Nie chodzi o wygraną czy przegarną

Nie wolno nikogo zmuszać do postępowania wbrew sobie samemu, ale z każdym wolno rozmawiać na temat jego decyzji, z człowiekiem dorosłym i dzieckiem - pisze na łamach Gazety Wyborczej ks. Alfred Marek Wierzbicki, etyk, poeta, dyrektor Instytutu Jana Pawła II Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego w artykule zatytułowanym "Przegrana sumienia?".

W artykule ks. Wierzbickiego czytamy: W polemice z Piotrem Pacewiczem Waldemar Kuczyński ("Pacewicz po stronie fanatyzmu", "Gazeta" 12.06.2008) pisze o starciu się dwóch fanatyzmów, a Magdalena Środa ("Gdzie są granice hipokryzji?" "Gazeta" 13.06.2008) odmalowuje straszną dyktaturę moralną Kościoła i ruchów pro life. Nie wiem, na podstawie czego twierdzi ona, że lekarze, prawnicy i dziennikarze zajmujący się sprawą Agaty są konformistami i hipokrytami. Tak apodyktyczna wiedza musi pochodzić ze źródeł doprawdy tajemnych, bo empirycznie i racjonalnie trudno udowodnić, że każdy człowiek respektujący wartość ludzkiego życia jest człowiekiem zastraszonym lub zakłamanym. Nie należy z góry wykluczać, że istnieją ludzie, którym ich własne sumienie nie pozwala współuczestniczyć w aborcji poczętego dziecka bez względu na okoliczności, w jakich zostało ono poczęte. Czy taka postawa jest fanatyzmem? Stoi ona na pewno w kolizji z obowiązującym prawem, ale racje sumienia i racje prawa nie muszą się pokrywać. Prawo jako wynik demokratycznego kompromisu może być niedoskonałe, a nawet niesprawiedliwe. To, że wyraża ono wolę większości, jeszcze nie czyni go słusznym. Jedną z dróg oporu przeciw prawu, którego nie akceptuje sumienie, jest podjęcie działań na rzecz zmiany samego prawa. Z uwagi jednak na pluralizm opinii i wielość sumień działania takie rzadko kończą się pełnym sukcesem. Czy wobec tego sumienie skazane jest na przegraną? Zachowanie się lubelskich ginekologów odmawiających wykonania aborcji nakazanej przez sąd nie zasługuje na krytykę, ponieważ uznali oni wyższość racji sumienia przed prawem. Kto wątpi w szczerość ich postawy, nie bierze pod uwagę, że nie wszyscy ludzie myślą tak, jak profesor Magdalena Środa. Przypuszczam, że ona sama uznaje, że prawo do wolności sumienia należy do naczelnych praw przysługujących kobiecie i mężczyźnie jako jednostkom ludzkim. Nie można chyba być bardziej indywidualistą niż wtedy, gdy ktoś słucha swego sumienia. Czy wolno mi racje mojego sumienia narzucać innym? Oczywiście, że nie wolno nikogo zmuszać do postępowania wbrew sobie samemu, ale z każdym wolno rozmawiać na temat jego decyzji, z człowiekiem dorosłym i dzieckiem. Nie wydaje mi się, aby ks. Krzysztof Podstawka przekroczył tę delikatną granicę. Jak świadczy list Agaty napisany do ks. Podstawki, nie traktuje ona go jako intruza, lecz sama zaprasza do odwiedzin w szpitalu. Wahania Agaty, jej zmienne deklaracje są wynikiem także perswazji ze strony środowisk proaborcyjnych. Fakt, że matka Agaty zwróciła się do nich z prośbą o pomoc, tylko utrudnił dojrzewanie decyzji samej Agaty, wyprowadził sprawę z kręgu rodziny na forum mediów.

«« | « | 1 | 2 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31 1 2 3 4 5
10°C Piątek
noc
8°C Piątek
rano
11°C Piątek
dzień
12°C Piątek
wieczór
wiecej »