„Damy w Bieli”, czyli żony i matki więźniów politycznych na Kubie spotkały się z metropolitą Hawany, kard. Jaime Ortegą y Alamino i podziękowały mu za „humanitarną mediację” między władzami a opozycją, jakiej podjął się Kościół.
Po spotkaniu rzeczniczka organizacji Berta Soler podkreśliła, że „Kościół czyni to, co powinien robić: jest przy boku ludzi cierpiących, uwięzionych i my widzimy pozytywne wyniki tych działań”. Odcięła się zarazem w imieniu całej organizacji od treści listu 165 dysydentów krytykujących tę mediację. Stwierdziła, że działania kontestujących opozycjonistów na wskroś przesiąknięte są polityką, a celem „Dam w Bieli” nie jest, jak zaznaczyła, polityka, ale wolność najbliższych. Wyraziła też nadzieję, że mediacja kard. Ortegi i Kościoła przyczynią się także do pomyślnego rozwiązaniu sprawy Reiny Luisy Tamayo, matki zmarłego dysydenta Orlando Zapaty Tamayo, która pada ofiarą wrogości ze strony władz.
W sobotni wieczór 22 lutego siedem kościołów w Nowej Zelandii padło ofiarą podpaleń.
Części lwów i lampartów są sprzedawane na 80 proc. badanych rynków.
"Pomimo delikatnego stanu zdrowia, Ojciec Święty nadal myśli i modli się..."
Licznie obecni byli kardynałowie i pracownicy urzędów Stolicy Apostolskiej.