Wcześniej to samo zrobił paryski zarząd transportu publicznego.
Tego samego dnia Ojciec Święty spotka się także z Marco Rubio.
Pielgrzymka na teren, który stawia Kościołowi trudne wyzwania.
Japonia i Australia zacieśniają współpracę w sprawie dostaw energii i minerałów. Inne kraje...
Według portalu Kyiv Post chodzi o luksusowy kompleks wieżowców mieszkalnych, Mosfilm Tower.
Egzaminy pisemne będą rozpoczynać się o godzinie 9.00 i 14.00.
Rabunek opuszczonych domów odbywa się rutynowo, a dowództwo przymyka oczy.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Cięzko cos dobrego o nich powiedzieć
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Kami, ja nie wierzę Marcie Titaniec. Potrafi obrabiac tylek wszystkim dookoła.
A generalnie o całym artykule: większość tych osób nie pracuje od ponad roku. Czemu wcześniej tego nie podnieśli. Teraz to zrobili po prostu z czystej zawiści, nie mogli się pogodzić z docenieniem zasług ks. Derenia, który został członkiem Cor Unum.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Podczas mojej krótkiej pracy w Caritasie kilkakrotnie skłamał w mojej obecności i zrobił to bez drgnienia powieki. To nie jest postawa dla chrześcijanina, tym bardziej dla księdza.
Tomku, nie rozśmieszaj mnie twierdzeniem o wielkim poparciu dyrektorów diecezjalnych dla ks. Derenia jako argumencie za jego uczciwością. Mechanizmy awansu w naszym Kościele są postawione na głowie. Przypomnij sobie, że pewien pederasta został nie tylko księdzem, ale nawet arcybiskupem poznańskim i prawie się nie krył ze swoim zboczeniem. Trzeba go było niemal siłą odrywać od biskupiego tronu. Nie wróżę również tej inicjatywie szans na powodzenie, ks. Dereń otrzyma pewno awans bo jest doskonałym manipulatorem i kłamcą.
Dzięki takim właśnie ludziom reputacja naszego Kościoła wciąż spada.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Poza tym, Warszawa, możnaby długo dyskutować. Na rynek pracy trafiają osoby, które nie mają żadnego wykształcenia, doświadczenia, a uważają się za fachowców. W podstawowych sprawach się wykładają. Kiedy się je zwolni, to zaraz mobbing.
Uważam, że w tej sprawie powinien wypowiedzieć się niezawisły sąd. Jeśli uzna winę ks. Derenia, to on powinien się podać do dymisji, jeśli zaś uzna go za niewinnego, to te wszystkie Magdy, Marty, Artury, Klaudyny powinny go publicznie przeprosić.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Tomek a ilu tam pracowikow zotało... przeciez tam już nikt wiecej nie chce nawet przyjsc, przez miesiac szukali sekretarki, bo po odejsciu Eli nikt nie chciał tam być. zostało kilka osób i zapewniam ze wszyscy szukaja pracy (oczywiscie nie mowie tu o fachowej ksiegowości... J.J dopiero co po matrurze eksternistycznej (ale ubaw), przygłupawa kadrowa.... i gwiazda ze złotym zebem). A jeszcze gruby giermek F... ale jest gut (jak to mawial Sadam) tak malo douczone osoby, takimi latwo rządzić :)
Pozdrawiam serdecznie Tomku
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Obecni pracownicy CP nie potwierdzają zarzutów bo są (jeszcze!) obecnymi pracownikami CP i widać jakiś czas chcą mimo wszystko nimi być. No podawaj więcej tego argumentu bo jest b.słabiutki.
Powiadasz, że Caritas w Polsce jest wielkim przedsiębiorstwem…Charytatywka nigdy nie będzie normalnym przedsiębiorstwem komercyjnym. (choć i w Caritasie można kręcić lody na boku – vide Płock)
Zarzut niekompetencji stawiany pracownikom jest chybiony – jakoś w innych firmach radzą sobie dobrze. Ja pracowałem przedtem w firmach komercyjnych, teraz w takiej pracuję i mój pracodawca łoży SWOJE a nie caritasowe, pieniądze (dużo większe zresztą) na moją pensję nie podzielając opinii ks. Derenia.
Zresztą pomyśl – wszyscy kłamią, ja kłamię, kilkanaście osób z byłej obsady CP kłamie , były dyrektor ks. Łazewski kłamie, o. Pol kłamie tylko gwiazda polskiej charytatywki ks. Dereń mówi samą prawdę.
Niezawisły sąd może orzekać różne rzeczy, nie ma natomiast takiego sądu, który wydaje wyrok czy ktoś jest czy nie jest skończonym draniem. Ludzie którzy dali swoje świadectwa w artykule niezależnie od wyroku sądu nie powinni ks. Derenia za nic przepraszać, bo mówili PRAWDĘ.
Powtarzam raz jeszcze – w moich oczach najgorsze w ks. Dereniu nie jest pomiatanie ludźmi, bo to sprawa zawsze subiektywna, lecz fakt iż jest on ohydnym KŁAMCĄ. To oskarżenie jestem w stanie powtórzyć przed każdym sądem
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Ty chyba nie doczytales dokladnie tekstu, tam - o ile pamietam - nie ma nic ze obecni pracownicy nie potwierdzaja zarzutrow, chyba by sie bali potwierdzic albo nie. A jakis zakonnik mowil tam, ze ks. Deren wymagal od pracownikow, by znali sie na wszytskim i wciaz zmienial wobec nich oczekiwania. Z tego co wiem, pracujacy tam ludzie maja wyzsze wyksztalcenie,czasem po dwa fakultety, wiec nie mow, ze przychodzili jacys nieudacznicy slabo wyksztalceni. I odchodzili tez sami, nie zawsze zwalniani. Najwazniejsze jest to w jaki sposob ks. Deren mowi o innych, jak ludzmi manipuluje. Czy Ty chcialbys, aby o Tobie szef mowil suka albo k... ? A najgorsze, ze podbnie i jeszcze gorzej dzialal we Wroclawiu i wladze Kosciola, biskupi nie zrobili nic, by to ukrocic. Wiem cos o tym. Powinni sie zajac takze obyczajami ks. Derenia, a konkretnie ustaleniem liczby jego bylych i aktualnych partnerek.... tak, tak, tym tez. Mam wrazenie,ze to nie jest wierzacy ksiadz. Podobno tacy bywaja...
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Jeżeli to się powtarzało (codziennie, kilka razy w tygodniu, raz na tydzień) to mamy do czynienia tutaj z mobbingiem. Jeśli zaś wyrwało się ks. Dereniowi od czasu do czasu do moim zdaniem to był tylko wypadek przy pracy.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Co tydzień, we wtorek odbywały się „godziny nienawiści” czyli spotkania całego zespołu rozpoczynające się i kończące opie….laniem wszystkich po kolei, równo z trawą. Nie było istotne, w ilu procentach ktoś wywiązał się z zadania, bo jeśli zrobił to nawet w 120 to dostawał natychmiast ochrzan „dlaczego nie w 150?”. Jeśli Dereniowi zabrakło już rzeczywistych powodów do opie….lenia ludzi, to zawsze znajdowały się jakieś pomocnicze – typu światło nie zgaszone w sraczu (nie jestem pewien, czy sam nie zostawiał) drzwi nie zamknięte, albo zamknięte do kuchenki….O tym nie zgaszonym świetle w sraczu potrafił grzmieć nawet przez 15 minut. Za błędy popełnione przez ludzi nieobecnych na zebraniu dostawało się tym, którzy mieli pecha na zebranie dotrzeć, chociaż z daną sprawą nie mieli nic wspólnego. Zasadą nadrzędną było to, że każdy z wychodzących po „godzinie nienawiści” czuł się zgnojony, niezależnie od tego co robił, czy czego nie robił. Jednocześnie Dereń zredukował do absolutnego minimum wszelkie elementy religijne, modlitwy i tak dalej, o które tak starał się o. Pol. Mam wrażenie, że gdyby mógł, to skasował by je w ogóle, bo mu chyba przeszkadzały.
Sądzę, że jest to ateista, który zrobił sobie z Kościoła doskonałe miejsce do realizowania swoich chorych ambicji.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
to co mne przeraza to postawa naszego Episkopatu Polski. jestem byłym pracownikiem CP, który pracował tam 6 m-cy i uwerzecie pierwaszy m-c wmawiałam sobie i innym, ze to sa czyste dowcipy ze strny Ks. Derenia. Wysłanie mejla do pracowników typu. ... Przed wyjsciem do domu, każy pracownik jest zobowiazai sprzetniecia swojego biurka pracy na ktorym moze zostac tylko klawiatura :) jesli na biurku beda inne rzeczy zostanie pociagnety do konsekwencji i zawrócony z domu do pracy :) byłam na 100% przekonana ze to 1 kwietnia. Po te zamienialam slowo z kolezanka na korytazu, a Deren zauwazywszy to skomentowal prosze sie rozejsc i nie rozmawiac natychniast do siebie i do pracy. UuuUu tu pomyslalam ma zly dzien - nadal nie wierac w to .....kazdy ma prawo do zlego dnia, ale to nie byl zly dzien jak pokazala przyszlośc to był jeden ... z leprzych. Tak probujac logicznie zrozumiec. Zakazywał porozumieaac nam sie wewatrz firmy- co prowadzilo do absurdow np. ze dziewczyny ktore prowdzily Biuro Aktywizacji Barobotnym - przyjmowala osoby bezrobone, pogajac im w poszukiwaniu pracy. W miedzyzasie ruszył projek Aktywizacja Osób Niepełnosprawnych. Nie dosc ze dzieczyny z BAB-u (posiadajace wieloletne doswiadcenie) nie mogły pomagac innym, ktorym bylo nadane pisanie scenariuszy zajec (co jest absurdem bo to trzeba miec wykształcenie w tym kirunku np psychologiczne) to jeszcze na szkolenie dot aktywizacji bezrobotnych został zabrany cały zespół (w tym np ksiegowosc) oprocz osob przecujacych z bezrobotymi. Kocham zbsurdy :) Co ciekawe osoba pracujace w BAB, pomagala w psaniu scenariuszy (przynajmiej 3 osobom - o tylu wiem) po poprosiły ja o pomoc i konsultacje ze wzgledu na to ze nie znaja sie na tym. Płacze słyszana przezemnie dziewczyn pracujacyh tam, bo Deren właśnie je opieprzył (nie wiedzac za co) były codziennoscia. np nakrzyczał na laske za to ze on jej powiedzial ze ma przekazac sekregator nowej pracownicy, a ona smiala do niej zadzwonic (przekazac jej szczeguly). krzyczac .... ze ona nie ma prawa kontaktowac sie z nowym praconikiem...... I dopiero po paru m-c dociera do mnie - jak moglam pozwolic sobie na to ze bylam tam az 6 m-cy)
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Episkopat nie reaguje, bo w znacznej mierze składa się z ludzi pokroju Derenia a kruk krukowi oka nie wykole. Prawdziwie święci biskupi kapłani poddani są potwornej presji cyników i karierowiczów. Trzeba się modlić by wytrwali.
Do Kasi z wrocławskiej Caritas:
To bardzo ciekawe co piszesz, ale ja otrzymywałem zupełnie inne sygnały z Wrocławia i to nie od jednej osoby, lecz wielu. Generalnie ludziska odetchnęli z ulgą, że pan Dereń sobie poszedł.
Twierdzisz, że wiele wymaga od siebie. Nie wiem czego od siebie wymaga, ale podstawowa forma jego aktywności z jaką miałem możność się spotkać to promowanie własnej osoby w mediach i zabieganie o kontakty w towarzystwie.
W odróżnieniu od Ciebie ja nie życzę nikomu takiego szefa i nie życzę nikomu spotkania z takim „kapłanem” bo to oznacza wystawienie wiary na bardzo ciężką próbę.
Dudku – tak, wieje tu nienawiścią i jest to nienawiść posiana w trudzie i znoju przez Derenia
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Interesuje mnie tylko, dlaczego w Polsce pracownicy nie identyfikują się szczerze z firmą, w której pracują? Dlaczego pracując patrzą tylko krótkowzrocznie na swój portfel, a nie zastanawiają się jak pracować, aby ta firma dawała w przyszłości miejsce pracy, możliwość awansu, dobre zarobki?
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Nie wiem jak w Polsce, ale w Caritas Polska pracownicy bardzo długo identyfikowali się ze swoją formą i na tym polegał dramat całej sytuacji. Ludzie władowali wiele swojej energii i wolnego czasu, na dobre dzieła CP. Marta jest jedną z lepszych w kraju animatorek aktywizacji bezrobotnych. Ludzie poświęcali swój czas wieczorami, poświęcali weekendy na robienie dobrych rzeczy, nie dla firmy jako takiej, ale dla tych którym firma ma w teorii służyć. Robili to za marne pieniądze, w komercji za taką samą robotę dostają teraz lepsze pensje. Nie patrzyli przez pryzmat portfela.
Dereń to wszystko spier…olił!
Upodlił ludzi obrzydził im nie tylko CP. Zrozum, do jakiej desperacji musieli być doprowadzeni by złożyć pozew na swojego byłego szefa!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Od kad pamietam rozmowy byłych pracowników jaka drogę obrac by Episkoapt sie dowiedział, by usuneli go od ludzi.. zawsze wszyscy podkreslami - media ostateznosc, zrobmy to wewnetrzenie tak by nie zaszkodzic Cariasowi, bo robi wspaniale i potrzebne rzeczy. Jedynie co chcemy to odsuniecie tego człowieka od pracy z ludzmio pozbawienie go zarzadzania. Dlaczego po rozmawach byłych pacowników z Bp Michalikiem, nikt z Episkopatu nie pokwapił sie na rozmowe z obecnym personelem?
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Wprawdzie nigdy nie miałem wątpliwej przyjemności pracować pod jego nadzorem, ale moja firma załatwiała swego czasu pewną sprawę dla Caritas Polska. Pierwsze spotkanie było dla mnie bardzo interesujące – inteligentny, nowoczesny ksiądz o ujmującym sposobie bycia.
Niestety, nasze kolejne negocjacje nie poszły po jego myśli i maska „dobrego księdza” opadła.
Jest to bardzo zły człowiek, podstępny i fałszywy, nikt nie powinien z nim robić żadnych interesów.
To jest ktoś, o kim Amerykanie mówią, że nie kupili by od niego używanego samochodu.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
do GG!
Śmieszne jest co piszesz! A więc dodam! ŻADNA POMOC NIE WZROSŁA.
JEDEN projekt dla niepełnosprawych za 28 milionów złotych realizują diecezje i opierają się na niepenosprawych którymi zajmują się od lat Caritas Diecezjalne napisany przez byłą pracownice.
Drugi ogromny projekt pomocy żywościowej to też te same osoby, prowadzony od lat. ale osoby sa zliczane więc powielanie danych to specyfika pracy Caritas Polskiej.
A rozliczenia :) moze nasi darczyńcy zerkną na rozliczenia które przychodzą nagle się moża okazać ze dostają te same rozliczenia :)
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Nie pomyślałeś, że nie ma głosów „zwolenników” Derenia wśród pracowników Caritas, bo tacy po prostu nie istnieją?
Facet ciężko zapracował na powszechną niechęć, ma owszem zwolenników w Episkopacie, ale jest to związane wyłącznie z jego talentami manipulatorskimi.
Dzięki takim postawom jak Twoja („nie ruszać księdza, ksiądz to święta osoba!”) przeróżni łajdacy w sutannach mogą grasować w Kościele przynosząc per saldo więcej szkody niż J. Urban ze swoim „Nie”. Dopiero jak skandal robi się na całego i sprawy nie da się uciszyć ksiądz aferał lub biskup pederasta (Petz) są usuwani.
Na koniec pomyśl nad tym:
Czy ten ptak własne gniazdo kala co je kala
Czy ten co o tym mówić nie pozwala?
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Zresztą nie wiem , może i są tacy, ale to chyba zwolennicy masochizmu, a ci raczej się nie obnoszą ze swą oryginalnością
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
AD to osoba chora psychicznie i nie trzeba byc psychiatra, żeby to zauważyć.
To manipulant, cham i kłamca!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Trudno zrozumieć jedynie tych, którzy przychodzą i zostają tam pół roku, żeby się przekonac na własnej skórze, jak to wygląda. Pracują na umowe zlecenie, bo jak twierdzi AD i jego wybitna księgowa od spraw wszelkich na umowe na okres probny czy inna zasluza jak sie sprawdza, dostaja 1200 zł netto i przykazanie, żeby czyścić po sobie toaletę. Jesli komuś to odpowiada prosze bardzo, ale trzeba się liczyc, że od chwili przestapienia progu, musza byc na kazde zawolanie, w nocy, w weekend - nie wazne czy maja szkole, umiera dziadek, choruje corka. Za nadgodziny nikt nie zaplaci, bo to przeciez wolontariat 24 h.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Twój argument jest bardzo słabiutki. Zarządzanie firmą nie polega na tym co się ludziom „pozwala” a czego „nie pozwala”. Pomyliło ci się chyba z pracą naczelnika więzienia.
Zresztą gdyby Twoja teza była prawdziwa, to WSZYSCY przełożeni z jakimi kiedykolwiek pracowałem powinni zachowywać się jak ks. Dereń, a tak nie było.
Zarządzanie zespołem ludzi w dużej mierze zależy od KOMUNIKACJI. Z tym u ks. Derenia cieniutko. Przez cały czas kiedy tam pracowałem od pierwszego do ostatniego dnia nie otrzymałem ani razu informacji na temat mojego zakresu obowiązków, choć kilkakrotnie o to prosiłem. Wyszło na to, że nie spełniam oczekiwań ks. Dyrektora, choć nie mogłem się doprosić, by określił jasno jakie są te oczekiwania. Ks. Dereń mimo całej tromtadracji na „godzinach nienawiści” mimo ciągłego pohukiwania na pracowników ma elementarne problemy z przekazaniem najprostszych poleceń.
Przeczytaj sobie Sun Tsu „Sztukę Wojny”. Jeśli komunikat jest przekazany w sposób niezrozumiały przez przełożonego i w rezultacie podwładny popełnia błąd to winę ponosi PRZELOŻONY. Nie można oczekiwać, że podwładni będą odgadywać myśli swojego przełożonego a ks. Dereń generalnie tego oczekuje.
Listę błędów ks. Prałata można by ciągnąć długo, ale to nie jest przecież przedsiębiorstwo produkcji kabli czy obrabiarek, nie ma zgromadzenia akcjonariuszy, którzy po przedstawieniu bilansu rocznego nagradzają Dyrektora Naczelnego lub dymisjonują go. Solidne wsparcie wśród biskupów zapewnia całkowitą nietykalność.
I nie mów tylko, że przemawia przeze mnie gorycz. Króciutki epizod z CP był mikrobłyskiem w moim życiu zawodowym. Teraz patrzę na to raczej z rozbawieniem niż złością. Przedtem i potem miałem różnych przełożonych, w różnych firmach, sam też trochę kierowałem ludźmi.
Miałem szefów rożnych, lepszych i gorszych, ale takiego cudaka jak Adam Dereń – nie spotkałem.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Gdyby ktoś nie wiedział (tu brawa dla Pani Polonistki ;))
Powiem szczerze, że można w miarę spokojnie poczytać o CP jak się tam być nie musi i nie trzeba tego odczuwać na własnej skórze... współczucie dla obecnych podwładnych (tylko czy Adama Derenia??)
W artykule Pani Czaczkowskiej wkradł się błąd. Owszem pracuje tam jeszcze jedna osoba z tzw. "starej gwardii"...
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Na tym polega dramat Kościoła, jako organizacja jest on na prawdę upiorną instytucją (nie mam na myśli Mistycznego Ciała Chrystusa tylko ludzkie struktury władzy).
Co jest najważniejsze w ocenie księdza? Ano to, czy jest on oddany Bogu (czytaj – biskupowi). Jeśli jest to oddanie, ksiądz może robić naprawdę bardzo wiele, grać w karty, popijać tęgo, mieć kobitę albo chłopaka, wszystko. Nie musi nawet wierzyć w tego prawdziwego Boga („wierz sobie i w kozła, byłeś dziesięcinę płacił”). Wybryki Derenia nie są jakieś szczególnie jaskrawe na tle wielu jego kolegów.
Dopóki ksiądz cieszy się zaufaniem biskupa (tzn. biskup jest przekonany o lojalności księdza względem niego) włos nie spadnie mu z głowy.
Prawdziwi kapłani i biskupi są również, ale wcale nie jest im łatwo wśród kliki cwaniaków.
Na to, żeby zmienić chore mechanizmy promowania ludzi w Kościele potrzeba by jednak reformatora wielkiego formatu, czy może raczej kontrreformatora. Z całym szacunkiem – JP II takim nie był i Benio chyba też nie…
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Agnieszko, dlaczego nie w Caritasie tylko w Caritas? Wielu dziennikarzy tak pisze i przechodzi to przez ich korektę językową. Zresztą nie jest chyba to takie ważne, bo domyslam się, że wiesz o którą instytucję chodzi.
Zastanawiam się na ile wasza - byłych pracowników akcja - będzie skuteczna. Poza tym zastanawia mnie jeszcze jedno: piszecie, że w nowych pracach jesteście szanowani, lepiej opłacani, itp. Jakie ma teraz znaczenie, że domagacie sie odwołania ks. Derenia? Czy chcielibyście wrócić, gdyby nastąpiła zmiana?
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Chodzi o szacunek wobec drugiego człowieka i nie trzeba byc katolikiem, żeby to rozumieć. Wystarczy być Człowiekiem! Kim więc jest Dereń?
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Kłaniam się osobom które miały odwagę się wypowiedzieć w artykule Ewy Czaczkowskiej, wszystko co zostało opisane jest prawdą i mam nadzieje ze to coś zmieni.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
nie nie chce. A znaczenie aby go odwołac? - aby nie robił już wiecej krzywdy ludziom. To ze my juz tam nie pracujemy to nie znaczy ze inni nie przezywaja tego co my.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Myślę, że chodzi o elementarne poczucie sprawiedliwości. Wyobraź sobie sytuację, że dr. Menele otrzymuje nagrodę Nobla za wybitne osiągnięcia z dziedziny nauk medycznych.
Przykład nieco przerysowany, ale mechanizm dość podobny.
Niech Kościół nagrodzi Derenia tytułem honorowego kardynała, nawet niech dadzą mu tytuł honorowego papieża byle tylko nie kierował już ludźmi i nie prowadził żadnych „dzieł” w Kościele, bo przynosi to więcej szkody niż pożytku
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Bardzo rozbawił mnie komentarz o tym, że Ks. deren był cudownym szefem, a ci wszyscy, którzy go oskarżaja robia to z zazdrości o nominacje.
Do kogo ten zarzut? Do świeckich? Przyznję kilka razy starałam się o stanowisko członka rady Cor Unum, ale odpadłam. Pewnie za słabe CV:-)))) Błagam o racjonalne argumenty!
Gdzie są zwolennicy ks. Derenia? kapłani, którzy kopia pod nim dołki na zebraniach dyrektorskich, zwołuja tajne spotaknia, o których on nie wie, obrabiaja mu tyłek (sam Dereń o tym mówqił wielokrotnie, że na stanowisku, które zajmuje, nie ma przyjaźni ani zaufania - za dużo ambicji i kompleksów u kolegów po fachu). Sami angażowali sie w to, żeby sprawa ujrzała światło dzienne, w obliczu faktów i milczenia episkopatu, nabrali wody w usta i zachowali sie albo jak tchórze albo jak "kruk krukowi, itd". A jak przeczytałam słowa tego, który na zebraniach pierwszy sie rwał do konfliktów z Dereniem i od dłuższego czasu finansowo nie wspiera wspólnych inicjatyw Caritas i dodatkowo sam posądzany był o mobbing w swojej diecezji - słabo mi sie robi od takich tekstów popierających Prałata.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Robert pisze: "Jakie ma teraz znaczenie, że domagacie sie odwołania ks. Derenia?"
Osoby dla których praca w Caritas była powołaniem nie zawodem, które czuły jej misję i cieszyły się, że mogą poprzez swoją pracę nieść pomoc innym ludziom nie są obojętne losy tej organizacji i to że Dyrektor działa na jej niekorzyść (prowadząc regresyjną politykę zarówno wewnętrzną jak i zewnętrzną).
Stąd podjęte działania.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Dziękuję w imieniu swoim i (jak sądzę) pozostałych osób.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
:)
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Ewo ciebie tez pozdrawiamy :)
Jak miło was spotkać po miesiącach niewidzenia, Caritas jednak łączy bo przecież Caritas to miłość.!!!!!!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</a>
ewa
Bardzo się cieszę, że pojawiło sie tyle niezależnych głosów na temat działalności AD - my nazywaliśmy go S-ADAM - wiedział o tym i bardzo go to bawiło.(...) Ciepłe posadki to oni maja bo niewiele robią i niczego sie nie boją. Skupiaja się głównie na obmyślaniu jak upokorzyć pracowników i utrudnić im żyie, tylko po to by pracowali, pracowali, pracowali. Zero rozmów, zero kawy, zero wychodzeia na spotkania, które nie przynoszą kasy, zero rozmów przez telefon. Ale to wszystko słuszna koncepcja, bo to przeciez "śmierdzące lenie" są:-))
EWO! CHCIAŁAM DODAĆ ŻE jeszcze zero toalety hihi i pamiętaj jak stracisz pracę to kochana w Cv ŚMIAŁO możesz napisac że 8 godzin mozesz nie pic, nie jeść i nie sikać w Biedronce Cię przyjma! Więc nie jest źle!
a i jeszcze zero biegania po korytarzu!;) teraz to już każdy wie która to agnieszka pisze :)
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</a>
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Pytanie, które warto sobie zadać brzmi – Czy Lud Boży posiada mechanizmy obronne pozwalające chronić się przed zgubną działalnością fałszywych kapłanów?
W moim przekonaniu takiego systemu nie posiadamy i przebiegły, pozbawiony wszelkich skrupułów ateista jest w stanie zupełnie bezkarnie grasować w Kościele udając pobożnego i dbającego o dobro Ludu Bożego księdza.
Odsiew ziarna od plew nastąpi dopiero pod koniec czasów, na razie takie gorszące sprawy chyba niestety będą nam towarzyszyć.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Najwiekszym zgorszeniem jest milczenie i biernosc tych, ktorzy powinni wspierac tych najmniejszych. Chce sie krzyczec aby nadrobic ich milczenie - dlaczego milczycie w takich sytuacjach, dlaczego nie ma jasnego stanowiska duchownych, ktorzy sa przelozonymi glownego bohatera tego skandalu? Chociazby krotkiego oswiadczenia: "zbadamy sprawe"? Tu gdzie potrzebne jest dzialanie zaslaniacie oczy i odwracacie twarz nie probujac nawet dostrzec bomby zegarowej pod Waszymi nogami?
W takich sytuacjach zadaje sobie pytanie - czy ja potrzebuje Kosciola jako posrednika w drodze do Boga? Prosze nie piszcie o niedoskonalosci Kosciola. To co tu sie dzieje to nie jest niedoskonalosc. To cynizm, ktorego nie jestem w stanie zrozumiec i ktory mnie zniesmacza i odrzuca od Kosciola....
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Przecież we wczorajszym artykule w Rzeczpospolitej jeden z biskupów powiedział "Zarzuty padły i trzeba się do nich ustosunkować", w jednym wcześniejszym wypowiedział się bp Balcerek.
Chyba, że oczekujesz oświadczenia o treści "Konferencja Episkopatu Polski informuje, że zbada sprawę domniemanego mobbingu w Caritas Polska ...".
Moim zdaniem na ten czas wszystko zostało już wypowiedziane. Może w Episkopacie trwa już jakieś postępowanie wyjaśniające i dopóki tam nie wypowiedzą obie strony konfliktu, nie pojawi się żadne oświadczenie. Uważam, że tak powinno być dla dobra całej sprawy. Zostanie wnikliwie zbadana - pojawi się oświadczenie wraz z informacją o podjętych krokach.
Chcę jednak przestrzec wszystkich przed wydawaniem wyroków. Zgodnie z art. 42 ust. 3 naszej konstytucji "Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu". Żadna ze stron: redaktorzy Rzeczpospolitej, byli pracownicy Caritas Polska, dyrektor Caritas Polska nie może wydawać wyroków zanim nie zostanie stwierdzona wina przez niezawisły sąd.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Z wypowiedzi wynika, że w CP było im gorzej niż robotom w hipermarkecie. Ale pampersów AD nie nakazywał nosić - to może i nie gorzej?
A wszystkiemu winien JEDEN człowiek. Wcielenie Zła wszelakiego.
Nie wiem jaka jest prawda, nasuwa się jednak pytanie, co ci byli zatrudnieni robili, gdy byli jeszcze pracownikami? Komu się skarżyli? Nic i nikomu?. Dziwne.
A może spodziewali się, że skoro to instytucja kościelna robiąca w dobroczynności, to będą to ciepłe posadki? Że ta dobroczynna instytucja równie dobroczynnie, po "chrześcijańsku", będzie traktować pracowników? Że w niej dyscyplina, wykonywanie i rozlicznie obowiązków nie obowiązuje?
A co sprawiło, że DOPIERO TERAZ? Co było tym IMPULSEM wyzwalającym wylewaną żółć?
Dziś pada z ich strony tyle wzniosłych haseł o naprawie Kościoła i jego instytucji - w których miejsce ma tolerowanie nieprawości, układów. Wiele ogólników o hierarchach, o całym Kościele.
I właśnie gdyby nie ta ideologia naprawy, a raczej skoncentrowanie się na własnych sprawach zainteresowanych, te żale i skargi byłyby wiarygodne.
W wypowiedzi "ewy" (2007-06-06 12:19:10) znalazłem wielce znamienną frazę:
"PRZYZNAJĘ KILKA RAZY STARAŁAM SIĘ O STANOWISKO CZŁONKA RADY Cor Unum, ALE ODPADŁAM. PEWNIE ZA SŁABE CV:-))))
Błagam o racjonalne argumenty!"
A tak przy okazji i z ciekawości. Wiemy co to jest "mobbing".
A jest jakaś fachowa nazwa na zmowę byłych pracowników?
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Pytasz, dlaczego dopiero teraz byli "pracownicy" (ciekawe, skąd ten cudzysłów) wylali swoją żółć na biednego, zaszczutego Derenia?
Po pierwsze - nie od teraz, lecz już od wielu miesięcy.
To był wielki dramat dla pracowników, w większości związanych emocjonalnie z Kościołem, zacząć działania przeciwko osobie Kościoła. To była ostateczność!
Twierdzisz, że zarzutu byłych pracowników są niewiarygodne, bo wszędzie pojawia się myśl o naprawie Kościoła. Jest to na prawdę dziwna argumentacjaz Twojej strony, do mnie nie przemawiająca. Rozumiem, że gdyby pracownicy mówili o czystej zemście, ich słowa przmiały by dla Ciebie prawdziwie?
Dziwne, dziwne....
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Moja wypowiedź "znamienna" jak ja okresliłeś była tylko żartem, ironią, itd. nie wiem co jeszcze napisać, żeby było to jasne! Nigdy nie interesowały mnie stanowiska wysokich urzędników kościoła, nigdy nie miałam takich ambicji. Poza tym, żeby zrozumieć dowcip trzeba wiedzieć w jaki sposób i kto może ubiegac się a raczej zostać wybranym na członka Rady Cor Unum! Ale nie ważne, wiekszośc zrozumiała. Przepraszam Stasiu, ale Twoje wypowiedź brzmi jak zebrane i powyrywane frazy z innych wypowiedzi. Nie odpowiem na powtarzające sie te same zarzuty. Nie ma to sensu, bo pytanie dlaczego dopiero teraz, a co robili wcześniej, niewiadomo czy mówią prawdę, zazdrośni o nominacje, itp. - juz mnie nużą!
pozdrawiam
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
skończmy już z tekstem "myśleli, że to ciepłe posadki w Caritas", tak może pisac tylko przedstawiciel hierarhii Caritas Polska lub poplecznicy. To był stały tekst Adama i ksiegowej, przez których ręce przewinęło sie 52 osoby - żadna nie spełniała ich oczekiwań, albo ludzie pomimo "dobrych warunków" pracy uciekali zostawiajac kartki na biurku "już nigdy tu nie wrócę", albo wychodzili na badania lekarskie i nie pojawiali sie wiecej w pracy. A Ty Stasiu drogi pracowałeś, pracujesz w CP? Jakim prawem podsuwasz domniemanie, że byli pracownicy to nieroby?!!! Na jakiej podstawie sądzisz, że nie potrafia pracować i nie wiedzą jakimi prawami rządzi sie rynek pracy? Znasz ich osiagnięcia, ich wyniki pracy w Caritas Polska ? Jeśli tylko z relacji osób zarządzających w Caritas- to na pewno nie dowiesz prawdy na ten temat. Dla zarządu (Adam i ksiegowa) wszyscy zawsze żle pracowali, pieprzyli sprawy, obgadywali tyłek Dereniowi, chodzili i plotkowali po korytarzach. Nikt nic nie robił. A to że ludzie siedzieli po godzinach, w nocy, w weekendy (liczne to były spotkania)- to oczywiście wg. zarządców lenie, którzy żle organizowali sobie pracę. Zawsze znajdzie sie kij na psa, jak chce sie go uderzyć. Nie życzę sobie nazywania mnie pracownikiem, który myslał, że Caritas to ciepła posadka. Ja w Caritas mam bardzo duzy staż i najlepiej wiem ile pracy i czasu i zaangazowania wymaga każde stanowisko, bo zakres obowiązków jest płynny.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Nie zgadzam sie absolutnie ze stwierdzeniem dyrektora o cieplych posadkach jakie oferuje caritas i lenistwie pracownikow. Nie wiem co sie kryje pod tym stwierdzeniem, bo na pewno nie wysokie zarobki i satysfakcja z wykonywanej pracy. Spojrzalam w plan strategiczny Caritas no i niestety widnieja tam projekty zainicjowane przez "stara kadre", hm, po trzech latach rzadow juz mozna cos swojego pokazac! a projekt dla niepelnosprawnych bazuje na juz wczesniejszych inicjatywach caritas ale wobec osob bezrobotnych, tez rozpoczetych przez stara kadre.
Zadziwiajace jak dyrektor potrafil zabic motywacje i oddanie pracownikow dla tego co robili. I to mnie najbardziej boli. bo ja poznalam przed przyjsciem dyrektora AD co to jest praca z pasja i wykonywana z miloscia, a potem bylo tylko rzucanie klod pod nogi, by w prasie powiedziec o lenistwie pracownikow. nie mozna sie bylo dowiedziec nic o jakosci wykonywanej pracy badz oczekiwaniach dyrektora wobec pracownikow. Prawde mowiac chcialabym uslyszec w koncu wersje dyrektora bo strategia "tlumacza sie tylko winni" jest sprytnym unikiem. A gdzie odwaga cywilna???
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
a może by tak w końcu zrobić porządek z co niektórymi Księżmi Dyrektorami , bo w diecezjach jest tak samo jak w Caritas Polska
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Co Ty do diaska pleciesz!
Jakim prawem oceniasz WIARĘ innych, nie znanych Ci osobiście ludzi!!!
Twierdzisz, że ich wiara nie jest w 100% ok. - tak jak KAŻDEGO innego człowieka w końcu.
Przesoliłeś z insynuacjami o tym, że byli pracownicy CP i osoby wypowiadające sie w tym temacie wybierają sobie co im wygodne, żyją przed ślubem na kocią łapę i stosują antykoncepcję.
Jakim prawem, powtarzam JAKIM PRAWEM rzucasz takie pomówienia????
Gdybyś był troche bliżej, to kazał bym Ci wleźć pod stół i odszczekać to psim głosem
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
liczby nie sa brane z palca...wszystko jest w kadrach CP...i zapewniam ze uzbiera sie tyle co powiedziala Ewa..
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Pawle ad rem!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
To właśnie świadczy o Was ale negatywnie. Dyrektor zwrócił komuś uwagę, że źle coś zrobił, a Wy - "jak śmiał, nie będzie taki z Wrocławia (tj. prowincji) zwracał mi uwage" i hop na pseudozwolnienie lub od razu, że to mobbing.
Kurde, czytając Wasze komentarze, to Wy jesteście WIELKIMI OMNIBUSAMI, SKARBNICĄ WIEDZY.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
wyjasnienie:
pisalam o konflikcie miedzy bylymi pracownikami Caritas Polska a ks. Dereniem. Nie psialam o pracy ks. Derenia, o Caritas Polska. Pisalam o konflikcie, ktpory trwa od miesiecy, o jego istocie. I z dwoma stronami konfliktu rozmawialam - zarowno z ks. Dereniem, ktory mogl sie ustosunkwoac do zarzutow, jak z pracownikami. Dolozylam wszelkiej dziennikarskiej starannosci. Oparlam sie na rozmwoach bodaj z 12 osobami, uzbieraloby sie z tego z 10 godzin rozmow. Do tego poprosilam o odpowiedz na pytania abp. Jozefa Michalika. Dolozylam maksimumj starannosci i rzetelnosci zawodowej. I nikt nie moze mi zarzucic jej braku. Powiem wiecej, tekst w porownaniu z tym co slyszlaam, pisalam maskymalnie delikatnie ze swiadomoscia jak delikatnej dotyczy sprawy. I ten kto zarzuca mi pisanei jak w tabloidzie po prostu mnie obraza, moze dlatego sie nie podpisal...
pozdrawiam wszystkich. Sledze dyskusje
Ewa Czaczkowska
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
To co Pani napisała jest naprawdę nieuczciwe delikatnie mówiąc. Jaki może być konflikt między pracodawcą a pracownikami jeżeli pracownicy byli nauczeni lenistwa a nagle zmienił się pracodawca, który wymaga trochę więcej od pracowników żeby jak jaknajwięszszej ilości osób potrzebujących pomóc. Wyraźnie widać że pracownicy są po prostu zazdrośni o nominację szefa. Szkoda że się Pani nie oparła na tych osobach, które pracują dłużej dyrektorem niż te osoby które się zwoliły po roku współpracy. Jeżeli Pani ma sumienie to powinna się pani zastanowić nad tym co pani napisała i ilu ludziom wyrządzi pani krzywdę? Ale pewnie to panią nie ruszy bo nigdy Pani nie potrzebowała pomocy od innych ludzi. Uważam że to Pani powinna publicznie przeprosić dyrektora CP.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
a propos artykulu, AD mial mozliwosc ustosunkowania sie i w artykule w RZ i nastepnie w KAI. Artykuł jest i tak bardzo wywazony i pokazujacy obie strony.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Jeszcze raz powtarzam: pisalam o konflickie, ktory trwa od miesiecy i o ktorym wie episkopat. To wszystko. I prosze nie zarzucac mi nieuczciwosci ani czegoikolwiek innego. Dolozylam maksimum starannosci zawodowej i etycznej. Prosze nie poslugiwac sie argumentami, ktore sa - no wlasnie takie jak Pani mi zarzuca - nieuczciwe.
To wszystko.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Może błąd sformułowania -zamierzały, ale oczywiście chodziło mi o te, które rozpoczęły pracę. I argumenty w stylu -idąc za twoim sposobem myślenia- i dajej o rekrutacji - jest celowym spaczeniem znacenia moich słów. Podczas rekrutacji może nastąpić mikronierówność, na tym też się trochę znam i też łatwo byłoby przekręcic moje słowa, ale to inny temat.
Obowiązkiem koordynatora merytorycznego jest przygotowanie projektu pod względem merytorycznym, a nie finansowym- jak sama nazwa wskazuje. Koordynator merytoryczny wspiera asystenta finansowego w tworzeniu budżetu, ale nie powinien za niego wykonywac tej pracy, bo zwyczajnie nie posiada takiej wiedzy. W przypadku wspomnianego projektu problem był bardziej złożony, gdyż pracownik był postawiony przed faktem napisania projektu, z tego co wiem w budżecie przewidziana była spora kwota na obsługe finansową projektu i z logiki wynika, że te właśnie osoby, które maja odpowiadać za finansowy aspekt projektu, powinny aktywnie uczestniczyć w tworzeniu projektu, własnie w tym aspekcie. Nie mozna wyciągać konsekwencji w stosunku do pracownika, który projekt tworzył od strony merytorycznej, gdyz miał prawo sie pomylić w finansach. Łączenie dwóch funkcji pracownika merytorycznego i finansowego jest z założenia błędne i nieprawidłowe z punktu widzenia organów administracji państwowej, która przynzaje środki. Jest to duży błąd ze strony organizacji, bo świadczy o braku profesjonalnej wiedzy na ten temat.
Rzeczpospolita jak wiadomo, jest opiniotwórczą gazetą o wysokim poziomie. Żadne z dotychczas publikowanych artykułów dotycząch nieprawidłowości czy anomalii, które zdarzają się w instytucji Kościoła, nie były nieprawdziwe. Instytucje Kościoła tworzą ludzie, którzy taj jak wszędzie są różni i maja prawo popełniać błędy. Problem rodzi sie wtedy, gdy błędy te osiągają taką skalę, która zagraża innym lub naraża wierzących i praktykujących na różnego rodzaju szkody, w tym wypadku mówię o szkodach moralnych i przekraczaniu granic związanych z godnościa drugiego człowieka. W tym wypadku naturalnym jest, że osoby pokrzywdzone zwracaja sie z prośba o zajęcie sprawą do władz Kościoła.
Gazeta, jak napisała sama p. Ewa Czaczkowska, zwróciła uwagę na toczący się konflikt i jako niezależne medium miała do tego pełne prawo. Nie rozumiem skąd te ataki? Oskarżony o mobbing dyrektor miał mozliwość wypowiedzenia si na ten temat, miał jak najbardziej pełne prawo i stworzona przez p. Ewę możliwość wybronienia się z padających zarzutów. Z tego co wiem został o nich poinformowany przez władze Kościoła a później przez sama dziennikarkę. Nie skorzystał z tego prawa. Nie można pisać o konflikcie dwóch stron i pytać o opinie trzecią stronę (zadowolonych pracowników), którzy niewiele mają do czynienia z tym konfliktem. Po prostu nie są stroną. Prosba o wypowiedż abp. Michalika była prośba skierowana do władzy kościelnej, która ma moc wpływania na rozwiązanie konfliktu.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Podsumowując zarzut z komentarza pt. "fachowcy" twierdzę że przedstawiany argument adresowany być powinien do obsługi finansowej instutucji.
Przypuszczam że część na którą zabrakło pieniędzy w budżecie projektu skierowanego do osób niepełnosprawnych miały być przeznaczone wyłącznie na potrzeby grupy docelowej. Z tego co mi wiadomo budżet złożony do PFRON zawierał "odpowiednią" ilość pozycji niskocennych środków trwałych (czyt. kilkadziesiąt telewizorów plazmowych); o tym naszczęście nikt nie zapomniał ;)
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
znam ks. Derenia jak był dyrekorem we Wrocławiu. Jako studentka wspólpracowałam z Caritas w wolontariacie- świetlice, kolonie, tzw. akcje. Ks. Derenia bardzo dobrze postrzegałam, prężnie działający, wymyslający kolejne inicjatywy i ten ciągły ruch w sekretariacie..... Oczywiści były nerwowe dni i nie dało się ukryć że dyrektor jest zły ... ale jak przyponę sobie ile rzeczy się działo to chciało się przychodzić, działać i poświęcać - to nakęcało bo były efekty. Jak sięgam pamięcią ówcześni pracownicy nie byli poddani terrorowi wręcz przeciwnie żartowali z dyrektore (nawet z dyrektora) i atmosera była raczej przyjazna. Jak pamietam tzw. odprawy też mieli i chyba nie nazywali "spotkaniami nienawiści".
Patrząc na zdjęcie opublikowane w "Rz" widzę tego samego Ks. Derenia co przezd laty.......
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
tak pisać każy może już to co piszesz staje się bardzo nudne, popatrz na swoje błędy i na soje odzywki do innych a potem na kogoś, ale po co jak swoich błędów się nie widzi
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Są dwa wytłumaczenia Twojego wpisu - albo ks. Dereń się zmienił podczas pracy w Warszawie - bo zapewniam Cię, nic w jego obejściu nie było przyjemne, albo uległaś jakiemuś złudzeniu.
Biorąc pod uwagę relacje, jakie otrzymałem od konkretnych ludzi z Wrocławia, nie zaś od bezimiennych a życzliwych, stawiał bym raczej na to drugie rozwiązanie.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
uskuteczniasz ataki na wypowiedzi, a nie podajesz żadnych argumentów. masz coś mądrego do powiedzenia, jakieś konkretne przykłady?
drażnia mnie już sformułowania bez przykładów typu: leniwi pracownicy; obrabiali tylek, mysleli że to cieple posadki itd.
Kto i w czym był leniwy, kto i komu oraz na jaki temat obrabiał tyłek, kto myslał, że to ciepła posadka? Po czym oceniacie - obrońcy ks. Derenia- że tak własnie było?
Konkrety proszę. W Rzeczpospolitej podane są także konkretne wypowiedzi ksiedza. a u was zionie pustka konfrontacyjną!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Autor: tadeusz
Data: 2007-01-08 13:22
Cóż, trudno powiedzieć, czy te zarzuty (sprzed prawie 2 lat) sa prawdziwe, ale po tych 2 latach na pewno można powiedzieć o tym, co dzieje się obecnie w tej instytucji. Jak traktowani są tam pracownicy? To czasem brzmi jak horror! Pozwy o mobbing o tym świadczą! I to niewątpliwie zasługa tych dwóch panów.
więcej...
http://ekai.pl/forum/?forum_action=read&forum=14&i=447&v=t&t=222
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
bez przesady i galopu, akurat to bylo nawet fajne, nikt nikomu nie wypominal czystych biurek. Proszę zmień retorykę!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Więc po raz kolejny proszę, nie piszcie o dobru Kościoła, skoro idziecie do mediów wrogo nastawionych do niego.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
proszę Cię o rozwagę błagam wręcz. Nie wiem jak u ciebie ze znajomoscią pracy mediów i jak one funkcjonują. Po raz setny powiem to co juz było tu pisane. Władze koscioła wiedziały co się dzieje i nic z tym nie zrobiły. Dlatego proszę .....
To co sie ukazało jest prawdą i to że jest prasa która chce o tym pisać to świetnie.
Zgodnie z twoim tokiem myślenia to jak napisze inna prasa to jest to dobro koscioła a jak taka to nie? wpisz w google "mobbing Caritas Polska" i zobacz jak wiele prasy pisze o tym. Z tego co wiem sa bardziej kompromitujace materiały i walka z "dobrem kościoła" sadze ze powstrzymuje osoby ktore to posiadaja od dania tego do prasy.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Niezależnie od wyroku sądu osoby, które dały świadectwa w prasie nie powinny ks. Derenia ZA NIC przepraszać, bo to co stwierdziły jest prawdą. Czy zostanie to ocenione jako mobbing to już inna sprawa, natomiast same fakty są prawdziwe, tak byli pracownicy postrzegają dyrektora i nie ma podstaw, by mieli przepraszać za to swoje postrzeganie.
Swego czasu biskup Krasicki, wiec osoba jakby zorientowana w stosunkach panujacych w naszym Świetym i Apostolskim Kościele, pisząc swoją Monachomachię ujął rzecz dość lapidarnie "Prawdziwa cnota krytyk się nie boi"
Kto się boi krytyki, lęka o wynoszenie informacji, jest czujnie skupiony na reakcjach potencjalnych rywali z diecezji - musi pozostawać chyba od tej cnoty w sporym dystansie.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
(Czy jak ci tam) Przegiąłeś z tymi insynuacjami na temat życia prywatnego byłych pracownic CP, które wypowiedziały się w prasie. Ich życie prywatne jest ich sprawą a Tobie WARA od nich! Takie słowa może wypowiadać tylko ktoś pozbawiony poczucia honoru!
W wypowiedziach w Rzepie nikt nie odnosił sie do życia pryywatnego ks. Derenia, nie mówił nic na temat jego stosunków z płcią piekną, czy ma jakąś babę czy nie. Sprawa dotyczy tylko relacji w pracy pomiedzy dyrektorem a pracownikami, więc daruj sobie insynuacje na temat życia prywatnego byłych pracownic z CP!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Grzegorzu Twardowski, frustratem to jesteś Ty i to wielkim, nie mam nic więcej do dodania do kogoś, który używa takiego typu wywodu. Zresztą śmerdzi mi tu pewną znajomą retoryką więc już se odpuść i zajmij się swoją żoną (jak ją masz).
a wielkie podziękowania dla Mateusza i Marcina, dokładnie: "prawdziwa cnota krytyki się nie boi".., ale prawdziwa!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
I proszę jakie podejście - jak na byłych pracowników - to mało co oczy byście wydłubali, ale jak byli pracownicy na dyrektora - to jest prawda, tylko prawda.
Mateuszu, "Czy zostanie to ocenione jako mobbing to już inna sprawa" - nie zupełnie. Zapominasz, że artykuł miał tytuł raz "Mobbing w Caritas?" drugi raz "Mobbing w Caritas'. Więc zdecydujcie się o co Wam chodzi. A może Wasze dowody do sądu są słabe i nie macie szans, więc pozostaje wam tylko nagonka medialna? Nie mi to jest oceniać. Będzie proces - niezawisły sąd wyda wyrok.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Grzegorzu Twardowski, nudny jesteś - był znak zapytania, nie było, nieważne - było poniżanie i upokarzanie. Masz rację, sąd rozstrzygnie, a dowody są i to nawet bardzo mocne.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Jednym słowem potwierdzasz, że o ile zarzuty z Faktów i Mitów są nieprawdziwe, to te stawiane w Rzepie – jak najbardziej prawdziwe.
I tu się zgadzamy.
Mnie na prawdę nie obchodzi co sobie ksiądz Dereń robi po godzinach, jak rozwiązuje sprawy popędu płciowego, ile i jakich ma partnerek seksualnych oraz czy odczuwa z tego powodu jakieś wyrzuty sumienia. Natomiast jest sprawą istotną to co robi jako szef dużej prestiżowej (jeszcze) instytucji – jak traktuje pracowników i współpracowników.
W mojej ocenie – poniżej pewnych ogólnie przyjętych standardów!
Powtarzam raz jeszcze, że sprawa nie wzięła się z ludzkiej zazdrości o awans, w końcu kto z byłych pracowników chciałby dostać się do Cor Unum? Bez przesady.
Ksiądz Dereń zapracował sobie ciężko na tak wiele głosów krytyki.
Jest taka stara mądrość życiowa – jeśli jeden człowiek mówi ci że masz ogon, możesz go spokojnie potraktować jak wariata, jeśli powiedział drugi – warto się obejrzeć, natomiast opinia trzeciego oznacza jedno – na pewno masz ogon!
W przypadku dyrektora CP ludzi twierdzących że ma on ogon jest znacznie więcej niż 3 i to nie dzieło przypadku!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Nie wiem, czy pamiętasz wyrok trybunału konsytucyjnego sprzed kilku lat w sprawie kodeksu karnego, gdzie na etapie przesyłania i publikacji przesunięto lub pominęto przecinek w jednym miejscu, przez co artykuł ten można było interpretować inaczej.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Powodzenia przed sądem.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
poczekaj chwile, one same sie ujawnią, bo juz się tym zainteresowano w odpowiednich kręgach. ja bardzo chętnie bym o tym napisała, ale naraże osoby, które były pokrzywdzone na ujawnienie ich zaangazowania w sprawę, a na razie nie mam do tego prawa. uwierz mi na słowo..
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
A ja sie pytam, co ma jedno z drugim wspólnego??? Jeśliby nawet byli leniami i zawistnikami (a nie są, bo znam niektórych), kto dał temu panu moralne prawo do znęcania sie nad ludźmi i upokarzania ich, KTO? A czy nie o to w tej całej sprawie chodzi? Chyba ci gorliwi obrońcy pana AD, chrześcijanie zapewne, wiedzą, że na lenistwo w pracy są inne środki, tym bardziej będąc pracodawcą, o byciu księdzem nie wspominam. A na poniżanie i pomiatanie w chrześcijaństwie w ogóle miejsca nie ma.
Grzegorzu Twardowski, przegiąłeś ze swoją analizą przyczyn "nagonki" na pana AD sięgającą życia prywatnego pracowników CP. Marcin ma rację: wara ci od tego. Twoje rozumowanie jest tak prostackie i zakrawające na szowinizm, że robi mi sie po prostu niedobrze: chłop jest, seks jest, dobrze jest, nie ma chłopa jest zawiść. Żebyś się nie trudził: mam męża.
Mam tylko jeszcze nadzieję, że episkopat sie tym zajmie, zanim opadnie kurz i sprawa przejdzie do historii jak wiele poprzednich afer. Naprawdę dośc już przymykania oczu i zatykania uszu na łajdactwo w Kościele.
Przy okazji polecam wywiad z ks. Jackiem Prusakiem, jezuitą (Polityka nr 22 z 02.06.2007). Są jeszcze inni duchowni, na szczęście!!!!!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Jeżeli autorzy "afery" byli leniami i zazdroszczą ...itp. to dlaczego większość z nich (napewno 3 osoby z tej grupy) szukały pracy najdłużej tydzień i dostały ją z pocałowaniem ręki wchodząc na stanowiska odrazu jako specjaliści z pensją przynajmniej trzykrotnie wyższą niż w Caritas? Ich przygotowanie do zawodu jest na takim poziomie, że "biją" się o nie firmy o wysokiej renomie (wiem to o jednej osobie z tej grupy).
Chciałbym się tak lenić i jednocześnie zdobywać takie doświadczenie.
Pozdrawiam
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
... z całym szacunkiem, ale zdaje się, że wie Pan nie wiele na ten temat.
Pozdrawiam
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Jak pies...czekajacy na ochłap z łaskawej ręki pana.
Chyba, że część wpisów jest autorstwa samego "pana" .
Analiza lingwistyczna mogła by wiele wyjaśnić.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
za wszystkich którzy mieli odwagę 0powiedzieć głośno to co sie tam dzieje trzymam kciuki
a pan stefan to nic innego jak gruby FARNCUZ
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
A jednak! Jaka to niesprawiedliwość! Że ludzie bez magistra mogą przebierać w ofertach pracy, zaczynających się od 8000 zł netto. Tymczasem Pan, panie Stefan, ciagle na tym samym stanowisku, ciągle w tym samym miejscu, ciągle na tym samym etapie rozwoju... Gdyby nie ksiądz Dereń, na wiele rzeczy nie mógłby Pan sobie pozwolić. Pozostaję pełna szacunku dla pana lojalności względem dyrektora- ale w Pana sytuacji jest mu za co dziekować, więc nie dziwię się Pana komentarzom na tej stronie.
Z poważaniem
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
A pozatym, wy wszyscy podajecie się za katolików a zachopwujecie się jak nie powiem kto, wasze zachowanie i to tylko na forum widać pozostawia wiele do myślenia
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Wszyscy przeciwnicy ks. Derenia, mam dla was złe wieści!
Afera, którą próbowaliście rozpętać - już przycicha. Ks. Dereń wyszedł z niej wzmocniony. Ostatnie ogniska pożaru przygasają. Wasze próby można skwitować krótko - góra urodziła mysz.
Teraz oczywiście warto będzie pomyśleć o rozliczeniach...
Wszyscy, którzy próbowali skrzywdzić ks. Derenia wkrótce przekonają się, żo kto z nim walczy - ten nie zyskuje!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Dla dobra szacownej instytucji, osób w przeszłości i obecnie ją tworzących, osób jej w przeszłości, obecnie i w przyszłości potrzebujących, Caritas otrzymała nowego "sternika". Ks. Suboczowi życzę pomyślnych wiatrów i utrzymania kursu, wyznaczonego przez Ewangelię, statut Caritas Polska etc.
Ks. Dereniowi współczuję ... najbardziej będzie mu żal synekury, jaką była dla niego CP. Żal będzie również bardzo małej grupce (niekoniecznie najszczuplejszej) czerpiącej osobiste korzyści z synekury AD.
...
Proszę nie komentować tej wypowiedzi - to moja opinia, do której mam prawo.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Dziękuję bardzo tym, którzy umieli dyskutowac merytorycznie, a nie obrażać innych.
Życie biegnie dalej i dołóżmy wszyscy starań tam, gdzie jesteśmy i pracujemy byśmy je jak najlepiej przeżyli.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Jeszcze raz gratuluję wszystkim tym, którzy o tę prawdę mieli odwagę walczyć.
Pozdrawiam
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Tak czy inaczej zwycięzyła prawda. Przynajmniej tego jestem pewna. Warto było.
Ze swojej strony dziękuje bardzo wszystkim tym, którzy te cała sprawę wspierali i mieli odwagę wyraźnie powiedzieć, że to co sie działo, było złe.
Pragnę tez podziękować z całego serca wszystkim biskupom i hierarchom kościelnym, ludziom Kościoła, którzy zechcieli pochylić się nad głosami tych skrzywdzonych i uwierzyć im, a co za tym idzie podjąc właściwą decyzję. Życzę ks. Marianowi odwagi i sił do prowadzenia tej ogromnej i wspaniałej instytucji jaką jest Caritas Polska.
Ks. Adamowi, mimo, że jest to zapewne trudny dla niego czas, szczerze życzę, jednocześnie wierząc, że tak sie stanie, zmiany swoich przekonań i głębokiej reflekcji nad tym co sie wydarzyło. Wierzę, że taka refleksja pozwoli mu stać się szanowanym kapłanem i dobrym człowiekiem.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
miło ze wreszcie ten człowiek odszedł z CP.
Chciałabym bardzo podziękować Ewie Czaczkowskiej za to ze mimo sporych utrudnień odważyła się napisać artykuł, który zapoczątkował fale, która w końcu zmyła z pokładu CP Ks. Derenia.
Dziewczyny gratuluje odwagi i determinacji, jak to powiedziała mi jedna z koleżanek ... "z nami Babami lepiej nie zadzierać":)
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Mieląc pod nosem przekleństwa w bezsilnej złości...
Trzeba uważać, ranny byk może być niebezpieczny!
No chyba, żeby został za miesiąc biskupem, co biorąc pod uwagę logikę jego dotychczasowej kariery nie jest takie nieprawdopodobne!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
Pakuj manatki i wynocha!
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
masz racje - czytajac ponizsze komentarze widac ze mieli przeklenstwa i podaje nieprawde...coz...
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</i>
<i>Od redakcji
Zamieszczamy w tej sprawie wszystkie komentarze, jakie się pojawiają. Nawet te, które obrażają nasz portal, tak, jak Twój komentarz.</i>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.<
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
Śmierdziel jest wprawdzie chamem i nierobem, tu sie zgodzę, jednak w moich oczach mimo wszystko nieco lepszy od Derenia, bo nie unosi sie nad nim taka mroczna aura podłości. Natomiast Dereń - no, to już jest wielki kombinator, nie chciałbym sie z nim kiedykolwiek spotkać, bo nie wiem, czy by mi nerwy nie puściły.
Ale dostał małego prztyka w nos, ma teraz czas na obmyślenie planu jak się odkuć na życiu.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
Ponoć picuś z niego...ubranka za duze pieniązki, modniś i przystojniś...ale klasy nie miał.Chamski język i wygórowane ambicje!
Chłopaczek sie przeliczył- myslał, ze jako ksiądz jest ponad prawem.
Picusiu Dereniu - podwinęła sie nóżka?
A tak chciałes pomagac ubogim!
Ciekawe, gdzie cie wysle episkopat, żedby wyciszyc sprawe?
Tylko tyle umieja zrobic z takimi pyskatymi draniami.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
Znam Derenia i wiem teraz, że to manipulant klasy S,wykorzystujący pasję, zaangażowanie i emocje człowieka. Cynik i ignorant. Żadnych ludzikich odruchów, gestów, nie ma mowy o ŻADNYCH uczuciach. NIKT i NIC dla niego nie było ważne, oprócz własnego JA, intersów i ...pań księgowych.
<i>Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wiara.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.</>
Jestem święcie przekonany iż ludzie sprawiedliwi docenią działalność Ks Derenia i niebawem zostanie on wybrany na biskupa ,szczerze mu tewgo życzę.
Księże Krzysztofie Bąku-Dyrektorze katowickiej Caritas,
czy zacząłeś już tak naprawdę kochać siebie?, bo tylko wtedy zaczniesz prawdziwie kochać bliźnich. Pytam w imieniu swoim i kobiet (pracownic), które narażone były na wysłuchiwanie sprośnych i ubliżających żartów. Proszę weź przykład z Kapłanów, którzy szanują, ba-podziwiają kobiety i dobrze na tym wychodzą.
Pozdrawiam-była pracownica z Tysiąclecia
PS Mnie nie musisz odpowiadać, odpowiedz sobie i Panu Bogu.
Tak to prawda Ks.Deren to karierowicz. Pochodzi z Gogolowa
/mala wioska w poblizu Swidnicy Sl./ Matka zginela w wypadku .
Widocznie to zadecydowalo, ze stal sie chamski i pazerny.
Obecnie jest w Kanadzie /jako nagroda za prace w caritasie/
Biedny, maly czlowieczek!!!
W naszej redakcyjnej poczcie wciąż pojawiają się pytania o Caritas. Co to za firma? Ile dostaje pieniędzy i jak się z nich rozlicza? Na co je wydaje? Oto najczęściej pojawiające się wątpliwości i nasze odpowiedzi.
Jaka jest podstawa prawna istnienia kościelnej instytucji o nazwie Caritas? W roku 1989 rząd Rakowskiego postanowił, że Caritas będzie jedyną organizacją, która w imieniu Kościoła może prowadzić działalność charytatywną. Uznano tak w wyniku prowadzonych z Kościołem negocjacji na temat uregulowania pozycji prawnej Krk w Polsce. W tym czasie istniało jednak stowarzyszenie świeckie o podobnej nazwie – Zrzeszenie Katolików Caritas. Organizacja ta została więc czym prędzej rozwiązana przez władze, a jej likwidator złożył sprawozdanie ze swoich działań... biskupom. Cały majątek ZKC – oddany niegdyś przez państwo proPRL-owskiej instytucji – został przekazany władzom kościelnym. O jaki majątek chodzi? Otóż dokładnie nie wiadomo. Nie ma ani żadnych danych, ani nawet szacunków. My policzyliśmy, że Kościołowi przekazano w ten sposób co najmniej dwieście nieruchomości w całej Polsce wraz z przyległymi do nich terenami, z wyposażeniem, samochodami itp. plus nieznaną kwotę pieniędzy. ZKC miało 49 bardzo majętnych zarządów wojewódzkich i wszystkie one wpadły w ręce kleru. Całkowicie. Od tego bowiem czasu firma ta stała się organizacją prawa kanonicznego, niezależną w zasadzie od prawa państwowego. Zmieniono też struktury Caritasu. Nie ma już zarządów wojewódzkich, są za to zarządy diecezjalne, zakonne i czapa o nazwie Caritas Polska, powołana przez Konferencję Episkopatu Polski.
Kto kontroluje Caritas? Państwo nie ma żadnego prawa do wtykania nosa w interesy i rozliczenia. Caritas kontroluje się sam pod nadzorem właściwego terytorialnie księdza biskupa. Rozpatrzmy to na takim przykładzie: Caritas zbiera pieniądze np. na pomoc dla rodzin ofiar tragedii w kopalni Halemba. Datki płyną od osób fizycznych (ludności) i prawnych (różnych firm, np. TVP). Zostają one zgromadzone na koncie bankowym, a później przekazywane potrzebującym. Teoretycznie... bowiem nikt ani z darczyńców, ani z obdarowanych, ani wreszcie z jakiejkolwiek kontroli skarbowej nie wie (nie ma prawa wiedzieć!), ile pieniędzy zebrano, a ile rozdano.
O ile w ogóle rozdano...
Jakby tego było mało, z 46 istniejących Caritasów 26 uznano za organizacje pożytku publicznego. Oznacza to, iż mogą one przyjmować od państwa zlecenia na organizowanie dożywiania dzieci (oraz kolonii i zimowisk), prowadzenie stołówek i schronisk dla bezdomnych. Na ich konto można również wysyłać 1 procent odliczenia od podatku PIT. Taka działalność wymaga jednak rozliczania się z dotacji, czyli składania odpowiednich sprawozdań finansowych. I Caritas to robi, a dokładnie... jeden oddział Caritasu! Pozostałe 25 ma gdzieś polskie prawo, którego zresztą nikt nie śmie od nich egzekwować.
Ile pieniędzy przechodzi przez Caritas? O tym wie tylko biskup, ksiądz dyrektor i skarbnik (zazwyczaj zaufana siostra zakonna). Według szacunków dokonanych na podstawie dokumentów, do których dotarliśmy, przez średniej wielkości Caritas przechodzi rok w rok co najmniej 20 milionów złotych. To w skali kraju daje około miliarda złotych rocznie. Minimum, bo nasze wyliczenia prowadziliśmy bardzo ostrożnie.
Jaka jest efektywność Caritasu, czyli jaki procent zebranych kwot rzeczywiście przeznacza się na pomoc ubogim? Przeciętny oddział Caritasu prowadzi około 30 zbiórek rocznie (nie licząc zbiórek ogólnopolskich i konta wskazywanego także w publicznych mediach). Dokładnie policzyć nie sposób, bo żaden Caritas nie podał nigdy, ile zbiórek prowadził i ile zebrał pieniędzy. Policzmy to jednak na przykładzie Caritasu gnieźnieńskiego, do którego dokumentów „przypadkiem” dotarliśmy. Otóż w roku 2005 przeprowadził on 40 zbiórek i zebrał 908 900 złotych (same datki lokalne). Każda inna organizacja charytatywna za punkt honoru ma generowanie jak najmniejszych kosztów własnych, aby jak najwięcej wydać na potrzebujących. Owe koszty nigdy nie powinny przekraczać 10 procent zebranej kwoty. Tymczasem koszty caritasowych zbiórek w Gnieźnie wyniosły 589 597 złotych – czyli 65 procent zebranej sumy „przepadło”.
Z naszych informacji wynika, że jest to i tak dobry wynik, bo w innych Caritasach ów wskaźnik kosztów grubo przekracza 70 procent.
Powiedzmy to jeszcze raz: Kowalski daje Caritasowi na szczytny cel jedną złotówkę i nie wie, że tylko (wg Krk „aż”) 30 groszy dostanie potrzebujący, a resztę... Chyba tylko diabeł wie, co dzieje się z resztą. Diabeł i co nieco my, bo ustaliliśmy, że niemal każdy oddział Caritasu ma jeden lub kilka własnych superkomfortowo wyposażonych ośrodków (często są to pałace wyremontowane przez państwo lub gminy i przekazane jako darowizna) z parkami, fontannami, kortami tenisowymi, basenami itp. Wypoczywają w nich głównie biskupi, z dala od wścibskich oczu świeckiej biedoty... Utrzymanie takich ośrodków kosztuje krocie. Ponadto na same pensje dla pracowników (głównie księża i zakonnice) jeden tylko Caritas gnieźnieński wydaje milion złotych rocznie, od czego odprowadza 196 tysięcy złotych składek ZUS. A jakże to? – ktoś zapyta. Przecież normalny pracodawca musi ZUS-owi bulić około 40 procent. Cóż, Caritasowi wolno i już. Oprócz tego opisywana przez nas firma otrzymuje jeszcze wielkie (i też nieznane) dotacje państwowe z budżetu. Rocznie dziesiątki milionów złotych trafia na konta Caritasu z tytułu nawiązek po przegranych sprawach sądowych. Prowadzi również własną dochodową działalność gospodarczą, której nie wykazuje w księgach rachunkowych (bo ich też nie ma).
Ot, choćby Caritas katowicki. Tenże prowadzi firmę o nazwie Caritas Zdrowie Sp. z o.o. Dokumentacji jakiejkolwiek nie ma, bo... nie ma!
Nie inaczej jest w Legnicy, gdzie firemka kościelna prowadzi przychodnię zdrowia, której nie ma jednak w żadnych kwitach. Istnieje, a jakoby jej nie było. Ot, katolickie „cuda”.
Ile osób rocznie uzyskuje pomoc z Caritasu???? Dane te nie są nigdzie publikowane. Może 100 tysięcy, może 500? Nikt nie wie. Ale my przyjrzeliśmy się diecezji kieleckiej i wyszło nam, że na liście tamtejszych obdarowanych (zwykle jednorazowo) figuruje 14 tysięcy biednych ludzi (38 osób dziennie – w tym ponad połowa to pensjonariusze Domów Opieki Społecznej, którzy oddają swoje renty i emerytury, a za ich utrzymanie płaci dodatkowo państwo).
Caritas bierze też udział w programie Unii Europejskiej o nazwie PEAT. To rozdział darmowej żywności dla najbiedniejszych członków UE. Ile tego jest i kto jedzenie dostaje, nie wie nawet europejska wspólnota i grozi Caritasowi wstrzymaniem dostaw. Ten się jednak wcale nie przejmuje.
Jakie jest w Polsce zapotrzebowanie na pomoc, czyli rozmiary ubóstwa? Na poziomie biologicznego minimum egzystencji (348 zł miesięcznie na osobę) żyje w Polsce 11 proc. obywateli – prawie 4 miliony. Minimum socjalne (870 złotych) uzyskuje ponad 47 proc. Polaków. To jest skala potrzeb.
I teraz uwaga! „Czy dostaliście pomoc od instytucji i organizacji kościelnych?” – zapytali socjologowie najbiedniejszych obywateli RP. „Tak” odpowiedziało 0,8 proc. respondentów żyjących w nędzy.
W najbiedniejszym w Polsce województwie lubuskim liczba osób, które potwierdziły, że dostają pomoc z Caritasu, wyniosła 0,0 (zero przecinek zero !!!! )
16 proc. respondentów oświadczyło natomiast, że może liczyć na większą lub mniejszą pomoc od państwa.
Czy Caritas ma obowiązek występować o zgodę na ogólnopolskie zbiórki charytatywne, a jeśli tak, to czy o taką zgodę występuje? Owszem, Caritas powinien na wszelkie ogólnopolskie społeczne zbiórki dostawać zgodę od ministra spraw wewnętrznych. Wystąpiliśmy więc do MSWiA z pytaniem o liczbę takich zezwoleń. Do dziś nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
(z jednej z gazet)