
    masz racje - czytajac ponizsze komentarze widac ze mieli przeklenstwa i podaje nieprawde...coz...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
  • MiRa
    28.06.2007 22:43
    Dlaczego ukazuja się tylko komentarze szkalujace ks. Derenia? Jesli umieszczacie informację, że nie ponosicie odpowiedzialności za ich treść, to skąd to SITO. Brawo Dyrygenci!!!

    <i>Od redakcji

    Zamieszczamy w tej sprawie wszystkie komentarze, jakie się pojawiają. Nawet te, które obrażają nasz portal, tak, jak Twój komentarz.</i>

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.<
  • 29.06.2007 10:28
    ile czasu będziesz jeszcze kąsał?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • asia
    30.06.2007 10:33
    W takich portalach zawsze pisze sie tylko złe informacje. Prawdziwe informacje nigdy nie opublikują bo po co. Niech osoby które wypowiadały się negatywnie napiszą prawde o sobie:Moskal, Titaniec, Kubicka, Mirek W. itd. No prosze napiszcie jak to pokryjomu były wyciąganie darowizny przeznaczone dla ubogich żeby dyrektor nie widział, albo np. jak się zachowuje prawdziwy katolik który ma własną rodzinę na wyjazdach - prawda p. Kubicka?

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • mk
    30.06.2007 17:58
    nie ma tego, który dużo wymagał ale bardzo dużo robił dla biednych i nie tolerował udawania że się pracuje, ale został jego zastępca, ten który nic nie robił tylko kawkę popija i śmierdzi na pięć metrów, a do tego jak kupował alkohol to w krzakach się chował wraz z tym drugim, który może nie przeklina ale ma teksty ciągle o blondynkach i uwielbia plotkować jak typowa baba - ponoć generalny sekretarz.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • Matt
    03.07.2007 21:50
    no nie wiem, co też Dereń zrobił dla biednych...Głównie to robił publicity swojej osoby w mediach.
    Śmierdziel jest wprawdzie chamem i nierobem, tu sie zgodzę, jednak w moich oczach mimo wszystko nieco lepszy od Derenia, bo nie unosi sie nad nim taka mroczna aura podłości. Natomiast Dereń - no, to już jest wielki kombinator, nie chciałbym sie z nim kiedykolwiek spotkać, bo nie wiem, czy by mi nerwy nie puściły.
    Ale dostał małego prztyka w nos, ma teraz czas na obmyślenie planu jak się odkuć na życiu.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • Nabab
    03.07.2007 21:53
    Cóż, p. Kubicka lubi i wypić i zabawić się w męskim towarzystwie, ale świat sie od tego jakoś nie zawalił. Tym bardziej nie był to powód do szorowania podłóg zaszczutymi pracownikami przez AD.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • marek
    05.07.2007 10:33
    Ludzie, dajcie już spokój. Niech każda ze stron sie teraz wyciszy i zostawi już ten portal w spokoju. Teraz czas na przemyslenia...

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • lolek
    09.07.2007 23:31
    tego D(e)renia powinni zagonic do robotu w jakiejś hodowli swiń.Tam by mógł pyskować na świnie ile wlezie.
    Ponoć picuś z niego...ubranka za duze pieniązki, modniś i przystojniś...ale klasy nie miał.Chamski język i wygórowane ambicje!
    Chłopaczek sie przeliczył- myslał, ze jako ksiądz jest ponad prawem.
    Picusiu Dereniu - podwinęła sie nóżka?
    A tak chciałes pomagac ubogim!
    Ciekawe, gdzie cie wysle episkopat, żedby wyciszyc sprawe?
    Tylko tyle umieja zrobic z takimi pyskatymi draniami.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • matt
    11.07.2007 09:40
    Szkoda świń, prędzej czy później też by padły.
    Znam Derenia i wiem teraz, że to manipulant klasy S,wykorzystujący pasję, zaangażowanie i emocje człowieka. Cynik i ignorant. Żadnych ludzikich odruchów, gestów, nie ma mowy o ŻADNYCH uczuciach. NIKT i NIC dla niego nie było ważne, oprócz własnego JA, intersów i ...pań księgowych.

    <i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
  • sprawiedliwy
    26.03.2008 19:42
    byłem pracownikiem CP i uważam,że Ksiądz Adam Dereń był bardzo dobrym dyrektorem,organizatorem i człowiekiem.Ks. Dereń był bardzo zaangażowany w życie Caritas Polska,wkłdał w to bardzo dużo czasu.Uważm iż Ks dr Dereń,powinien już dawno zw2olnić część byłej kadry a szczegulnie tej która obecnie go oskarża.Oni uważali że w takiej instytucji jak Caritas nie trzeba nic robić tylko się "opiepszać" a Ksiądz Dereń tego nie lubił,ponieważ sam, bym człowiekiem ambitnym i pragnącym zrobić jak najwięcej dla dobra ludzi i Kościoła.
    Jestem święcie przekonany iż ludzie sprawiedliwi docenią działalność Ks Derenia i niebawem zostanie on wybrany na biskupa ,szczerze mu tewgo życzę.
  • owieczka
    28.06.2009 13:07

    Księże Krzysztofie Bąku-Dyrektorze katowickiej Caritas,

    czy zacząłeś już tak naprawdę kochać siebie?, bo tylko wtedy zaczniesz prawdziwie kochać bliźnich. Pytam w imieniu swoim i kobiet (pracownic), które narażone były na wysłuchiwanie sprośnych i ubliżających żartów. Proszę weź przykład z Kapłanów, którzy szanują, ba-podziwiają kobiety i dobrze na tym wychodzą. 

    Pozdrawiam-była pracownica z Tysiąclecia

    PS Mnie nie musisz odpowiadać, odpowiedz sobie i Panu Bogu.

  • Kos
    10.07.2009 20:35

    Tak to prawda Ks.Deren to karierowicz. Pochodzi z Gogolowa

    /mala wioska w poblizu Swidnicy Sl./ Matka zginela w wypadku .

    Widocznie to zadecydowalo, ze stal sie chamski i pazerny.

    Obecnie jest w Kanadzie /jako nagroda za prace w caritasie/

    Biedny, maly czlowieczek!!! 

  • Kalamazoo
    14.01.2019 00:22
    Przeczytane w necie ciekawe opracowanie o Caritasie. Caritas pod lupą !!! Co naprawdę robi Caritas..ile pieniędzy "zabiera dla siebie i swoje luksusowe pensjonaty biskupów?"..warto sprawdzić..
    W naszej redakcyjnej poczcie wciąż pojawiają się pytania o Caritas. Co to za firma? Ile dostaje pieniędzy i jak się z nich rozlicza? Na co je wydaje? Oto najczęściej pojawiające się wątpliwości i nasze odpowiedzi.
    Jaka jest podstawa prawna istnienia kościelnej instytucji o nazwie Caritas? W roku 1989 rząd Rakowskiego postanowił, że Caritas będzie jedyną organizacją, która w imieniu Kościoła może prowadzić działalność charytatywną. Uznano tak w wyniku prowadzonych z Kościołem negocjacji na temat uregulowania pozycji prawnej Krk w Polsce. W tym czasie istniało jednak stowarzyszenie świeckie o podobnej nazwie – Zrzeszenie Katolików Caritas. Organizacja ta została więc czym prędzej rozwiązana przez władze, a jej likwidator złożył sprawozdanie ze swoich działań... biskupom. Cały majątek ZKC – oddany niegdyś przez państwo proPRL-owskiej instytucji – został przekazany władzom kościelnym. O jaki majątek chodzi? Otóż dokładnie nie wiadomo. Nie ma ani żadnych danych, ani nawet szacunków. My policzyliśmy, że Kościołowi przekazano w ten sposób co najmniej dwieście nieruchomości w całej Polsce wraz z przyległymi do nich terenami, z wyposażeniem, samochodami itp. plus nieznaną kwotę pieniędzy. ZKC miało 49 bardzo majętnych zarządów wojewódzkich i wszystkie one wpadły w ręce kleru. Całkowicie. Od tego bowiem czasu firma ta stała się organizacją prawa kanonicznego, niezależną w zasadzie od prawa państwowego. Zmieniono też struktury Caritasu. Nie ma już zarządów wojewódzkich, są za to zarządy diecezjalne, zakonne i czapa o nazwie Caritas Polska, powołana przez Konferencję Episkopatu Polski.
    Kto kontroluje Caritas? Państwo nie ma żadnego prawa do wtykania nosa w interesy i rozliczenia. Caritas kontroluje się sam pod nadzorem właściwego terytorialnie księdza biskupa. Rozpatrzmy to na takim przykładzie: Caritas zbiera pieniądze np. na pomoc dla rodzin ofiar tragedii w kopalni Halemba. Datki płyną od osób fizycznych (ludności) i prawnych (różnych firm, np. TVP). Zostają one zgromadzone na koncie bankowym, a później przekazywane potrzebującym. Teoretycznie... bowiem nikt ani z darczyńców, ani z obdarowanych, ani wreszcie z jakiejkolwiek kontroli skarbowej nie wie (nie ma prawa wiedzieć!), ile pieniędzy zebrano, a ile rozdano.
    O ile w ogóle rozdano...
    Jakby tego było mało, z 46 istniejących Caritasów 26 uznano za organizacje pożytku publicznego. Oznacza to, iż mogą one przyjmować od państwa zlecenia na organizowanie dożywiania dzieci (oraz kolonii i zimowisk), prowadzenie stołówek i schronisk dla bezdomnych. Na ich konto można również wysyłać 1 procent odliczenia od podatku PIT. Taka działalność wymaga jednak rozliczania się z dotacji, czyli składania odpowiednich sprawozdań finansowych. I Caritas to robi, a dokładnie... jeden oddział Caritasu! Pozostałe 25 ma gdzieś polskie prawo, którego zresztą nikt nie śmie od nich egzekwować.
    Ile pieniędzy przechodzi przez Caritas? O tym wie tylko biskup, ksiądz dyrektor i skarbnik (zazwyczaj zaufana siostra zakonna). Według szacunków dokonanych na podstawie dokumentów, do których dotarliśmy, przez średniej wielkości Caritas przechodzi rok w rok co najmniej 20 milionów złotych. To w skali kraju daje około miliarda złotych rocznie. Minimum, bo nasze wyliczenia prowadziliśmy bardzo ostrożnie.
    Jaka jest efektywność Caritasu, czyli jaki procent zebranych kwot rzeczywiście przeznacza się na pomoc ubogim? Przeciętny oddział Caritasu prowadzi około 30 zbiórek rocznie (nie licząc zbiórek ogólnopolskich i konta wskazywanego także w publicznych mediach). Dokładnie policzyć nie sposób, bo żaden Caritas nie podał nigdy, ile zbiórek prowadził i ile zebrał pieniędzy. Policzmy to jednak na przykładzie Caritasu gnieźnieńskiego, do którego dokumentów „przypadkiem” dotarliśmy. Otóż w roku 2005 przeprowadził on 40 zbiórek i zebrał 908 900 złotych (same datki lokalne). Każda inna organizacja charytatywna za punkt honoru ma generowanie jak najmniejszych kosztów własnych, aby jak najwięcej wydać na potrzebujących. Owe koszty nigdy nie powinny przekraczać 10 procent zebranej kwoty. Tymczasem koszty caritasowych zbiórek w Gnieźnie wyniosły 589 597 złotych – czyli 65 procent zebranej sumy „przepadło”.
    Z naszych informacji wynika, że jest to i tak dobry wynik, bo w innych Caritasach ów wskaźnik kosztów grubo przekracza 70 procent.
    Powiedzmy to jeszcze raz: Kowalski daje Caritasowi na szczytny cel jedną złotówkę i nie wie, że tylko (wg Krk „aż”) 30 groszy dostanie potrzebujący, a resztę... Chyba tylko diabeł wie, co dzieje się z resztą. Diabeł i co nieco my, bo ustaliliśmy, że niemal każdy oddział Caritasu ma jeden lub kilka własnych superkomfortowo wyposażonych ośrodków (często są to pałace wyremontowane przez państwo lub gminy i przekazane jako darowizna) z parkami, fontannami, kortami tenisowymi, basenami itp. Wypoczywają w nich głównie biskupi, z dala od wścibskich oczu świeckiej biedoty... Utrzymanie takich ośrodków kosztuje krocie. Ponadto na same pensje dla pracowników (głównie księża i zakonnice) jeden tylko Caritas gnieźnieński wydaje milion złotych rocznie, od czego odprowadza 196 tysięcy złotych składek ZUS. A jakże to? – ktoś zapyta. Przecież normalny pracodawca musi ZUS-owi bulić około 40 procent. Cóż, Caritasowi wolno i już. Oprócz tego opisywana przez nas firma otrzymuje jeszcze wielkie (i też nieznane) dotacje państwowe z budżetu. Rocznie dziesiątki milionów złotych trafia na konta Caritasu z tytułu nawiązek po przegranych sprawach sądowych. Prowadzi również własną dochodową działalność gospodarczą, której nie wykazuje w księgach rachunkowych (bo ich też nie ma).
    Ot, choćby Caritas katowicki. Tenże prowadzi firmę o nazwie Caritas Zdrowie Sp. z o.o. Dokumentacji jakiejkolwiek nie ma, bo... nie ma!
    Nie inaczej jest w Legnicy, gdzie firemka kościelna prowadzi przychodnię zdrowia, której nie ma jednak w żadnych kwitach. Istnieje, a jakoby jej nie było. Ot, katolickie „cuda”.
    Ile osób rocznie uzyskuje pomoc z Caritasu???? Dane te nie są nigdzie publikowane. Może 100 tysięcy, może 500? Nikt nie wie. Ale my przyjrzeliśmy się diecezji kieleckiej i wyszło nam, że na liście tamtejszych obdarowanych (zwykle jednorazowo) figuruje 14 tysięcy biednych ludzi (38 osób dziennie – w tym ponad połowa to pensjonariusze Domów Opieki Społecznej, którzy oddają swoje renty i emerytury, a za ich utrzymanie płaci dodatkowo państwo).
    Caritas bierze też udział w programie Unii Europejskiej o nazwie PEAT. To rozdział darmowej żywności dla najbiedniejszych członków UE. Ile tego jest i kto jedzenie dostaje, nie wie nawet europejska wspólnota i grozi Caritasowi wstrzymaniem dostaw. Ten się jednak wcale nie przejmuje.
    Jakie jest w Polsce zapotrzebowanie na pomoc, czyli rozmiary ubóstwa? Na poziomie biologicznego minimum egzystencji (348 zł miesięcznie na osobę) żyje w Polsce 11 proc. obywateli – prawie 4 miliony. Minimum socjalne (870 złotych) uzyskuje ponad 47 proc. Polaków. To jest skala potrzeb.
    I teraz uwaga! „Czy dostaliście pomoc od instytucji i organizacji kościelnych?” – zapytali socjologowie najbiedniejszych obywateli RP. „Tak” odpowiedziało 0,8 proc. respondentów żyjących w nędzy.
    W najbiedniejszym w Polsce województwie lubuskim liczba osób, które potwierdziły, że dostają pomoc z Caritasu, wyniosła 0,0 (zero przecinek zero !!!! )
    16 proc. respondentów oświadczyło natomiast, że może liczyć na większą lub mniejszą pomoc od państwa.
    Czy Caritas ma obowiązek występować o zgodę na ogólnopolskie zbiórki charytatywne, a jeśli tak, to czy o taką zgodę występuje? Owszem, Caritas powinien na wszelkie ogólnopolskie społeczne zbiórki dostawać zgodę od ministra spraw wewnętrznych. Wystąpiliśmy więc do MSWiA z pytaniem o liczbę takich zezwoleń. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
    (z jednej z gazet)
Dyskusja zakończona.
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Autoreklama

Autoreklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
24°C Poniedziałek
wieczór
20°C Wtorek
noc
16°C Wtorek
rano
24°C Wtorek
dzień
wiecej »