Prawosławni sportowcy mają swą kaplicę w wiosce olimpijskiej w Rio de Janeiro.
Zorganizował ją na prośbę patriarchy Cyryla proboszcz podmoskiewskiej cerkwi prawosławnej w Południowym Butowie pod wezwaniem św. Dmitrija Dońskiego ks. Andriej Alieksiejew. Pełni on także funkcję kapelana ekipy rosyjskich zawodników.
Kaplica prawosławna w wiosce olimpijskiej gromadzi na modliwtwie sportowców Rosji, Białorusi i Ukrainy. Codziennie, pod przewodnictwem kapelana ks. Andrieja Alieksiejewa, sportowcy i towarzyszący im członkowie ekip olimpijskich modlą się za toczących boje olimpijskie występujących danego dnia reprezentantów tych trzech państw.
Tuż przed otwarciem Igrzysk Olimpijskich inny duchowny rosyjskiego prawosławia ks. Siergiej Małaszkin poświęcił w rejonie Copacabana dom kibica, w którym każdy chętny może śledzić zmagania sportowców rosyjskich dzięki bezpośredniej transmisji telewizyjnej.
Według najnowszego sondażu Calin Georgescu może obecnie liczyć na poparcie na poziomie ok. 50 proc.
Zapewnił też o swojej bliskości mieszkańców Los Angeles, gdzie doszło do katastrofalnych pożarów.
Obiecał zakończenie "inwazji na granicy" i zakończenie wojen.
Ale Kościół ma prawo istnieć, mieć poglądy i jasno je komunikować.