Siedem spalonych domów i sześć osób ciężko rannych to wstępny bilans wczorajszego napadu muzułmańskich bojówek na katolicką wioskę w północno-zachodnim Bangladeszu.
Katolików zaatakowano kijami i maczetami. W ogniu stracili cały swój majątek. Pretekstem zajścia był spór o ziemię. Na pomoc poszkodowanym pośpieszyła miejscowa Caritas. Dostarczono im plandeki oraz ryż. Zapewniono im również pomoc prawną. Jak donosi miejscowy proboszcz, ks. Anthony Sen, wieśniacy obawiają się jednak kolejnych ataków ze strony muzułmańskich sąsiadów. Dodajmy, że chrześcijanie stanowią w tym kraju znikomą mniejszość poniżej jednego procenta mieszkańców. Religią dominującą jest w Bangladeszu islam.
Po raz pierwszy od 18 lat nie pojawi się na defiladzie 9 maja kolumna pojazdów wojskowych.
Instalacja ruszyła po kilkumiesięcznym postoju - wskazuje AMP.
"Doskonale rozumie ciężar odpowiedzialności i to, w co się angażuje."
Odkrycie stało się możliwe dzięki wykorzystaniu najnowszych technologii.