Studia gender na węgierskich uczelniach zostaną zlikwidowane

Nabór na studia gender zostanie zlikwidowany na wszystkich uczelniach na Węgrzech od 2019 r. Mówiący o tym dekret rządu premiera Viktora Orbana został opublikowany w najnowszym "Monitorze Węgierskim".

Dekret "o kwalifikacjach, które można zdobywać w szkolnictwie wyższym", stanowi, że w 2019 r. uczelnie nie będą już mogły rekrutować studentów na studia gender. Studiów tych nie ma w nowym spisie kwalifikacji uniwersyteckich.

"Naukę będą mogli kontynuować studenci przyjęci na studia magisterskie nauk o płciach społecznych najpóźniej w procesie rekrutacyjnym 2018 r." - napisano w dekrecie.

"Studia gender, tak samo jak marksizm-leninizm, można uznać bardziej za ideologię niż naukę" - oświadczył w marcu sekretarz stanu w ministerstwie zasobów ludzkich Bence Retvari.

W sierpniu podkreślił zaś, że "na wydział gender jest wyjątkowo mało chętnych, co już samo w sobie jest argumentem za jego likwidacją.() Wydział z ekonomicznego punktu widzenia nie jest racjonalny, mamy więc prawo sądzić, że utworzono go nie w reakcji na wymogi rynku i nie po to, by studenci uzyskali szybko wiedzę do bezpośredniego wykorzystania".

Decyzja o likwidacji naboru na studia genderowe dotyka dwie uczelnie: Uniwersytet im. Loranda Eoetvoesa w Budapeszcie oraz założony przez amerykańskiego finansistę węgierskiego pochodzenia George'a Sorosa CEU.

«« | « | 1 | » | »»
  • gość777
    17.10.2018 19:50
    No i gitara!Brawo Orban, brawo Węgry!
  • wujek_Olek
    17.10.2018 21:24
    Brawo. Jednej pseudo-nauki mniej. Oby to był tylko początek.
  • E.
    17.10.2018 23:16
    Przepraszam, ale dlaczego zestawiamy tu "nienaukowe" gender studies i "naukową" teologię? Jakie są "naukowe", czyli - jak rozumiem: empiryczne, obiektywne i oparte na obserwowalnych faktach, podstawy teologii? Żeby było jasne: wcale nie jestem przeciwnikiem teologii jako dyscypliny uniwersyteckiej, ale odwoływanie się do "naukowości" w tym przypadku wydaje mi się wątpliwe. I druga kwestia - argument "ideologiczności". Rozumiem, że chodzi o to, że "fakty" w gender studies stają się jednocześnie postulatem moralno-społecznym. No ale czy nie tak samo jest w przypadku teologii, gdzie faktów poznawczych nie sposób odróżnić od postulatów moralnych? No i ostatnia rzecz: argument "nikogo to nie interesuje". Z tego, co się orientuję, obecnie teologię również wybiera garstka, więc ten argument chyba niczego nie powinien przesądzać.
  • Pleno
    19.10.2018 09:12
    Uważam że jest to krok w dobrym kierunku. Dobrze wiemy jak wiele złego dzieje się, gdy szerzy się te ideologię. Człowiek dziś atakowany jest z każdej strony, nie brak pseudo filozofów, manipulantow, którzy ze wszech miar pragną pozyskać człowieka dla swych małych i większych gierek. Szczególnie smutnym jest : gdy robi się mentlik w duszy i sercu zagubionego, doświadczonego szczególnym zranieniem. Potrzeba nam odpowiedzialności która jest wyrazem miłości, której tak wielu pragnie - miłości, bliskości a dostaje jej Karykature
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 1
    2 3 4 5 6 7 8
    3°C Wtorek
    dzień
    3°C Wtorek
    wieczór
    2°C Środa
    noc
    1°C Środa
    rano
    wiecej »