Kajakarze przywitali Nowy Rok, biorąc udział w spływie rzeką Łyną.
Tradycją warmińsko-mazurskiego oddziału PTTK stał się noworoczny spływ kajakowy po rzece Łynie, od miejscowości Bartąg do olsztyńskiego zamku. W tym roku wzięło w nim udział 20 osób. – Początkowo robiliśmy ten spływ z ciekawości, czy znajdą się chętni, czy ktokolwiek zechce zimą popływać kajakiem. Okazało się, że dla wielu jest to doskonały sposób na spędzenie wolnego czasu – mówi Milan Rzepkowski z warmińsko-mazurskiego oddziału PTTK. Wspomina spływy, które odbywały się w pięknej zimowej scenerii. Były i takie, które ze względu na zamarzniętą Łynę się nie odbyły. – W zeszłym sezonie Nowy Rok przywitaliśmy wiosenną aurą, zaś wiosną płynęliśmy przy mrozie i ogromie śniegu – wspomina.
Noworoczny spływ liczył 10 km, a kajakarze pokonali go w 2 godziny. – Jest to dość łatwy odcinek rzeki. Płynie się przyjemnie i bezpiecznie. Został on specjalnie zaplanowany na warunki zimowe. A dzisiaj, jak widać, mamy raczej wiosnę – śmieje się Milan. Dzięki temu kajakarze mogli podziwiać nie tylko piękno natury, ale też i wspaniałą grę słonecznego światła, które rozświetlało taflę rzeki. – Dzisiaj mamy bardzo ładną pogodę. Liczyliśmy się, że będzie może lód, jakieś kry, a tu wiosennie. Aczkolwiek ludzie są bardzo zadowoleni. Gdyby był śnieg, byłoby piękniej. Łyna coraz czystsza. Zaczynamy o nią bardziej dbać – podkreślali uczestnicy spływu. Na końcu odcinka kajakarze uczcili Nowy Rok lampką szampana.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.