Rząd nie zaakceptuje homoseksualnych małżeństw ani teraz, ani w przyszłości.
Premier maleńkiej wyspy Dominiki w regionie Małych Antyli na Morzu Karaibskim jednoznacznie stwierdził, że jego kraj odrzuca pojęcie „małżeństw homoseksualnych”.
- Jasno mówię, że są pewne rzeczy, których ten rząd nie zaakceptuje, i nigdy nie uzna w naszym kraju małżeństw homoseksualnych – powiedział premier Roosevelt Skerrit, jak donosi „Jamaica Observer”.
Wypowiedź premiera była odpowiedzią dla homoseksualnej grupy aktywistów, która zażądała, by rząd ponownie przeanalizował przepis dotyczący zakazu sodomii, znajdujący się w ustawie o przestępstwach seksualnych.
Mniejszość twierdzi, że prawo „dyskryminuje ludzi ze względu na ich preferencje seksualne”. Grupa twierdzi, że chce, by wszyscy byli traktowani jednakowo.
Pemier Skerrit stwierdził, że prawo się nie zmieni, a pogłoski o aresztowaniu osób prywatnych angażujących się w aktywność homoseksualną są bezpodstawne.
- To się nigdy na Dominice nie działo i nie sądzę, żeby miało się wydarzyć – powiedział.
Premier zamierza się spotkać z homoseksualną grupą, aby omówić z nimi ich obawy: – Nie sądzę, by każda grupa mogła narzucać swoje poglądy innej grupie - powiedział jeszcze dla „Observer”.
Premier Skerrit konsekwentnie wspiera chrześcijańską definicję rodziny i zachęca ludzi do wzięcia odpowiedzialności za swoje dzieci.
Podczas ceremonii ukończenia szkoły w Dominica State College na początku tego roku, gdzie większość absolwentek z hotelarstwa i gastronomii stanowiły samotne matki, Skerrit wezwał ojców swojego kraju do podjęcia odpowiedzialności i opieki nad swoimi dziećmi.
- Nie można pozostawić tych kobiet, by samotnie zajmowały się dziećmi. Nie możesz przyjść i powiedzieć, że ją kochasz i masz z nią dzieci, a potem po prostu odwracasz się plecami - apelował do mężczyzn. - Dzieci potrzebują wsparcia finansowego, jak również emocjonalnego swoich ojców. To wstyd dla każdego mężczyzny na świecie, włączając w to Dominikę, gdy matka musi zaciągać ojca swojego dziecka do sądu, by otrzymać alimenty. Tak nie może być – powiedział Skerrit według prasy rządowej.
W Monrowii wylądowali uzbrojeni komandosi z Gwinei, żądając wydania zbiega.
Dziś mija 1000 dni od napaści Rosji na Ukrainę i rozpoczęcia tam pełnoskalowej wojny.
Są też bardziej uczciwe, komunikatywne i terminowe niż mężczyźni, ale...
Rodziny z Ukrainy mają dostęp do świadczeń rodzinnych np. 800 plus.